Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Sghrjkdnfdmbmsdlkasj

Kolega zakochany ponoc

Polecane posty

Gość Sghrjkdnfdmbmsdlkasj

Ej pomozcie mi jakos, masakra, kolega ktory juz dlugo mowi ze sie zakochal ipt,a ja nie chc z nim byc,bylismy na imprezie ja mam 5min drogi do domu,on cale miasto musi isc i wiecie co on zamiast jechac samochodem to poszedl za mna zeby mnie odporowadzic mi jest teraz glupio.ciagle mu powtarzam,ze ja go lubie jako kolgew i to wszystko a tu minus dziesiec a on za mna poszedl,masakra,ja nie wiem jak juz sie zachowywac,styaram sie ograniczac kontakt i ciagle mu powtarzam ze nic z tego,fakt byl pijany teraz trochje,ale mimo wszystko,ja nie wiem co mam robic,a byc z nim nie chce.wiec ta opcja odpada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość korek9
czemu pozwoliłaś się odprowadzić :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sghrjkdnfdmbmsdlkasj
A co mailam zrobic,jak on za mna pobiegl,stalam i mowoie ze ma jechac z nimi i oni do niego krzyczeli juz odeszlam daleko a on za mna ,no co ja moglam,cala drogw mu mowie ze glupi jest ze taki mroz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sghrjkdnfdmbmsdlkasj
Da sie cos zrobic,zeby on sobie odpuscil,naprawde,mbo mi jest tak glupio z tego powodu,ale ja nie potrafie jego uczuc odwzajemnic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość korek9
jak wiesz że taki jest to trzeba było go odprowadzić do samochodu i poczekać jak odjadą w sumie nawet byś mogła mu pomachać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość korek9
pomóc może tylko asertywność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie odzywaj się. Kilka miesięcy cie ponachodzi i da se po hamulcach. Jak pisze - nie odpisuj, jak dzwoni - nie odbieraj. Na imprezy nie łaź skoro wiesz, że on tam tez będzie. Tacy ludzie nie są bezpieczni i niestety, wiem z autopsji o czym piszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sghrjkdnfdmbmsdlkasj
Wtedy o tym nie pomyslalam, chcialam isc szybko bo wlasnie balam sie ze za mna pojdzie jak zostane,moj blad,ale co ja mam robic,nie bede go wyzywac ani nic takiego,bo go lubie jako kolege tylko bym chciala zeby on zrozumial i mnie nie stawial w takich sytuacjach jak ta teraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sghrjkdnfdmbmsdlkasj
Ale ja go znam juz dlugo to kolega mojego brata,kumplujemy sie juz od dawna, na poczatku zarty,ale teraz to co dzis,nie moge tak zrobic w styczniu razem wlasnie wybieramy sie do mojego brata,wiec jak to ma wygladac,jezu,przeciez jak on sie w koncu ogarnie to jeszcze wyjdzie na to ze ja go w jajo robie i go wykorzystuje,ale ja mu mowie ze nic z tego,a on swoje ze po zachowaniu widzi co innego,sam sobie dopowiada.porazka,tak mi glupio teraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sghrjkdnfdmbmsdlkasj
Ej nie musisz,byc od razu taka zlosliwa, rozumiem cie,ale tak troche trudno jak sie kogos zna tyle lat,ma sie wspolnych znajomych,rodzice sie znaja itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To istnieje już tylko jedna, ostateczna opcja awaryjna. Obrzydź mu siebie. Weź przy nim głośno i śmierdząco jebnij (najlepiej w czasie jedzenia, po czym zaśmiej się jak świnia i powiedz, że wali jajem), nadstaw mu niemytą tydzień pachę pod nos (koniecznie niegoloną przez miesiąc!)... Nie chce mi się opisywać wszystkiego, ale wiadomo o co chodzi. Zobaczysz jakie nagle podzieją się cuda. :D :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sghrjkdnfdmbmsdlkasj
Hehe dziekiu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×