Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bye bye love...

moja walka z samotnoscia.

Polecane posty

Gość bye bye love...

Chcialbym wam opisac moja walke z samotnoscia, nie wiem dlaczego ,moze dlatego ze czytam kafe od dawna lecz marnie sie udzielam. Zaczne od tego ze jestem facetem ktory powoli dobiega 30stki, wynajmuje mieszkanie (nie mieszkam z mama!!!),mam auto, wyksztalcenie i prace ,brak mi tylko bliskiej osoby z ktora moglbym dzielic zycie. Bylem juz chyba wszedzie w poszukiwaniu drugiej polowy, zaliczylem mase kursow, szkolen, na studiach tez oczywiscie bylem, wychodze czesto do kina lub na koncert, poprostu wszedzie gdzie sie da wyjsc (w moim malym miasteczku nie ma wiele opcji :/) i jak do tej pory zadnych rezultatow. Poznalem wprawdzie kilka kobiet lecz nie byly zainteresowane moja osoba, dodam ze zawsze staram sie nie wyjsc na desperata i nie jestem jakas ciepla klucha ani maruda!! Moj wyglad zewnetrzny nie budzi raczej zastrzezen, mam 178cm wzrostu ,uprawiam sport (biegam), jestem zadbany. Wiec dlaczego? mysle ze dziewczyny szukaja jakis mega charyzmatycznych, rozrywkowych facetow ktorzy poprostu maja w sobie to "cos" a same nie wiedza co to tak naprawde jest. Nie jestem jakims nudziarzem (randki niby zawsze sa na poziomie i z humorem) podobno taki normalny,fajny gosc zemnie ale nic ponadto, nie mam tego "czegos" cokolwiek to ku...a jest .O kobietach ktore szukaja bogacza nawet nie wspomne .Walcze nadal,nie poddaje sie, aczkolwiek w zaistnialych okolicznosciach coraz bardziej obawiam sie ze nigdy nie znajde tego czego szukam. Mialem kiedys dziewczyne (tak tak, nie jestem prawikiem ktorymi tak gardzicie na kafe) niestety zniszczyly ja narkotyki i alkohol, jezeli mi sie nie powiedzie to uznam ze tak musialo byc, moze nie kazdemu jest dane. Teraz dla mnie najwazniejszym jest aby sie nie poddawac bo nigdy bym sobie nie wybaczyl ze samotnosc mogla wynikac z mojej winy. Portale randkowe sobie odpuscilem, niewiele jest osob z mojej okolicy, a te ktore sa nie chca odpisywac, znajomi tez nie maja mnie z kim wyswatac, no i tak to sie ciegnie dobijajaco w nieskonczonosc, najgorsze jest ze wiekszosc rad rodem z kafe jest o kant dupy roztrzask :/ ,obecnie usiluje kogos poderwac na FB i tez nie idzie najlepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie bywam w covent garden
Wkwestii samotności niewiele ci doradzę, ale podoba mi się twój styl pisania. Używasz poprawnej polszczyzny i sensownie składanych zdań, co obecnie jest rzadkością. Może któraś pani ci coś tu napisze, chociaż twój tekst był za inteligentny, za kulturalny i za sensowny jak na kafeteryjne standarty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bye bye love...
to moze jakas samotna kafeterianka mnie zechce??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też stwierdzam, że to co napisałeś odbiega od stereotypowych tekstów na forum; prawików na garnuszku mamusi tu niestety nie brakuje. Nie poddawaj się. Lepiej być samemu niż z byle kim. Z opisu widać, że masz jakieś zainteresowania, nie wydajesz się być nudny; jeśli laska będzie tego warta to z pewnością ją zainteresujesz swoją osobą. Problemem tak jak napisałeś jest Twoje małe miasteczko, gdzie może nie ma aż takich możliwości. A skąd konkretniej jesteś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bye bye love...
