Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość BasiaNieszczesliwa

Mój mąż jest prawiczkiem!

Polecane posty

Gość BasiaNieszczesliwa

Nie sądziłam, że kiedykolwiek napiszę na forum albo poproszę kogokolwiek o poradę w kwestii, która ostatnio spędza mi sen z powiek. Zazwyczaj świeżo upieczone żony nie sypiają po nocach, bo prowadzą bujne życie erotyczne. Ja nie sypiam, bo myślę, zastanawiam się, dlaczego on mnie nie chce?! Z Mirkiem poznaliśmy się pięć lat temu na początku studiów. Oboje mieliśmy wtedy po 22 lata, z tym że ja byłam raczej frywolną panienką, a on przykładnym studentem. Mimo różnic charakterologicznych, spodobał mi się (z wzajemnością) i zaczęliśmy się ze sobą spotykać. Dla mnie naturalne było, że po kilku randkach para idzie ze sobą do łóżka, a już około trzeciej dość namiętnie się całuje. Z Mirkiem wyglądało to inaczej. Od początku sfera intymna nie odgrywała dla niego praktycznie żadnej roli. Zaintrygowana, zapytałam się go, jak zapatruje się na sprawy seksu. Nawet nie zdziwiłam się, gdy odpowiedział, że został wychowany w konserwatywnej rodzinie, jest gorliwym chrześcijaninem i chciałby zaczekać z seksem do ślubu. Na początku trudno mi było się z tym pogodzić, bo to przystojny facet i naprawdę mnie pociągał! Nie ma chyba nic dziwnego w tym, że chciałam się z nim kochać. Tym bardziej, że kręcił mnie jego umysł - to niesamowicie inteligentny człowiek. Nasze pieszczoty cielesne jednak wciąż ograniczały się do niewinnych pocałunków. Wyłącznie w usta. Spotykaliśmy się nadal. Ja szanowałam jego przekonania i nawet nie myślałam o skoku w bok. Gdy wreszcie po ponad czterech latach mi się oświadczył, byłam niesamowicie szczęśliwa! Pomyślałam „O, wreszcie pójdziemy do łóżka!". Skąd mogłam wiedzieć, jak bardzo się mylę? W dniu ślubu nie miałam czasu za dużo myśleć o nocy poślubnej. Było naturalne, że po weselu, zmęczeni poszliśmy spać. Potem były poprawiny, więc też się nie udało. Na kolejny wieczór szykowałam się długo. Mirka wysłałam do kolegi, a sama zabrałam się za przygotowania. Chciałam, żeby było wyjątkowo - w końcu to miał być nasz pierwszy raz ze sobą, a jego pierwszy raz w ogóle! Kupiłam już kilka miesięcy wcześniej bardzo seksowną bieliznę, pięknie się umalowałam i ułożyłam włosy. Zawsze podobały mu się moje stopy, więc zafundowałam sobie nieskazitelny pedikiur. Nie jestem zbyt utalentowana kulinarnie, ale udało mi się ugotować kolację. Czekałam tylko na jego powrót - gotowa i pachnąca Mirek wrócił bardzo późno. Powiedział, żebym się „nie wydurniała" i poszedł spać! Jego reakcja, a właściwie jej brak oczywiście mnie zabolała, ale pomyślałam, że skoro czekałam prawie 5 lat (wyobrażacie sobie? 5 lat w celibacie!) to jeszcze jedna noc nic nie zmieni. Z tym, że kolejne wieczory były podobne. Zawsze był jakiś problem, a to zmęczenie, a to konieczność wczesnego wstania rano, a to brak nastroju. Tłumaczył się jak kobieta! To trwa już kilka miesięcy. Gdy poruszyłam ten temat, zaczął krzyczeć, że jestem „napalona" i że przesadzam. Ale ja wiem, że ja nie przesadzam. Naprawdę martwię się i widzę trzy wyjaśnienia. Albo boi się swojego pierwszego razu (a ma już 27 lat!), albo nie ma na mnie ochoty, albo jest gejem. Nikomu o tym nie mówiłam, nawet najlepszej przyjaciółce. Ona myśli, że świetnie nam się układa, a ja po prostu wstydzę się przyznać do naszego żałosnego pożycia. Jest jeszcze jedna rzecz. Kilka tygodni temu szukałam czegoś w Internecie i w historii natrafiłam na stronę pornograficzną. To musiał być Mirek. Teraz wyobrażam sobie, jak onanizuje się przed monitorem, myśląc o innej kobiecie, albo co gorsza mężczyźnie. Wyobraźcie sobie, jak się czuję, gdy rodzice pytają mnie, kiedy zostaną dziadkami! Bardzo chciałabym być mamą, chciałabym móc siedząc dłużej w pracy myśleć o tym, że nagroda za trudy czeka mnie wieczorem. To byłoby takie ekscytujące! Ale najbardziej tęsknię za poczuciem bliskości, jaką daje seks z ukochanym człowiekiem. Mój problem jest bardzo delikatny, wiem, że jeden zły ruch i pogrążę dokumentnie nasze małżeństwo. Co powinnam robić? Myślałam o wizycie u seksuologa, ale to przecież on potrzebuje pomocy, a nie ja. Jak tak dalej pójdzie albo zacznę go zdradzać, albo się rozwiodę. Tylko, że rozwód w mojej rodzinie to coś jak zbrodnia na świętości. Proszę was, doradźcie mi coś, bo ja już nie potrafię nic zdziałać. Pozdrawiam, Basia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *********ZOŁZA NADZWYCZAJNA***
