Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

piosenka-kobieca

Nerwy... Co z nimi??

Polecane posty

Mam problem. Oczywiście nie wiem jak sobie z nim poradzić. Jestem strasznym nerwusem. Byle bzdura potrafi sprawić, że klnę, wyzywam, krzyczę. Wielu ludzi powiedziało mi już, że jestem zbyt nerwowa. Mój związek jest na skraju. Sama ze sobą już nie mogę wytrzymać. Ogólnie dno. Ale co ciekawsze, nigdy wcześniej taka nie byłam, raczej wszystko po mnie spływało, stres mnie nie dotyczył. Nie wiem, czy obejdzie się bez specjalisty, ale zanim zaszczycę lekarza, to chciałabym spróbować sama się "wyleczyć". Powiedzcie, jak radzicie sobie z nerwami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamamamaama
ja sobie nieradze. łykam magnez i pije melisy . na chiwle pomaga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamamamaama
mnie rozsadza od srodka. a masz do tego jakies lęki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zależy co jest przyczyną tych nerwów. Ja jestem cholerykiem - łatwo mnie zirytować, ale równie łatwo zły nastrój mi przechodzi i potrafię ugryźć się w język kiedy wiem, że zezłościło mnie coś co w sumie jest bzdurą. Można być nerwowym, ale trzeba nauczyć się kontroli nad sobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie tej kontroli mi brakuje. Jak się jej nauczyć? Lęki? Hmm... Raczej nie. Chyba że taki, że zrujnuję sobie życie na własne życzenie :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość falafele
może tabletki hormonalne pomogą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gryźć się w język - dosłownie, jak trzeba. Ja się powolutku nauczyłam brać głęboki oddech i po prostu "zamykać" się, aż mi ciśnienie nie spadnie. Po prostu przestaje się odzywać na chwilę. Dalej potrafię być bardzo...hmm...no, potrafię warknąć, ale tego też staram się nie robić, ewentualnie potem przeprosić. W końcu jestem dużą dziewczynką i nie wypada zachowywać się jak diabeł tasmański.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myśl zawsze o co tak naprawdę się denerwujesz, czy jest sens. Mnie też pomaga uśmiechanie się do samej siebie kiedy coś jest naprawdę trywialne, samo to poprawia mi humor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ula kraków
wczoraj już nie wróci , jutro może nie nadejść , dziś będę szczęśliwa - tak sobie radzę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też, jestem strasznie uparta i musiałam nauczyć się przyjmować krytykę czy zaakceptować fakt, że nie zawsze mam rację i jak jej nie mam to przynajmniej ktoś mnie może skorygować. Trzeba patrzeć na pozytywy. I unikać pyskówek, bo łatwiej jest przyznać komuś rację w cywilizowanej rozmowie niż w kłótni gdzie ciężko przełknąć "dumę", chociaż tak naprawdę nie ma żadnej ujmy w tym, że się czegoś nie wie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamamamaama
u mnie nerwy z powodu ciagłego braku kasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×