Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość konrad45<>,

zostawiłem żonę dla innej

Polecane posty

Gość konrad45<>,

teraz jestem szczęśliwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfkjkds
cudzolozysz pojdziesz za to do piekla wiesz o tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katalania
A jak się żona czuje? Ja też zostawiłam, źle się czułam ale jak znalazł w końcu partnerkę to odetchnęłam z ulgą, budowanie szczęścia na nieszczęściu to kiepski fundament, nie mogłam spać spokojnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konrad45<>,
nie ma piekła, piekło miałem jak musiałem jej codziennie łgać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konrad45<>
nawet w pewnym momencie nawet nie potrafiłem współczuć jej choroby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konrad45<>
ale masz rację, będę szczęśliwy jak sobie kogoś znajdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ma co tkwić w czymś na siłę, gdzie faktycznie człowiek nie jest szczęśliwy.Później nie będzie lepiej wręcz przeciwnie coraz gorzej tkwiąc w bagnie zwanym " związkiem". Przechodząc istny horror i tracąc swoje nerwy, zdrowie🖐️ Powodzenia 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konrad45<>
jest to smutne i radosne zarazem, ale jest ulga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konrad45<>
polecam wszystkim, nie męczcie się w gównianych związkach ,zwłaszcza kobietom które tkwią ze strachu że sobie nie poradzą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konrad45<>
bzdury dla starych bab

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfkjkds
a skad masz ta pewnosc ze masz racje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konrad45<>
a ty skąd skąd masz pewność że ty masz rację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfkjkds
nie o racje tutaj chodzi.... otarlam sie kiedys o okultyzm i bylam bliska opetania, to moje najblizsze spotkanie z demonem stad wierze ze pieklo istnieje bo pamietam czym mnie demon ''czestowal''

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konrad45<>
łał, widocznie miałaś kiepski seks

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jak zona to przyjęła?
Wariowala?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dfkjkds po co ma tkwić w jakimś pseudo "związku" bądź siedzieć w toksycznym związku gdzie druga osoba wykańcza psychicznie i nie potrafi docenić tego co ma ?:-O Życie nie polega na kiszeniu i męczeniu się w związku, chyba że ktoś ma naturę zabawę w męczennika to takiej osobie polecam tkwienie w tym chorym układzie dalej🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfkjkds
nie robcie sobie zartow z takich tematow bo to nie jest temat do zartowania zycie codziennie stawia przed nami wybor, ktorego my pozniej ponosimy konsekwencje nie mam wplywu na niczyje decyzje, moge jedynie przestrzec was ze zlo istnieje, ze sie ukrywa,mistyfikuje,ze diabel naprawde nas nienawidzi wiem,bo doswiadczylam tego na wlasnej skorze i nie zycze nikomu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A tak swoją drogą by od życia coś dostać to trzeba samemu\ samej coś od siebie dać a nie wiecznie biadolić na świat jaki to zły:-D. Do związku partnerskiego też trzeba coś od siebie dać, a nie wiecznie brać.Wszystko działa w dwie strony i o tym należy pamiętać:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfkjkds
Nicole nie wiem jakie sa dokladniej motywy rozwodu, osobiscie jestem przeciwniczka rozwodow Ja sie tez wypalilam juz, moj zwiazek nabral zupelnie innych barw, powiedzialabym rowniez ze wygasl Jednakze trzeba wiedziec ze malzenstwo jest na cale zycie a nie do chwili az sie sobie nawzajem wypalimy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfkjkds
Oczywiscie ze opiera sie to na dawaniu, poza tym malzonkowie sa za siebie wspolodpowiedzialni, o czym jednak malo ludzi wie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfkjkds
Mysle ze wiele malzenstw dzisiaj sie rozpada z powodu niedojrzalosci, ale jeszcze wiecej z powodu egoizmu-bo stawiamy siebie i swoje potrzeby przed potrzebami partnera/partnerki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfkjkds
Ze juz nie wspomne ile jak sie potem okazuje osob nie potrafi dochowac wiernosci podazajac slepo za trendami wspolczesnego swiata...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfkjkds
ale nasze EGO drze sie tak glosno razem z tym wspolczesnym swiatem, ze juz nie mamy czasu ani nawet ochoty wsluchac sie w samych siebie i zapytac czy takie postepowanie nie odziera mnie z czlowieczenstwa... czy to/tamto jest moralne nie myslimy nawet o tym czasami ze mamy razem dzieci i przez jaki horror nasze wlasne dzieci musza przejsc niejednokrotnie z powodu naszych egoistycznych decyzji o rozwodzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja myślę nieco inaczej
,,nie myslimy nawet o tym czasami ze mamy razem dzieci i przez jaki horror nasze wlasne dzieci musza przejsc niejednokrotnie z powodu naszych egoistycznych decyzji o rozwodzie" Czasami niema wyjścia. Ja chyba dla dobra dzieci się rozwiodę. Choć to bardzo trudna i bolesna decyzja. Horror to dzieci teraz mają. Piszę chyba, bo jeszcze ostatecznie nic nie zdecydowałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja myślę nieco inaczej
nie ma *

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfkjkds
''Horror to dzieci teraz mają. '' Wspolczuje Ci, jesli mialabym dzieci narazac na jakiekolwiek patologiczne zachowania w domu, to tez chronilabym dzieci, nie mam tutaj na mysli absolutnie tkwienia w toksycznym zwiazku mezczyzni potrafia byc rozni, na patologie w domu tez nigdy sie nie zgodze, poruszam zupelnie inna kwestie w tym temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×