z zadupia podkarpacia.kafe to eldorado prawikow i starych panien?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie zrozumiem dlaczego
widzę jeden problem albo nie jesteś tak przystojny jak Ci się wydaje, albo faktycznie mieszkasz na wielkim zadupiu i nie ma zbyt wielu kandydatek i stąd brak chętnych może rusz tyłek gdzieś w Polskę i się okaże czy tam połów będzie skutecznijeszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Didi1987
Niestety mam podobną sytuację jak Ty. szkoda, że tak daleko od siebie mieszkamy. Ja bym chętnie się z Tobą spotkała :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W wieku 22 lat chyba jeszcze nie jestem starą panną;-) ale takich starych panien, które o sobie mówią singielki jest tu na pewno pełno. Ja po kilkuletnim związku, po studiach wyjechałam za pracą do większego miasta i też walczę z samotnością, bo nie mam tu jeszcze wielu znajomych. Może ma ktoś jakieś rady...bo też próbowałam już wielu rzeczy, a nie chce wyjść na desperatkę:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bye bye love...
jestem sredni z wygladu,u mnie w miasteczku (albo wiocha jak kto woli) sa przystojniejsi osobnicy i to wlasnie na nich leca laski,natomiast zadupie moze byc przeszkoda bo malo tu wolnych dziewczyn a duzo samotnych mlodych mam. wyjazd w polske mi sie nie usmiecha,dobrze mi tu ,mam prace itd tylko narzeczonej brak. ciezko jest walczyc z samotnoscia tak zeby nie wyjsc na desperata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz auto to możesz dojeżdżać do dziewczyn nawet 100km, weź nie mów że to musi być dziewczyna z sąsiedztwa, bo to ściema na maxa. Żal ci kasy na paliwo - ot skąpiradło. Siedź sobie dalej na zadupiu i uprawiaj grzyby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zorganizuj zlot singli. Daj ogloszenie w necie. Na pewno cos by sie znalazlo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Samotny romantyku... żeby gdzieś dojeżdżać, trzeba mieć do kogo, więc rozluźnij poślady i zejdź z kolegi z forum;-) w ciemno ma jeździć i szukać zbłąkanej owieczki?? Przecież to bez sensu:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bye bye love...
ok przyznam sie, mam czinqueczento,na dalekie wyprawy sie nie nadaje :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie zgadzam się ze
Stwierdzeniem, że lepiej być samemu niż z byle kim. Jedno i drugie do bani :P Autorze, pociesze Cię, że kiedyś miałam podobna sytuację ale dzięki Bogu nie podałam się i od kilku lat jestem szczęśliwa. Trzymam kciuki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SamotnaWSieci81
Piszesz, ze w Twojej miejscowości jest sporo samotnych mam. Może wśród nich znajdzie sie jakaś wartościowa kobieta. Nie wszystkie samotne mamy to panienki które przed każdym rozkładaja nogi. Poprostu jednym udaje się za pierwszym razem znaleźć swoją drugą połowę a inne muszą na nią dłużej poczekać trafiając po drodze na różnych kolesi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SamotnaWSieci81
Piszesz, ze w Twojej miejscowości jest sporo samotnych mam. Może wśród nich znajdzie sie jakaś wartościowa kobieta. Nie wszystkie samotne mamy to panienki które przed każdym rozkładaja nogi. Poprostu jednym udaje się za pierwszym razem znaleźć swoją drugą połowę a inne muszą na nią dłużej poczekać trafiając po drodze na różnych kolesi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blondyneczka_mala
Kurcze może właśnie też skupiasz się na nieodpowiednich dziewczynach....takich co jeszcze nie mają poważnie poukładane w głowie itd. Ja w sumie też mam problem...jestem samonta juz dlugo po bardzo dlugim zwiazku i też usycham bo jestem osobą, która bardzo potrzebuje 2 połowki...ale mi nikt nie odpowiada....spotykam chłopakow i to w ogole nie to. Pytanie gdzie kogoś poznać kogoś kto będzie na podobnym poziomie itd...tragedia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO12358
"Zorganizuj zlot singli. Daj ogloszenie w necie. Na pewno cos by sie znalazlo." Fajna ksywka. :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bye bye love...
panna z dzieckiem = desperacja,i jeszcze ten natretny wiecznie pijany pan byly ktory lubi sie wtracac i robic awantury, kiedys mnie takie cos dotknelo bo mialem taka kolezanke i nie mam zamiaru ogladac czegos takiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SamotnaWSieci81
Nie ma to jak wrzucić do jednego wora wszystkie samotne matki Ciekawe czy Ty chciałbys być tak samo oceniany jak Ci faceci o których pisałes na poczatku postu. No nic Powodzenia w poszukiwaniach Może w końcu znajdziesz swoja połówkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bye bye love...
