Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bojaźliwa pf

brzydko w domu

Polecane posty

Gość bojaźliwa pf

Niedawno poznałam fajnego faceta. Bardzo mi się podoba, często się widujemy ostatnio, pomimo że nie mieszka blisko mnie, jest problem w końcu będę musiała go zaprosic do siebie. A nie mieszkam w pałacu. Mieszkam w starszym domu do remontu. Sza łu nie mam w domu. Nowe sprzęty pomieszane ze starymi. Wstyd mi go zaprosic. Mieszkam w ciasnocie. Dla niektórych to nawet rudera pomimo że porządek panuje. To i tak mi wstyd. Nie wiem jak to przyjmie. Boje się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zerwij z nim i poznaj
bezdomnego :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak ucieknie to znaczy
ze nie warto bylo sie z nim zadawac. Dotyczy to rowniez drugiej strony. Najlepszy sposob na materialistow i materialistki :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gdzie są
Myslisz, że cię rzuci, bo masz brzydko w domu? No to ładne masz zdanie o nim, albo ... fajnego masz faceta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojaźliwa pf
ja nie byłam nigdy materialistką, potrafie zapłacić za siebie, nigdy sie nie użalam że nie mam pieniędzy, nie brakowało nikgdy na jedzenie, auta, ubrania i inne potrzeby, zawsze na to miałam a to odbija się na tym domu. On jest raczej z bogatszego domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cirka
jeśli nie jest wydelikaconą księżniczką to pewnie nawet nie zwróci uwagi na wygląd mieszkania, nie masz się czym przejmować, ważne żeby było w domu czysto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojaźliwa pf
nie jestem żadną księżniczką,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojaźliwa pf
tylko sie po prostu boję co sobie pomyśli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cirka
miałam na myśli twojego faceta, nie wiem jaki jest, może jest normnalny i niepotrzebnie sie przejmujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dracenka z miasteczka
Tez bylam w takiej sytuacji jak poznalam mojego narzeczonego. W domu bieda, rozlatujace sie meble, stare tapety i wszystko zniszczone ze starosci albo pozdzierane, ale czysto. Zaprosilam go na swieta kilka lat temu i pojechal, zostal mimo ze widzial ze pochodze z biednej rodziny a on ma bardzo dobra prace, pochodzi z bogatego domu. Jak widac to w jakim domu nie mialo znaczenia ale to jakim jestem czlowiekiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojaźliwa pf
wydaję się normalny, ale może jest przyzwyczajony do wyższych standardów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojaźliwa pf
muszę sie przemóc w końcu i go zaprosić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady mary
Nie jest Twoją winą,że rodzice są biedni. Po prostu nie masz na to wpływu. Ale zanim go zaprosisz o jedno zadbaj. Musi być czysto,wręcz sterylnie. Bieda jest w Polsce rzeczą normalną, ale bieda +brud to patologia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojaźliwa pf
mam nieciekawie w domu ale mam tez fioła na punkcie sprzątania, robie co mogę ale to i tak za mało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady mary
Jezeli Twój luby da Ci coś odczuć po wizycie, albo zacznie Cię traktować z góry to będzie znaczyło,że jest kretynem i to Ty go wykop czym prędzej w kosmos. Potraktuj tę wizytę trochę jak sprawdzian dla niego. Przynajmniej będziesz wiedziała z kim masz do czynienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojaźliwa pf
masz rację, to będzie test i to od tego będzie zależeć co dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lady mary
Powodzenia życzę i nie dziękuj, aby nie zapeszyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojaźliwa pf
I do tego mam jeszcze maly problem. Objawia się to głównie wydzielaniem gazów, nad którymi nie panuję. Denerwuje mnie, że niektórych to śmieszy. Wiadomo, od czasu do czasu każdemu sie zdarzy puścic przysłowiowego bąka, ale osobie która męczy się tak bez przerwy wcale nie jest do śmiechu. W bardzo wielu sytuacjach to utrudnia życie i często ratowanie sie poczuciem humoru już nie wystarcza. W moim przypadku stało się to jedną z przyczyn depresji i stanów lękowych np. w autobusie, w klasie czy na sali wykładowej. Miałam gastroskopie, badanie na helikobakter, brałam różne leki m.in.silimarol, espumisan,renie, - nic to nie dało.Każdy lekarz tylko odsyłał do innego specjalisty, albo wyśmiewał problem! W niewielkim stopniu pomogła mieszanka ziół od bonifratów (trzeba dużo cierpliwości).Byłam nawet u znachorki. W koncu poprostu przyzwyczaiłam sie, że tak już zostanie. Pracuję nad poczuciem humoru. Powodzenia w walce z megabąkiem, ja wywiesiłam białą flagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×