Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nieufna123876

Czy można mu ufać?

Polecane posty

Gość nieufna123876

Mieszkamy już razem ale nadal nie mam do niego zaufania. od początku znajomości był dla mnie jak ideał pod każdym względem tylko! jak się poznaliśmy zataił że w tamtym czasie że kilka miesięcy wcześniej gdy zdradziła go jego była chciał do niej wrócić a potem utrzymywał z nią kontakt chociaż ona już miała nowego chłopaka. nawet z nim i z nią mieli spotkania towarzyskie ze znajomymi(idiota normalnie jak dla mnie) poza tym potem znalazłam kilka miesiecy potem jego konto na portalu randkowym którego nie wykasował jak już mnie poznał. wiem że założył to jak mnie nie znał jeszcze bo była data dodania zdjęcia ale nie wykasował jak już byliśmy ze sobą. a jak zapytałam dlaczego ma to konto to pierwsze twierdził że nie miał żadnego konta a potem że nie wie jak to się stało że miał to konto, że może coś kliknął i samo się utworzyło(taa) i się nie przyznaje do dzisiaj. i nie ufam mu i pytam się go czasem czy napewno mnie kocha a nie dalej swoją byłą bo czasem jak o niej wspomni czy o sytuacjach które tez jej się tyczą to nie raz mam wrażenie że mówi to z żalem że nie pozwalała mu chodzić na imprezy itp. a teraz znalazłam jego wiersz do niej, po co to trzyma jeszcze? często wątpie że mnie kocha a że dalej myśli o niej... jeszcze jak się poznawaliśmy to mówił że to dobra dziewczyna pomimo że go oszukiwała i wykorzystywała po tym jak z nim zerwała i go zdradziła. to co ja mam czuć i co mam myśleć jak to przeanalizuje wszystko??? był z nią 5 lat a ze mną jest dopiero rok a mamy ponad 20 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieufna123876
nie wiem wogóle czy można kochać 2 osoby? mówi że mnie kocha i widać że się stara ale mam ciągle wrażenie że dalej o niej myśli,w dodatku kiedyś mi mówił że to był toksyczny związek i był od niej uzależniony(?) i dziwi się sam że przestał się z nią kontaktować jak mnie poznał ale co z tego? jak on ją dalej kocha a ja jestem na pocieszenie??? nie mam pewności że tak jest ale tak czasem mi się wydaje że on nie chce być sam bo ona ma dalej chłopaka z którym go zdradziła. jeszcze chciała do mojego obecnego wrócić jak się dowiedziała że mój ma kogoś czyli mnie a miała tamtego chłopaka i dalej z nim jest. nie rozumiem takich ludzi. ona ani ładna ani na to wygląda mądra i dobra skoro taka potrafi być perfidna a on dalej że jest dobrą dziewczyną:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieufna123876
proszę o jakieś rady bo ja go naprawdę szczerze kocham i zawsze byłam wobec niego szczera i uczciwa a on chyba jednak nie i jestem załamana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha05
witamy w realnym świecie dorosłych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieufna123876
dorośli ludzie są dojrzali a nie zachowują się jak kurwy i cioty to po pierwsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"czy można kochać 2 osoby?" tak "Czy można mu ufać?" nie rzuć go, kłamie i do tego nieudolnie (w zasadzie na poziomie nierozgarniętego 5. latka), po co ci nieudacznik?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieufna123876
jak pomyśle że to może być prawda to nie wiem co zrobie bo mieszkam z nim bo nie miałam się gdzie podziać nie mam gdzie mieszkać a jeśli on dalej coś do niej czuje to nie chce z nim być. co ja mam zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha05
""dorośli ludzie są dojrzali a nie zachowują się jak k**wy i cioty to po pierwsze"" w tym problem, ze zdecydowana większość tak się właśnie zachowuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha05
""mieszkam z nim bo nie miałam się gdzie podziać nie mam gdzie mieszkać"" tak właśnie jest jak się nic nie ma - za kąt do spania i kawałek chleba trzeba znosić wszystkie fanaberie faceta - los polskich kobiet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieufna123876
to nie są dojrzali tylko duże rozwydrzone bachory. jestem w kropce. gdybym miała rodzine do której mogę wrócić... jakiś dom... kocham go bardzo a le w takim układzie nie mam ochoty być. bo to nie prawdziwa miłość. a mieszkanie z nim zeby mieć gdzie mieszkać to nie to czego chce od życia. moj brat wyjeżdża do anglii, w sumie mogłabym do niego się przeprowadzić po jakimś czasie i tam zamieszkać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha05
no to pakuj bambetle i wyjazd - jak można się tak torturować na własne życzenie? masochistka jesteś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro Ci taki układ nie odpowiada, to nie ma sensu; ja potrafię zrozumieć wiele - nawet zdradę, ale niech to przynajmniej zachowa w tajemnicy, a on zachowuje się jak "sama nie wiem czego chcę, taka cipa jestem"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieufna123876
nie mam pewności że jest tak jak myślę. nie wiem bo jak mówi że mnie kocha i ze mną naprawdę jest szczęśliwy to mu wierzę bo on mnie naprawdę szanuje wspiera jest czuły i daje mi wszystko czego potrzebuje ale uważam że skoro on może kochać swoją byłą to to nie jest normalna miłość a ja go kocham szczerze i tylko jego. jego rodzina i rodzice lubią mnie i oferują nam obojgu pomoc jeśli bedziemy czegoś potrzebować i ja też ich lubię ale skoro on miał to konto i wszystko co mnie gryzie o czym napisałam ma dalej trwać całe życie to jest bez sensu. nie chce mieć z taką osobą dzieci i szkoda czasu. ale sama nie wiem, nie mam pewności 100%. wy tym bardziej nie wiecie jak jest naprawdę. nie chce być czyimś pocieszeniem bo potem może być tak że jak ona się odezwie do niego i nie da mu spokoju bo jest do tego zdolna to jeszcze odejdzie do niej wkońcu jesli ja kocha dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieufna123876
a kto z was chciałby takiego związku? w zaklamaniu i nieszczerości? może mam jakieś wyidealizowane wartości ale po prostu chce normalnego związku bo sama jestem szczera i uczciwa i nigdy nikogo bym nie zdradziła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to niech się zdecyduje - jak go nie przyciśniesz to dalej to będzie ciągnął

