Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zamyślona26

Mam chłopaka, ale...

Polecane posty

Gość zamyślona26

Od 2 miesięcy spotykam się z chłopakiem, który jest miły, szarmancki, nie pije, a i z wyglądu nie jest najgorszy, choć do ideału też sporo mu brakuje...Mam 26 lat i poważnie myślę o życiu i nie chcę marnować czasu na związki bez przyszłości i przeraża mnie fakt, że ja chyba cierpię na brak uczuć...on jest zakochany, a ja...miło spędza się z nim czas, lubię go, szanuję i mamy podobne zainteresowania...jednak nie czuję kompletnie "tego czegoś"...na spotkaniach z nim czuję się jak na spotkaniach z kumplem. Głupia sprawa bo nie wiem co mam robić...nie chcę zostać sama i wiem że z nim jeśli przyjdzie co do czego czeka mnie spokojne i udane życie...tylko chyba muszę pogodzić się z tym że bez miłości, bo chyba po prostu nie umiem się zakochać...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak nie czujesz nic do niego to czasem ślubu nie bierzesz z nim, bo to bezsensu, nawet na starość możesz znaleźć kogoś wartego siebie i to z miłości prawdziwej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamyślona26
chciałabym wiedzieć czy któraś z kobiet też tak ma i co w takiej sytuacji zrobić, bo już sama nie wiem...chcę być fair i nie chcę marnować jego czasu jeśli nic z tego nie wyjdzie, a z drugiej strony czekanie na uczucie które może nigdy nie nadejść to głupota i może zamiast czekać na tego jedynego powinnam ułożyć życie z nim...bo chyba będę musiała tak zrobić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamyślona26
chciałabym wiedzieć czy któraś z kobiet też tak ma i co w takiej sytuacji zrobić, bo już sama nie wiem...chcę być fair i nie chcę marnować jego czasu jeśli nic z tego nie wyjdzie, a z drugiej strony czekanie na uczucie które może nigdy nie nadejść to głupota i może zamiast czekać na tego jedynego powinnam ułożyć życie z nim...bo chyba będę musiała tak zrobić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elżbietka0101
większość tak ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamyślona26
kurcze...mam 26 lat i wcześniej czas zajmowały mi nauka i praca, a teraz po prawie 6 latach mam faceta i nie wiem co z tym zrobić...bo to dobry facet i nie chcę go zranić...dlatego nie wiem co robić...bo co jeśli ja nie potrafię się z nikim zakochać...marzę o tym, ale wyraźnie nie jest mi to dane...albo kogoś takiego nie spotkałam, albo po prostu jestem zbyt wielką racjonalistką na tego typu uczucia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamyślona26
miało być "w nikim zakochać"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez tak mam ,
moze milosc przyjdzie z czasem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamyślona26
dlatego na razie czekam...bo człowiek z niego jest dobry, mamy wiele wspólnych zainteresowań, nie uznajemy zdrady...no i spodobało mi się, że nie jest cwaniakiem, któremu zależy tylko na jednym, a poważnie myślącym o związku facetem...mam nadzieję, że uda mi się go pokochać, bo jest tego wart...cholera, tylko boję się, że potem będzie już za późno by coś zmienić i spędzę resztę życia zastanawiając się co by było gdyby...bo lubię go, bardzo...ale przecież tak samo lubię swoją przyjaciółkę i znajomych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez tak mam ,
no a co z seksem? pocalunkami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaZimnaJak lód;)
Miałam to samo...ale powiem Ci ze i tak bez miłości długo nie pociągniesz... Przez kilka lat byłam sama, adorowali mnei naprawde prze rewelacyjni faceci, chcieli układać sobie ze mną życie i wiedzialam ze miała bym z nimi bardzo dobrze, to jednak nie umiałam się zmusić do miłosci..a ranić ich nie chciałam... Co innego jak jest jakas chemia miedzy wami, bo jesli jej nie ma, to i tak go zostawisz wkońcu dl kogoś kto Cie bedzie pociągał... Mozna prubować, ale serca się nie oszuka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamyślona26
pocałunki są i kompletnie nic nie czuję, i prawdę mówiąc nie umie się on całować...a co do seksu to czekam na jego inicjatywę, bo jestem zdania, że to facet powinien to zainicjować, bo czułabym się dziwnie przejmując inicjatywę...bo ja i tak już w tym związku wykazałam więcej otwartości...staroświecka jestem i uważam że faceci mają ten swój syndrom zdobywcy i ta broszka należy do nich :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×