:( myśle że jest gejem a ty jego przykrywką. wspolczuje ci, jesli to nie prowokacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkd iryd
Puszczańska żona i mąż szanujący się heh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość irkuck
A w czym problem bo nie łapie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Musisz pogadać z nim, spytać się czy jest gejem, boi się że nie wyjdzie mu 1 raz ten seks. Inaczej będziesz tkwić z nim w celibacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimna jak lood
nie wiem czy wiesz ale istnieją ludzie aseksualni, też mają potrzebę bliskości i związku, są romantyczni, ale ich pociąg wobec innej osoby objawia się inaczej, raczej inni ich nie rozumieją, ja jestem z takich i sama całe życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BasiaNieszczesliwa
zimna jak lood tzn, że nie odczuwasz potrzeby zbliżenia takiego jak seks? W takim razie jakie masz potrzeby? Napisz coś więcej, może on ma ten sam problem. Próbowałam z nim rozmawiać, ale on zachowuje się jakbym była namolną, niewyzytą żoną. Mam tego dosyć!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *********ZOŁZA NADZWYCZAJNA***
jak chcial sobie uprawiac białe małzenstwo, to mogl zapytac sie baski czy ona w to z nim chce grac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimna jak lood
tzn tez bym chciala miec meza ale bez owych spraw, po prostu wspolne zycie razem oparte na wzajemnej milosci, szacunku i zaufaniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimna jak lood
czas mozna spedzac razem na rozne inne sposoby, nawet przy braku wspolnych zainteresowan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez seksu mozna zyc .. i tak
powinnas sie cieszyc ze masz męża - możecie wspolnie rozwijac swoje pasje a on cie utrzymywac !! ciesz sie glupia babo!!! a niektorzy maja ponad 30 i tez nie uprawiaja seksU!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Singielek...
Wszystko ma swoje plusy i minusy. Na pewno wiesz, że nigdy Ciebie nie zdradzi z inna kobietą !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *********ZOŁZA NADZWYCZAJNA***
nie słuchaj tych masturbujących sie deilek sfrustrowanych nie majacych pojecie czym jest seks i szczytowanie z meczyzna a nie ze swoim palcem. masz prawo wymagc od meza zaspokojenia cie fizycznego a jak nie UMI albo nie chce to niech spada na szczaw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to skoro byłaś frywolna to
znajdź sobie ruchacza, a dobrego zostaw porządnej kobiecie. mozę wrócisz znów na to forum, ale wtedy, gdy ktoś bedzie cie zdradzal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 47457457
zimna jak lood > jej mąż nie jest ASem, skoro ogląda pornosy w necie. Moim zdaniem jest gejem. Albo np. ma mikropenisa. W Twoim przypadku można starać się o uniewaznienie małżeństwa, nie rozwód, bo nie zostało skonsumowane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marcin 85
Matko, juz bym zrozumiał brak seksu po wielu latach małżeństwa, ale w Twoim przypadku z facetem jest coś nie tak. Może boi się pierwszego razu? Myślę, że duże znaczenie miało tu wychowanie. Potrzebna naprawdę szczera rozmowa. Niech Ci powie, co jest grane, albo postrasz rozwodem z podaniem przyczyny,może zmięknie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Igor...
Zabrzmi to może trywialnie, ale gdybym był Tobą to upiłbym go i przeleciał na jeźdźca. Myślę, że o gwałt by Ciebie nie posądził ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Igor...
