Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie wiem gdzie zamieszkac

Problem mieszkaniowy - dlugie...

Polecane posty

Gość nie wiem gdzie zamieszkac

Mam dwie opcje do zamieszkania: 1. Pierwszą jest po prostu wynajęcie mieszkania (kawalerki lub dwupokojowego), gdzie chcę, na jakim osiedlu, na takich warunkach jakie będą mi odpowiadać. Mogę przebierać w ogłoszeniach, ale kasy na to pójdzie bardzo dużo. Sam wynajem waha się od 500 do 1000 zł. Bez czynszu, rachunków. Więc z tym jeszcze drożej. Stać by mnie było, ale na życie już nie zostawałoby wiele. Jednak wybrałabym pewnie mieszkanie w bezpiecznej okolicy, gdzie wszędzie blisko bym miała, sklepy, autobusy, pracę. Jednak wynajmować nie mogłąbym wiecznie i za kilka lat zmuszona byłabym coś kupić na własność ale aż takiej gotówki mieć nigdy nie będę pozostanie - kredyt duży kredyt. Ale tu znowu kupilabym mieszkanie gdzie chce i jakie chce. 2. Druga opcja to zamieszkanie w domu dwurodzinnym. Jest to duży dom, podzielony na dwie części z oddzielnym wyjściem. Niezależne mieszkanie do drugiej rodziny z tym, że wspólne podwórko. Jednak w tym momencie nie musiałabym płacić żadnego wynajmu, czynszu. Bieżące opłaty (oddzielne liczniki). Tylko musiałabym sobie cześć tego domu wyremontować łazienka, kuchnia, i są do dyspozycji 3 pokoje, które też musiałabym odnowić wymienić okna, pomalować. Kuchnia i łazienka do generalnego remontu. Ale by to było na własności, umowa spisana u notariusza. Remont pochłonął by kupe kasy, taką gotówką na chwilę obecną nie dysponuję więc albo remontowałabym małymi kroczkami, albo brała kredyt. Drugą sprawą jest lokalizacja domu. Autobus dojeżdża miejski, ale od autobusu musiałabym pieszo dochodzić ok. 30 minut do domu. Samochodu nie posiadam. Często wracałabym nocą, a okolica to dużo domków jednorodzinnych plus połowa drogi wzdłuż torów niezamieszkana, taka głusza.. żwirowa droga. A na końcu "moj" dom. Wokół cisza, spokoj. Dopiero dalej zaczyna sie nowy ciag domow. I jest tam piekarnia i maly sklep spozywczo-przemyslowy. Do miasta moglabym jechac autobusem, ale dojsc byl musiala te pol godziny badź pociagiem - stacja 2 kroki od domu. I dojazd do samego centrum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vfgdfdf
wybralabym dom. swoje i nie placisz komus tylko inwestujesz w swoj dom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczerze ? Wybralabym opcje nr . 2 . Co swoje to swoje , a nie placisz komus jeszcze za wynajem , a za ta kase moglabys wykonczyc plus masz jeszcze podworko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cbhvjhdf
opcja nr 2 - swoje to swoje przyciągniesz trochę pasa i kupisz sobie jakieś małe autko, będziesz niezależna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem gdzie zamieszkac
Tylko, ze nigdy nie wiadomo z kim przyjdzie mi dzielic ten dom. W drugiej czesci wynajmuje rodzina i lokatorzy zmieniaja sie tam co kilka lat. Do teraz byli sami, mieli podworko na wlasnosc. Druga czesc domu byla pod kluczem. Teraz ja bym sie tam wprowadzila. I mimo, ze bylabym poniekad wlascicielka, to boje sie, ze sie nie dogadamy, a podworko jakos uzytkowac wspolnie trzeba. Musza to byc zaufane osoby.. bo mimo, ze dom dwurodzinny to jednak jakby wspolny. Moi rodzice maja duzy zysk z wynajmowania tego domu i z tego nie zrezygnuja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rgdsgdggggggg
a nie mozesz "sprzedac" tej polowy domu i kupic sobie male mieszkanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem gdzie zamieszkac
Nie mogę. Jeśli się nie zdecyduję to mieszkanie (znaczy ta połowa) będzie czekać na moją młodszą o 5 lat siostrę. Rodzice nie chcą oddawać, sprzedawać domu w obce ręce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teeefkkerde
ale wynajmować obcym to już chcą? :o to wez ten dom wyremontuj i tez wynajmuj :P a swoja droga, jak ci go dadza na wlasnosc to masz prawo do sprzedaży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Łodzianka..........
Ja bym wzięła pod uwagę 2 opcje. Zawsze możesz kupić samochód. A poza tym odkładać na ewentualne mieszkanie. Bo na dłuższą metę tego nie widzę.Rodzice planują cały czas wynajmować drugą połowę czy w końcu zamieszkacie tam obie z siostrą (dom na pół)? Nawet jeśli ktoś tam w końcu zamieszka na stałe to wtedy to wspólne podwórko...nie wiem jakie jest duże...Żeby nie było jak u Kargula i Pawlaka:( Mój mąż był teraz na wyjeździe z pracy i mieszkał właśnie w domu którego właścicielami było rodzeństwo. Siostra tam mieszkała a brat swoją połowę wynajmował.Podwórko wspólne. Jakaś katastrofa.Utrudniała im życie jak tylko mogła.Rościła sobie prawo do całego podwórka przez to że tam mieszka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kot bez butów
głupi pomysł - budować dzieciom dom, uszczęśliwianie na siłę wg swojego pomysłu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×