Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lawjumysia

Dziewictwo i 17 lat

Polecane posty

lawjumysia Nie oczekuję pocieszenia, chciałabym tylko mieć świadomość, że świat nie jest skonstruowany z samych facetów, na których trafiam :/ ­ Jeśli będziesz mieć taką świadomość, życie kopnie cię w tyłek o wiele brutalniej, niż mogłoby ci się zdawać. :O Dlaczego tak ciężko po prostu pewne rzeczy zaakceptować i nauczyć się z nimi żyć? :( Businesswomen nie są marzycielkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawjumysia
Czyli twierdzisz, że lepiej jest, jeśli żyję ze świadomością, że generalnie nikt mnie nie chce i jestem beznadziejną dziewczyną i nie zasługuję na prawdziwą miłość? Nie widząc jeszcze nadziei na zmiany na poprawę mojej sytuacji :/.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie tak znowu często. Tylko że stają się nieszczęśliwe, bo nie mogą mieć tego, co normalne, zwykłe, łudzące się kobiety. Zaś te zwykłe kobiety potem stają się nieszczęśliwe, bo zaczynają rozumieć, że facet nie jest całym światem albo gorzej - wciąż nie mogą tego zrozumieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lawjumysia Czyli twierdzisz, że lepiej jest, jeśli żyję ze świadomością, że generalnie nikt mnie nie chce i jestem beznadziejną dziewczyną i nie zasługuję na prawdziwą miłość? Nie widząc jeszcze nadziei na zmiany na poprawę mojej sytuacji :/. ­ Wiesz co, cały czas nie mówiłam o tobie i BARDZO ŹLE to zrozumiałaś. Personalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lawjumysia nie jesteś beznadziejna, spotkasz na pewno kogoś normalnego. A jak nie chce Ci się czekać to sama zadziałaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
man lawjumysia nie jesteś beznadziejna, spotkasz na pewno kogoś normalnego. A jak nie chce Ci się czekać to sama zadziałaj ­ Napisałeś to, co chciała przeczytać. Ba, chce tego znacznie więcej. Karmisz jej ego, ale nie uświadamiasz, że wcale nie o to chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witaj , ja mam 19 lat i jestem prawiczkiem, jeśli mieszkamy koło siebie może poznamy się i zobaczymy co z tego wyjdzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widzisz Deka, ale patrzysz na to w przyszłej perspektywie. Te "zwykłe" kobiety dopiero "potem" stają się nieszczęśliwe. Ale przez pewien czas to szczęście odczuwają (być może złudne), a te świadome panie często z góry godzą się z brakiem szczęścia... Jak dla mnie lepsze złudne szczęście niż żadne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawjumysia
Jeśli nie o mnie, to sorki, nie ogarniam wszechobecnego zamieszania na forum :>. Są momenty, ogólnie następuje czas, kiedy o tym nie myślę, skupiając się na nauce (szczególnie języków, tak bardzo lubię c:), pasjach i generalnie uciekając gdzieś w jakieś zajęcia, ale przychodzą takie momenty, że przypomina mi się że jestem totalnie samotna, że bardzo chciałabym kogoś obdarzyć wielkim uczuciem, pofiglować i w ogóle, patrzę, że mam 17 i w przeciwieństwie do niektórych dalej jestem totalnym forever alone, zaczyna mnie to przytłaczać :c. Ja nie umiem się z tym pogodzić, ale nie umiem też tego zmienić, czuję się przez to śmieciowo. Wątek pisałam w przypływie chwilowych emocji, nie zależy mi na wyłącznej stracie dziewictwa, to odkładam na bok, bardziej chciałabym mieć partnera, któremu mogę się poświęcić :/ Generalnie mam jakieś wrodzone poczucie winy i czuję, mam takie poczucie że "nie dla psa kiełbasa" czy coś w tym guście, taki trochę "podludź" :c

