Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kosścista

Dlaczego chcecie 2 latki dawać do przedszkola???

Polecane posty

Gość Co was to interesuje....
To każdego prywatna sprawa, czy odda 2 letnie dziecko do przedszkola. A o żłobkach nie wspomnisz? Są tam dużo mniejsze dzieciaki. Moje poszło teraz do przedszkola(ma 3 lata), na razie na 5 godzin. Po świętach zamierzam iść do pracy,więc pewnie zwiększy się liczba godzin. Co kogo obchodzi kto od ilu puszcza dziecko i czy puszcza.....? Nawet gdy matka zamierza siedzieć te 3 lata w domu(3-6 lat) to co z tego jej sprawa. Jestem za tym aby dzieciaki chodziły do przedszkola, bo jednak przedszkole pomaga w prawidłowym rozwoju dziecka. I niech mi ktoś nie pisze,że przedszkole jest zbędne. To tam dzieci uczą się współpracować w grupie. Przedszkole jest dobre dla dziecka,bez względu czy matka pracuje czy też nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Co was to interesuje....
Do anka 47 ,,Jestem nauczycielka wych przedszkolnego z wieloletnim doświadczeniem'', wątpię. Bo jeżeli byłaby faktycznie to prawda, to jednak jakby nie patrzeć uważałabyś,że przedszkole jest dobre dla dziecka i dla jego prawidłowego rozwoju. Zeby zaraz nie było NIE TWIERDZĘ,że dziecko które nie uczęszcza do przedszkola nie rozwija się prawidłowo! Ale jakby nie patrzeć przedszkole ma plusy,minus tylko jeden częste przeziębienia tylko. Zresztą kto pisze o zastępowaniu domu?! Każda normalna kobieta o tym wie, że przedszkole nie zasapi domu,rodziców,ale zapewni jakby nie patrzeć dziecku bezpieczeństwo,zabawę i miło spędzony czas. To na tyle. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Co was to interesuje....
uhihgrh Co Cię tak boli,że dzieci chodzą do przedszkola? Przecież każdy sam o tym decyduje. I co z tego,że obowiązek? Każdy z nas ma jakieś obowiązki. To co jak pójdzie do szkoły? Też nie będzie chodził bo obowiązek? Plac zabaw a przedszkole to nie jest to samo. W przedszkolu dziecko uczy się większej samodzielności, dzielenia z innymi itp. Przedszkole jest dobre. A czy dobre jest aby dziecko było przy mamie 24/h? Bo myślę,że nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość O ty niedobra mireczkowata
A tak kiedys w inym topiku na mnie ujadalas i najezdzalas dlaczego dziecko w wieku 2.7 msc poslalam do pzredszkola, dla ciebie to byla zbrodnia i tyrania :D ,a widzisz? to jest dowod ze lepiej wczesniej nie rzucac kogos widlami i wmaiwiac okrucienstwa bo ktos poslal do przedszkola, sama sie przekonalas ze nie miaals racji :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A czy Wasze
dwulatki już są odpieluchowane i same jedzą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość O ty niedobra mireczkowata
Moja juz odpieluchowana na dobre byla gdy miala 17 msc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mój sam je, po tym jak zaczął chodzić do przedszkola zaczął się domagać własnych sztućców - przez poierwsze 2 miesiące wszystko dookoła, łącznie z nim było brudne, ale widelec opanował bardzo szybko, łyżką posługuje się od około 15 miesiąca - jak gęsta zupka to nie ma problemu, jak rzadka to sie ubrudzi, ale ważne że chce sam:) nie jest odpieluchowany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość O ty niedobra mireczkowata
jadla w wieku 2 lat juz ormalne obiady, takie jakie my dorsoli, be zadnego bawienia sie w papki,jedynie kotleta jej kroilam to rzecz jasna, ale widelec czy lyzką jzu sam sie poslugiwala,tak jak bulke,kanapki,pyzy, kopytka,tez jadla w wieku 2 lat Wszytsko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o ty niedobra mireczkowata- e tam, od okrytników na pewno nie wyzywałam :) Ale przyznam się, że zmieniłam zdanie w tym temacie odkad córa chodzi do przedszkola- przyznaję się do błędu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oooooooooooooooooooooooooopooo
mireczkowata jak tam twój bękart??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A czy Wasze
No mój 19 skończy 19 miesięcy i sobie nie wyobrażam nawet, że sam je... Na nocnik zrobi tylko jak go posadzę i w ogóle nic nie mówi. To znaczy ma dużo do powiedzenia i rozumie to co chce, a jak nie chce czegoś posłuchać, to ucieka, ale słów żadnych nie mówi, nawet mama i tata. Nie wyobrażam sobie, że za te kilka miesięcy mógłby już sam jeść i wołać na nocnik...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A czy Wasze
Miało być, że 6 listopada skończy 19 miesięcy, sorry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czy Wasze...a może (nie wiem czy nie za późno) spróbuj u niego BLW zastosować, pomęczysz się trochę na poczatku, ale powinien szybko złapać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