Rano, na Twoim miejscu, opowiedziałbym mu że był boski. Myślę, że wtedy wyzbyłby się tego skrępowania. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o kurde ......
Naprawdę problem jest poważny. Jestem kobietą i też uważam, że seks jest czymś ważnym. Nie da się porównać do niczego innego seksu z mężczyzną, którego się kocha. To niesamowite wrażenia. Tu musi być jakiś duży problem z jego strony. Albo jest oziębły seksualnie i w ogóle nie odczuwa takich potrzeb, albo ma jakiś problem fizyczny, którego nie jest w stanie przeskoczyć - może bardzo mały penis lub impotencja??. A widziałaś go już nago autorko? Jedno jest pewne, że to nie jest normalne i tak jak mówisz musisz z nim poważnie pogadać. Jeżeli problem w tym, że on nie czuje takich potrzeb to powinien Ci powiedzieć o tym przed zawarciem małżeństwa. Jeśli nie rozwód to chyba musisz sobie znaleźć kogoś na boku, kto wie czy Twój mąż nawet nie liczy na to i nie będzie mu to przeszkadzało. Dziwna sprawa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marcin 85
z drugiej strony, to czyta się ten wywód autorki jak fantastyczną opowieść. Wiele rzeczy widziałem i czytałem, ale o czymś takich w dzisiejszych czasach- nie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marcin 85
* o czymś takim oczywiście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BasiaNieszczesliwa
Boże ludzie komentarze typu "znajdź sobie ruchacza" są zupełnie beznadziejne. Jesteśmy małżeństwem, to chyba normalne, że wtedy ludzie uprawiają seks!!! Jak tak dalej pójdzie to um będzie jedynym rozwiązaniem. Próbuje z nim rozmawiać, zachęcać, cuda a on nic. To jest chore.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o kurde ......
no szczerze mówiąc ja też jestem w szoku, że takie coś się może człowiekowi przytrafić. Chyba żadna młoda żona by się tego nie spodziewała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o kurde ......
a jak z nagością?? wstydzi się Ciebie?? widziałaś go już nago w ogóle??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BasiaNieszczesliwa
Widziałam go nago kilka razy, bardziej w przypadkowych sytuacjach, typu jak się przebierał czy pod prysznicem i wszystko u niego wyglądało normalnie. Może ukrył przede mną impotencję czy co gorsza swoją orientacje. Już sama nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BasiaNieszczesliwa
Normalnie jest bardzo dobrym mężem, kochającym człowiekiem, ale sfera intymna też jest potrzebna w związku. Chociaż ostatnio właściwie coraz gorzej jest między nami, właśnie z tego powodu, że ja chce się z nim kochać. Oddalamy się od siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o kurde ......
no to możesz wykluczyć teorię , że np. ma zbyt małego penisa i dlatego nie chce seksu. Ale fakt, impotencja lub inna orientacja wchodzi w grę. Może to jakiś sposób jest, to co napisał kolega wyżej, żeby go trochę upić i z nienacka trochę "pomolestować" i sprawdzić jego fizyczne reakcje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Igor...
Jak widziałaś go pod prysznicem to trzeba było też iść pod prysznic!!!! Baśka krótka piłka, powiedz mu że chcesz zostać matką. Jak odmówi unikając seksu jak diabeł święconej wody to powiedz mu "adieu"!!!! :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o kurde ......
ale generalnie to i tak bardzo poważny problem. Dużo zależy od Ciebie jak do tego podchodzisz. Jeżeli nie masz wielkiego temperamentu seksualnego to pół biedy jeszcze. Bo przypuszczam, że nawet jeśli on w końcu się przełamie to i tak zawsze to Ty będziesz musiała przejmować inicjatywę a on będzie niechętny. Ciężko tak jest. Ja np. lubię kiedy to facet się stara i pokazuje, że ma ochotę na seks, tu przytuli , czasem złapie za pupę (hihi) , troszkę pomolestuje i wiadomo czego chce, ale to jest fajne. Jeżeli jesteś w stanie to przeskoczyć i nie potrzebujesz tego tak bardzo to chyba da się jakoś poukładać wasz związek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marcin 85
Baśka, cholera jasna, postaw sprawę jasno i powiedz, czy on zdaje sprawę z tego, że każdy normalny chłop na jego miejscu zrobiłby to co powinien już dawno.A jego zachowanie jest anormalne. Po co się z nim bawić. A chce mieć dzieci? I jak je zamierza mieć? Poprosi kolegę? Przestań się użalać i w końcu coś z tym zrób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×