Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość flirt uzdrawia ciało i dusze

flirt uzdrawia ciało i dusze

Polecane posty

Gość flirt uzdrawia ciało i dusze

Do rzeczy. Mam męża, dziecko. Jestem dobrą żoną, matką, kucharką, pracownicą, sprzątaczką, księgową... ogólnie życie mnie z lekka przemęczyło. Mimo wieku( 26lat) zrobiłam się domolubnym stworzeniem, stroniącym od imprez, zgiełku. Mało rzeczy mnie cieszy, mało mobilizuje... choć nie jestem ideałem piękna zawsze miałam adoratów ale teraz jest ich szczególnie dużo... wszędzie- w pracy, w sklepie, na ulicy- miłe usmiechy, zagadywani, podryw... Początkowo miałam w głowie mętlik- czy dobrze zrobiłam wychodząc za mąż, zakładając rodzinę? Mąz był moim pierwszym i jedynym partnerem, nie zdąrzyłam się wyszaleć,więc masa wątpliwości siedziała w głowie... no bo "teraz mogłabym wybierac i przebierać. Trafić na przystojniejszego, bogatszego" Płakałam kilka razy czując się zmęczona obowiązkami z lekka dusiłam się w związku.. "bo tamten byłby lepszy"....Tak żałowałam. Choć mąż jest ideałem, ja zawsze chciałam "coś innego"... hahaha zawsze podobali mi się bruneci a mąż jest blondynem...:) Teraz z perspektywy czasu wiem że owe flirty- zaczepki, miłe smsiki, czasem kawa działają nam mnie jak jakiś cudowny uzdrawiający lek. Podchodzę do tego inaczej, na luzie... Poprawiają mi humor, patrząc w lustro widzę piekną kobiete która pociąga facetów a nie szarą myszkę, stałam sie lepsza dla męża, mam większą ochotę na sex.... CZUJE SIĘ KOBIETA!!!! Podkreślam że nigdy nie zdradziłam ( i nie zamierzam zdradzac) męża... Co mysla podrywacze, czy robią sobie nadzieje po kilku smsach, ich sprawa a ja flirtuję masowo;) Usmiecham się nawet do staruszków , którzy odwiedzają naszą firmę i czuję że kwitnę;D Ciałem jestem tylko męża i moje serce również nalezy do niego ale do prawdziwej miłości trzeba dorosnąć. Ja dorosłam dzięki flirtom. Dziewczyny do dzieła;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość missthetrain
spierdalaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj tam nie zdradzisz
wszyscy tak prawicie a potem tematy "czy można kochac dwoj jednocześnie" co do flirtu to się zgadzam, jest zdrowy i poprawia samopoczucie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj tam nie zdradzisz
dwóch*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość flirt i co dalej
Czy flirt jest tylko nieszkodliwą zabawą, czy platonicznym cudzołóstwem? Czy wiesz, co można nazwać zdradą i od którego momentu się zaczyna? Niestety bywa bardzo rożnie, a każdemu wydaje się, że kontroluje sytuację - z naciskiem na wydaje się... http://www.msfera.pl/dlaczego-zdradzamy.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To zależy od tego na ile ktoś panuje nad emocjami - są tacy co faktycznie kontrolują sytuację, są tacy co kończą z rozterkami emocjonalnymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale wam się dzisiaj nudzi
do roboty lenie i pedofile !!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale wam się dzisiaj nudzi
same provo dzisiaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żeczywiście super
że znalazłaś sposób na podwyższenie samooceny, gratuluję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość edruttika
sranie w banie-to wlasnie oszusci matrymonialni wyrywaja baby dzieki flirtom -taki huuj powie pare milych slow i naiwna , uczuciowa baba -wiekoszsc tak jest -przez tresure od urodzenia -wezmie dla niego kredyt , pozyczy kase itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość flirt uzdrawia ciało i duszę.
Czy kontroluje sytuacje? Tak. Nie kontrolowałam 10 lat temu, kiedy to miałam wątpliwości odnośnie miłości do męża i w każdym podrywaczu zakochiwałam się po uszy;) teraz kontroluje i nieraz śmieje się w duchu z 50 latka który robi sobie nadzieje na "młodą dupkę" ;D A żeby zakochać się w dwóch to nie trzeba flirtu... CZasem to spada jak grom w najmniej oczekiwanej sytuacji. Tak dla mnie to dobry sposób na poprawę pewności siebie- a macie lepsze??? Może sprawdzę;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość flirt uzdrawia ciało i duszę.
Cieszy mnie że niejeden facet w moim wieku, przystojny, dobrze ustawiony uważa mnie za chodzący ideał. Kogo by nie cieszyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczywiście że zadbany
Pewnie, że flirtowanie dobrze działa na samopoczucie i samoocenę, aczkolwiek Twój mąż pewnie nie byłby zachwycony, gdyby wiedział, co robisz. I nie ważne, że jak napisałaś ciałem i duszą jesteś tylko męża, on by raczej nie wziął tego za dobrą monetę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceci myślą tylko o dupie
twojej a ty się podniecasz ?!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×