mojej walki z wiatrakami ciąg dalszy ... właśnie zapisałem sie na kurs tańca, i co?, gówno ! same pary przyszły, nie ma dla mnie partnerki a instruktor kazał mi "se znalezć partnerke" na co odparłem "ty mi znajdz" wyśmiał mnie i zrezygnowałem, to bez sensu. Jest jeszcze druga szkoła tańca lecz tam przyjmuja tylko same pary, zaczynam nienawidzić miasta w którym żyje ale i tak z tąd nie wyjadę bo zapuściłem tu korzenie na amen. Na disco sie nie wybieram, raz ze nie moje klimaty a dwa tam same małolaty, średnia ich wieku oscyluje pomiedzy 14 a 19 rokiem życia wiec taki stary rupieć jak ja nie ma czego szukać w takim przybytku :/ koszmar.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tutu kaput
wiesz co poradzę ci bo wykazujesz się jakąś aktywnością. źle że zapuściłeś już korzenie bo prawdopodobnie nie znajdziesz nikogo wolnego, ale co jest gorsze to po prostu wydaje mi się że ty nie jesteś wystarczająco atrakcyjny, po prostu za nudny, przeciętny, nie wiem może grzeczny? pisałeś że kilka wolnych kobiet z twojej miejscowości wiochy cię olało, no widzisz a inni w tym zadupiu sobie kogoś znaleźli i teraz nikogo nie ma dla ciebie. musisz starać się zmienić coś w sobie, zachowanie albo wygląd (tak wnioskuję po tym co piszesz) możliwe też że jak na 30 lat nie dorobiłeś się czegoś ponad przeciętność i to też zniechęca, bo 20 latkom nie masz czym zaimponować a 25 latkom co zaoferować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szva
Wiem bye bye że o złych wspomnieniach nie powinno się pisać ale skoro już o sobie napisałeś to czy mógłbyś coś więcej napisać o swym dawnym związku? Jak długo trwał ten związek. Czy jak się z Nią zszedłeś to Ona już brała narkotyki i piła czy powiedzmy zaczynała? Czy nie mogłeś Jej pomóc? Czy nic się nie dało zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szva
Trzeba walczyć z samotnością bo to powolna agonia, trzeba starać się rozumieć swe błędy i weryfikować swoje postępowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kulki g.
Wiesz co, może kup sobie dmuchaną lalkę albo sztuczną pochwę i odreaguj trochę (może właśnie tego ci potrzeba jak wiekszosci facetów), a potem na spokojnie zabierz się za szukanie kobiety. Wyjedź z tej wiochy do jakiegoś big city i tam się rozejrzyj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bye bye love...
opowieść o mojej byłej to zagadnienie na inny temat, powiem tylko ze mimo moich starań nie zdołałem jej ocalić przed kompletnym upadkiem, zakończyłem znajomosc gdy zaczeła wyciągać odemnie kasę na wódkę i puszczać sie pijana na melinach, skoro wy kobiety możecie zerwać z facetem pijakiem to dlaczego facet powinien meczyć się z pijaczka? Nie jestem jakiś mega przystojny, niemniej jednak znam sporo facetów którzy niczym szczególnym się nie wyróżniają a partnerke mają, myśle że sęk w tym że gdybym przebywał częściej z róznymi kobietami to w końcu znalazłbym chętną (mniej wybredną?) na związek, niestety nie mam gdzie poznawać kobiet a zaczepianie na ulicy czy w markecie to bardzo zły, desperacki pomysł.Zostane starym kawalerem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kimm nowak
to może zmień miasto na jakieś większe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hastek
U mnie to był ponad rok walki, nikogo nie chciałam koło siebie, mieszkałam sama, nawet zaczęłam pracować w domu. Straciłam kontakt z realiami. Teraz wszystko wróciło do normy, ale też wiele zrobiłam. Za mną treningi z Joanną Konieczną. Generalnie spotkania z ludźmi, którzy wychodzą z takich samych problemów naprawdę wiele dają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×