Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

heloiza999

matki z kafeterii....spostrzeżenie

Polecane posty

one tu mają w opisach jestem matką i żoną (w takiej kolejności), potem iiona dzieci i jak i kiedy się urodziły, z jaką wagą, a następnie ile one same ważyły, ważą i jaki ich cel na nowy rok jeśli chodzi o wagę. o boże.....i każda jest matką, a pote żoną. ma któraś na odwrót? albo jest jkaś najpierw sobą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jestem sobą później partnerka i dopiero matką. Ale tez nie jakoś obsesyjnie bo dzieci to moje życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość heloizo , zostan choc żoną
i potem sie mądrz, bo twoje teoretyzowanie w 155 topiku jest męczące i nic nie wnosi. Ja moge na tej zasadzie rozwazac wplyw Marsa na uprawy pietruszki w Nowej Zeoalndii, mam takie same kompetencje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość edfghvnj
ja tam jestem wszystkim po trosze. Nie wyobrażam sobie stawiać dzieci na ostatnim miejscu- o sobie też nie lubię zapominać- drzemie we mnie egoistka;) Mojego męża zaś kocham nad życie i też nie odpycham go na dalszy plan. grunt to zachować równowagę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żółtaczka
Ja jestem żoną i matką. W tej kolejności. Mam w rodzinie kobiety, które twierdzą, że dzieci są najważniejsze i poświęcają się dla nich kosztem męża (który jest akim "piątym kołem u wozu")...Nie rozumiem tego, bo dzieci wychowujemy nie dla siebie, tylko dla innych...Moje dzieci o ym wiedzą i nie robią problemu, gdy z mężem chcemy sami wyjechać lub po prostu pobyć ze sobą ;) Jesem przerażona gdy widzę jak szwagierka nakłania swoje dorosłe dzieci (posuwając się do szanażu:O) do ułożenia sobie życia po sąsiedzku...Nie potrafi żyć swoim życiem, bo nigdy go nie miała...:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ojej, mi własnie o to chodzi, o taki model rodziny- Ty mnie rozumiesz;-))dzięki, tylko o to mi chodzi na tym forum, TYLKO O TO.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żółtaczka
Niestety, jest bardzo dużo takich nadopiekuńczych mamusiek. Potem nie potrafią przeciąć pępowiny i nie pozwalają na samodzielne życie swoim dorosłym dzieciom. Wierzę dziewczynom/kobietom piszącym na kafe, że ich teściowe usiłują grać rolę "trzeciego małżonka" w ich związkach a mężowie nie potrafią im dać jasno do zrozumienia gdzie jest ich miejsce...:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×