albo daj mu widelczyk i pozwalaj próbować, u nas przez pierwsze 2 miesiące po każdym posiłku Młody był cały do przebrania a kuchnia do posprzątania, ale naprawdę szybko załapał, a do picia kup mu mały, plastikowy kubeczek i wlewaj po trochu (tak po łyżeczce na poczatek) i tez się nauczy :) owszem, będziesz musiała przebierać co chwilę, ale chyba warto? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A czy Wasze
O nie, dziękuję za tą metodę... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
my robiliśmy to, co jaheira. Inaczej sie nie da. nawet taki fartuszek zakupiłam, ale córka go zrywała z siebie więc pralka chodziła non stop :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A czy Wasze
Szczerze powiedziawszy, to jest moje pierwsze dziecko i po prostu wydawało mi się, że jest za mały na to, żeby samodzielnie jeść, po prostu wydaje mi się, że teraz dzieci są zmuszane do szybszego dorastania, przez to jaki jest świat...Kurcze, nie zdążyłam się dobrze nacieszyć, jak był taki malutki, a teraz już lata koło mnie i fochy pokazuje, jak mu coś nie pasuje... :P Może rzeczywiście spróbuje mu dać samemu, tylko obawiam się, że może jeszcze bardziej schudnąć. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najmądrzejsza autorko
filozofia piszemy przez f, a nie filozowia!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mozna generalizować - niektóre 2latki są emocjonalnie gotowe, żeby pojsc do przedszkola, a czasem nawet 4latki sa jeszcze nie gotowe - znam takie i takie przypqadki. Na szczescie z moja 3latka nie bylo problemu - chodzi od wrzesnia, jest zachwycona, bardzo szybko zaczela [rzyswajac piosenki i wierszyki - ja sama, pomomo tego, ze w domu ja uczylam, nie bylo takich efektow:) Nawet po angielsku do pieciu juz liczy:D A ja jestem spokojna i moge sie skupic na pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość macocha co dzieci nie kocha
Moj 19-miesieczniak chodzi do zlobka od 8 miesiaca zycia. Nigdy nie plakal gdy go zawozilam, czsto placze jak go odbieramy, bo chce jeszcze sie pobawic. Je widelcem, lyzka, czasem reka, ale wysttarczy mu zwrocic uwage i przestaje. Po jedzeniu pokazuje raczki zeby wytrzec, i podnosi miske i informuje, czekajac na pochwale, ze zjadl wszystko. Poniewaz mieszkam poza Polska, maz jest obcokrajowcem, zaczyna mowic w dwuch jezykach, z przewaga meza, bo ten slyszy caly dzien. Nie odpieluchowala go jeszcze, zaczne niedlugo. W zlobku ma zajecia, przerwy na zabawe, zorganizowany dzien. Mimo ze baaardzo zywotny, nie urzadza atakow histerii, slucha, jest empatyczny,kontaktowny, bardzo duzo rozumie, potrafi sam zajac sie chwile soba. Nie wiem czy to zasluga zlobka, i cudownych wychowawczyn, czy nasza. Wydaje mi sie jednak, ze mimo najszczerszych checi nie potrafilabym go tak stymulowac jak robia to rowiesnicy i doswiadczone panie, ktore nie musza dzielic swojego czasu na pranie, prasowanie, gotowanie i zabawe z dzieckiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poroocznikova
To juz nawet nie o to gotowanie i prasowanie chodzi,tylko o ilosc bodzcow. Jakby czlowiek siadl w domu i sie uczyl sam np jezyka albo sam by robil jakis projekt,to by jedna glowa byla i efekt tez by byl taki sobie. Jak sie zbierze mala grupa,to sie czlowiek chcac nie chcac motywuje do pracy,podchwytuje pomysly,podpatruje cos,wchodzi w interakcje i efekt takiej pracy jest calkiem inny. Mama moze byc i buzujaca energia i pomyslami,ale jest jedna i jest zawsze ta sama osoba. Nie zastapi grupy. A dziecko nie idzie tam na caly dzien,mnostwo czasu spedzi po przedszkolu w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
żeby się uczyły drugiego jezyka równolegle z pierwszym:) syn poszedł na trzy poranki jak miał 18 mies. nie musiał, bo nie pracowałam w dzień, ale widziałam, że potrzebuje towarzystwa, córkę jeszcze obserwuję, z racji tego, że ma starszego brata ma z kim się bawić i nie jest taka chętna do kontaktów z obcymi dziećmi jak on w jej wieku, trochę to też charakter, ale na wiosnę mam nadzieję już będzie gotowa:) nie wiem jaka to krzywda jeśli widzę, że dziecko dobrze się tam czuje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez nie daje teraz bo jest za małe dopiero jak zacznie mówić,siadac na nocnik itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a mój mały ma 2 lata i 2 miesiące, chodzi do żłobka i jestem bardzo zadowolona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×