Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość hkgyijdkf

to twoja wina !

Polecane posty

Gość hkgyijdkf

błagam was o pomoc. czy naprawdę coś ze mną jest nie tak. cokolwiek w moim malzenstwie nie sypnie jest moja wina. mąż nawet jak czymś się przyczyni tłumaczy się że to twoja wina, to ty do tego doprowadzałas, bo to ty jesteś taka. jeszcze nigdy nie słyszałam że jak coś złego zrobi żeby nie było podsumiwane tylko tak to ja.jestem winny danej sytuacji. żyć mi się idechciewa. naprawdę zaczynam w to wierzyc że to ja jestem nie normalna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nanie09
Zawsze jest czyjaś wina, nigdy nie nasza. Prawda że czujesz się niewinna? ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twój mąż cierpi na przerost ego. Pozwoliłaś mu na to, by Cię tak traktował więc tak z przyzwyczajenia o wszystko Cię obwinia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nanie09
Poza tym przestan się zadreczac, jeśli maz ci nie pasuje zostaw dziada i znajdz nowa milosc, nie ma nic lepszego, z marszu przestaniesz kochac niewinneg dziadygę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alenoga
a ja znowu zawsze wine zwalam na męża choć on akurat nie zawinił ale wydaje mi sie,ze to jest tak ,zwala wine zeby samemu nie byc winnym lub zwala wine zeby odreagowac i odreagowuje właśnie w taki sposób zwalajac na Ciebie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alenoga
proponuje robic to co on robi,zwalaj wine na niego o wszystko co się stanie że to jego wina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkgtig
ja zawsze uważam że kij ma dwa końce i nie zwałami całej winy na męża. wiadomo że mąż zawini jedną osoba bardziej a raz mniej ale u męża mojego tylko ja jestem winna. nawet jak skrzywdzi mnie słowami naubluza to krótko stwierdza sama jesteś temu winna bo jesteś taka a taka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alenoga
jejku rób to samo nie daj sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość giiiiii
eeeee eeeeeeeee to twoja wina twoja wina eeeeee eeeeeeeeeee bez happy endu smutny finał.....wciągasz jak wideo gra bla bla bla :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkgtig
próbowałam robić problemy sztuczne tak jak on to robi to wychodzi jeszcze gorzej. jutro postanowiłam iść do lekarza po tabletki na uspokojenie i żeby mi powiedział czy mam iść di jakiegoś psychiatry . ja naprawdę wariuje od tego obwiniania . ty jesteś taka a a taka. boże pisze to i becze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alenoga
Ty się go chyba boisz ? tak mi się wydaję ,jesteś za słaba dlatego nie dajesz sobie z nim rady i przegrywasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkgtig
nigdy mnie nie bił. polubilam męża z miłości u ciężko mi uwuezyc że z takiej wielkiej miłości jest tyle bólu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkgtig
cZuje że nerwy też mi już się kończą bo czuje już totalnie obojętnosc. już nie potrafię walczyć o swoją rację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkgtig
jutro chce iść do lekarza. jak myślicie przepisze mi jakieś tabletki na?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ah te trudne osobowosci narcystyczno socjopatyczne.....wspolczuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkgtig
nie tylko widzę ja to że mam w domu narcyza. po kilku zdaniach ktoś to widzi i to zupełnie obca osoba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja po kilku slowach wiem o co chodzi, ja ponad 6 lat sie tak meczylam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkgtig
i co zrobiłas z tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spakowalam go, syn mial2 lata, potem 2 lata walki o dziecko w sadzie, gdzie byl tym naj,naj,naj.... skonczylo sie ze tak jak mowil ze mam cos z glowa, doprowadzil mie do takiego stanu ze rzeczywiscie musialam sie leczyc, teraz juz to ucichlo bo ma nowa ofiare....ale mieszka dwa bloki obok, dalej probuje wplywac na moje zycie w jakis sposob, ale TERAPIA, TERAPIA TERAPIA pomogla.... nie jego, bo takiemu czlowiekowi nic nie przetlumaczysz, ale Twoja terapia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkgtig
powiedzcie szczerze bo ja naprawdę zaczynam wątpić w to że ja jestem normalna. w dodatku jestem mama i naprawdę boję się że wyląduje w psychiatryku a co z moim dzueckiem . smutne to ale prawdziwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkgtig
i dlatego jutro idę do lekarza bo doszlam już do tego że sama sobie nie umie z tym poradzić. dostawała jakieś tabletki na uspokojenie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie widzialam innej mozliwosci, tez tak myslalam, tez bylam w szpitalu.... ale teraz jestem szczesliwa mezatka, obok mnie siedzi czlowiek ktory mnie kocha i szanuje.... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkgtig
zazdroszczę ci. moje marzenie to żeby ktoś mnie szanował !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie widzialam innej mozliwosci, tez tak myslalam, tez bylam w szpitalu.... ale teraz jestem szczesliwa mezatka, obok mnie siedzi ktos kto mnie kocha i szanuje.... warto sprobowac, to Twoje zycie... mozesz tez choc bardzo, bardzo w to watpie, namowic go na terapie dla par....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkgtig
szczerze to ja nie potrzebuje super auta super domu itp chce faceta który będzie mnie kochał i szanował

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ah, nadpisalo mi sie :) sprobuj zawalczyc, moj byly nie chcial o tym slyszec nawet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkgtig
on chyba nie widzi nic złego w swoim zachowaniu. to wg niego ja się przyczyniam do wszystkiego. czuje jak prostu łamie mi się psychika a tu trzeba być silnym bo ma się dziecko obok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a wczesniej "na salonach", niczego nawet nie brakowalo- oprocz milosci i szacunku.... rany, ile ja nocy przeryczalam z glodu za czyims cieplym slowem, dotykiem.... szok....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkgtig
ale za to jesteś szczęśliwa i tak trzymać. czy ja od życia dużo chce żeby ktoś mnie pokochał z wszystkimi moimi wadami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×