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieufna123876
poza tym chciałam jakiś rad a nie tylko usłyszeć że mam go rzucić bo wiadomo chce z nim być ale jeśli mnie naprawdę kocha. nie wiem jak z nim mogłabym porozmawiać żeby się czegoś dowiedzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieufna123876
ale jak mam go przycisnąć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha05
""poza tym chciałam jakiś rad a nie tylko usłyszeć że mam go rzucić bo wiadomo chce z nim być "" jeśli tak, to dalej będziesz to ciągnęła - i na pewno z nim nie raz rozmawiałaś na różne sposoby - i co z tego? na jego miłość do niej nie ma lekarstwa, ale skoro nie przyjmujesz tego do wiadomości - męcz się dalej i czekaj na cud

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zacytuje znajomą - musi mu się pod dupą zapalić poważne rozmowy sobie daruj - on nie zachowuje się poważnie, on nawet nie panuje nad własnymi uczuciami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieufna123876
skąd Twoja pewnośc ze napewno ją kocha dalej? ja przypuszczam ale mam ciągle nadzieje że jednak nie ale sama nie wiem. prosiłabym o rady jak można rozmawiać o takich rzeczach bo nie mogę nagle wszystkiego przekreślić bo jednak go kocham a nie wiem jak jest tak naprawdę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieufna123876
nie panuje nad uczuciami? tzn?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieufna123876
jeśli się przyzna i powiedziałby mi to wprost w rozmowie to decyzja podjęta. ale musi sam to powiedzieć mi bo nie moge podejmować poważnych decyzji na podstawie przypuszczeń

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tzn.: można kochać dwie kobiety, ale to nie zwalnia z odpowiedzialności za własne czyny i nie uprawnia do nieudolnych kłamstw dla mnie sprawa jest prosta - chce mieć dwie, to robię tak żeby były dwie, a jak się nie da - to wybieram jedną lub szukam dwóch chętnych więc uczucia można mieć różne i dziwne, ale nie zawsze mogą mieć wszystko co chcę - dlatego też nie lecę do banku po kredyt, żeby sobie Ferrari kupić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha05
a mnie się wydaje, że ty dobrze wiesz jak jest, ale prościej jest oszukiwać siebie i wmawiać sobie, że "to tylko podejrzenia", że "on musi mi to sam powiedzieć" - i podjęcie decyzji odwlekasz w czasie, bo tak ci wygodniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieufna123876
może ktoś mi jednak doradzi cokolwiek jak do niego dotrzeć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieufna123876
nie chce podjąć pochopnej decyzji a potem żałować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha05
naprawdę jesteś taka tępa, czy udajesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieufna123876
akronim może masz jeszcze jakieś rady?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieufna123876
nie znasz go więc nie możesz być pewna tego co Ci się wydaje. ja tu się doradzam a nie czekam na wyzwiska bo nie posłucham twojej rady żeby rzucic tak po prostu kogoś kogo kocham

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×