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wg mnie nie jest beznadziejna, ale powinna przestać się użalać nad sobą i coś sama zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie zgadzam się. Złudne szczęście ma potem wyjątkowo obrzydliwy posmak, gdy te dziewczyny dostają od życia po twarzy. BO - TAK SIĘ DZIEJE NAJCZĘŚCIEJ - owo złudne szczęście, które przeżyły, nakłania je do pozostania w związkach, które owe lata szczęścia mają już dawno za sobą. Moim skromnym zdaniem, lepiej jest się pogodzić z takimi rzeczami i szukać szczęścia na inne sposoby, na innych polach, albo po prostu starannie selekcjonować, co jest już dobrą drogą do świra. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawjumysia
generalnie mówiąc jestem nieco stuknięta lecz młodośc ma swoje prawa :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawjumysia
Ja bym chciała coś zrobić, tylko że szukanie na siłę nie ma sensu, same kłopoty z tego się robią :/.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorka ma albo faktycznie zaniżoną ocenę, albo chce po raz kolejny wyżebrać słowa "nie, nie jesteś..." itd. Dżizas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawjumysia
Autorka MA zaniżoną samoocenę. Mam strasznie zaniżoną, ja nie lubię specjalnie wysłuchiwać "nie nie jesteś taka a taka" czy inne frazesy, bo czuję że to jakieś takie nieprawdziwe wszystko. Tak samo jak "przyjdzie na ciebie czas", mam wrażenie, że to są jakieś bzdury :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawjumysia
lawjumysia generalnie mówiąc jestem nieco stuknięta lecz młodośc ma swoje prawa generalnie mówiąc, nie lubię, jak się ktoś pode mnie podszywa ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stuknięta? Jesteś zwyczajna. Jesteś bardzo przeciętną nastolatką, która jak tysiące innych nastolatek marzą o kimś bliskim, tak po prostu bliskim i niczym Bella Swan odkrywają w sobie popęd/płomień, który potem ciut przygasa. Jesteś też bardzo przeciętna w swoim marudzeniu, nie ma w nim niczego niezwykłego. Dobrze ci radzę, po prostu poczekaj, bo się zesrasz albo z tego "forever alone syndrome", albo z powodu poszukiwań, które mogą skończyć się tragicznie - desperacja to najgorsze perfumy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lawjumysia Autorka MA zaniżoną samoocenę. Mam strasznie zaniżoną, ja nie lubię specjalnie wysłuchiwać "nie nie jesteś taka a taka" czy inne frazesy, bo czuję że to jakieś takie nieprawdziwe wszystko. Tak samo jak "przyjdzie na ciebie czas", mam wrażenie, że to są jakieś bzdury :/ ­ "Przyjdzie na ciebie czas" akurat jest chyba najlepszym w tej sytuacji frazesem. Powtórzę - desperacja albo wymyślanie sobie problemów jest wyjątkowo złym pomysłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam inne wrażenia i nie wynika ono z przekonania, ale z doświadczeń - był piękny związek, bolesne rozstanie, a teraz są piękne wspomnienia. Ten ból jest skrawkiem czasu, otoczonym z obu stron czymś przyjemnym. Zarówno przed bólem, jak i po jest przyjemność... Oczywiście, w sytuacjach, jakie opisujesz, gdy szczęście w związku jest przeszłością jest sytuacją beznadziejną. I trzeba z niej jak najszybciej wyjść, bo nigdy na nią nie jesteśmy skazani. Proste: koniec szczęścia=koniec związku - tak powinno być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawjumysia
hehe Bella Swan, jak ja nie lubię Zmierzchu i innych nastolatkowych produkcji, są takie GŁUPIE i wywołują we mnie raczej falę śmiechu :D. Ja nie szukam na siłę, bo wiem, że to bez sensu, ale generalnie pewnie się zesram tym forever alone (co by jelita przeczyścić, na zdrowie). Nie wiem tylko, czy zwyczajne czekanie też jest dobre, czy mi też nie zrobi czegoś na psychice , serio pytam, bo widzę Dek@ że gadasz z sensem, a nie oferujesz pomocy w "utracie problemu" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zawsze jak się pojawia taka słabiutka gąsienica, to mam ochotę zamiast jej pomóc przepoczwarzyć się w motyla -zdeptać. :D Nie wiem dlaczego, ale z jakiegoś powodu gardzę takimi dziewczynami. Kurczę, co innego smędzenie na powiedzmy jakąś trudną sytuację życiową, a co innego na sprawy uczuciowe. Cholera, gdzieś tę twardą du­pę trzeba mieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawjumysia
Teraz pomyśl sama zrobi się tak samo w realnym świecie co przed chwilką było.I nie bedzie odwrotu.Tutaj jeszcze mogłaś sprostować a jak stracisz dziewictwo odtworzysz sobie??:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Junior93 już napaleniec
sie zjawił:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie zaoferuję ci pomocy w pozbyciu się problemu, bo moim zdaniem problemu nie ma. To tylko ja mogę tak twierdzić, reszta świata może nad tobą zapłakać, ja będę zawsze próbować ci uświadomić, że to nie jest koniec świata, że tu MOŻE wcale nie chodzi o ciebie, albo że może faktycznie chodzi o ciebie, trzeba dać ci kopa, powiedzieć ci "jesteś beznadziejna! jesteś! zrób coś ze sobą!" - pytanie tylko co to da? CZEGO TY CHCESZ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawjumysia
Widzę Dek@, że jesteś hard fest kobitka. Ja niestety jestem CHOLERNIE wrażliwym dziewczem, nie jest mi tak łatwo się czymś nie przejmować, nawet najmniejsze niepowodzenie mnie doprowadzić potrafi czasem do depresji, taka już jestem. A jako wrażliwy i uczuciowy człowiek mam bardzo dużą potrzebę miłości :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twierdzisz - co to tam było - że na ogół chłopaki dają ci do zrozumienia, że jesteś za mądra, bo się nie interesujesz imprezami (na okrągło) albo kwejkiem. Zaraz. Coś tu chyba jest nie tak. Bo mnie to wygląda na opis troglodytów i małoletnich ruchaczy, ot, dzieciaków. Dlaczego interesują cię dzieciaki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawjumysia
Po prostu to jest dla mnie ważne, bo taka jestem, nie wymyśliłam sobie tego! Ludzie są różni, są tacy, co się dobrze czują w samotności, a są też tacy, którzy jej skrajnie nie cierpią. Ja nie szukam, byle mieć, i nie lubię, jak ktoś się nade mną użala (to jest wyłącznie moje zadanie :P). Ja zwyczajnie mam dosyć bycia samą, ale wiem, że nic nie zmienię. Czasem mi to nie przeszkadza, a czasem doprowadza do płaczu, bycie wrażliwym jest bardzo trudne :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamy wiele wspolnego w podobny
m wieku tylko w przeciwnej plci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×