Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Saadee

Niskie AMH

Polecane posty

biore letrox on wyrównuje poziom tsh i reguluje tarczyce więc to chyba tarczyca ma wpływ też na amh w moim przypadku, endokr miał racje że wszystkie hormony sie zmieniają również amh :) a i cykle mam już 2 po 29 dni a zawsze miałam 24 , 25 za krótkie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bezikmmalinowy To Ciekawe hihihih a może ja też mam jakieś przymnożenie cudowne i nic o tym nie wiem;) ja ogólnie mam hormony ok ale moje fsh prawie 15 a jak pytałam gina czy nie za wysoki to ona że jest oki dziwna sprawa???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny, wlasnie odebralam wyniki z dzisiejszego pobrania krwi 3dc: FSH - 15,21!!!! a jeszcze trzy mies.temu bylo 7! LH - 6,08 Progest.- 0,63 E2 - 66,20 Co ja mam o tym myslec?... FSH wzroslo dwukrotnie w trzy miesiace... czy to oznacza, ze juz zupelnie konczy sie rezerwa? Do lekarza jestem umowiona za dwa tygodnie na wizyte startowa do In vitro. Co mozecie mi powiedziec o powyzszych wynikach? Juz malo czasu... Zauwazylam, ze ten @ jest znacznie krotszy od poprzednich, do tego boli mnie glowa juz od trzech dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Terri2009 Porownuje Twoje wyniki (ze str.35) z moimi i sa prawie identyczne... Oprocz prolaktyny, bo nie robilam teraz. Co Ci powiedzial lekarz? Z tego co przeczytalam na innych forach to poziom FSH moze sie roznic w poszczegolnych cyklach. A u mnie podniosl si dwukrotnie w ciagu trzech miesiecy... Jak to jest? wiecie? Czy wiedzac o niskim AMH, to FSH skaczace juz nie ma wiekszego znaczenia dla mnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Angiii
Loniu nie wiem czy powinnam pisac to co mi lekarz powiedzial odnosnie fsh bo to srednio budujace patrzac na Twoj wynik, ale z drugiej strony mysle sobie, ze po to tu jestesmy zeby sie dzielic roznymi informacjami i wymieniać doświadczeniami, prawda? Zatem moj lekarz tez kazal mi powtorzyc fsh przed kolejnym podejsciem do IVF i powiedzial, ze jeśli nie wzroslo to moge probowac podejacia na swoich komorkach, a jesli jest duzo wyzsze od ostatniego czyli wtedy mialam 7,4 to odrazu mam myslec o in vitro z komorka dawczyni bo starce czas i pieniadze. W sumie nie wiem jakie sa moje wyniki aktualnie bo tak jak pislam zawiesialm sprawe na jakis czas, ale wiem, ze przy niskim amh duze znaczenia ma prawidlowy wynik fsh. Z ta wiedza wyszlam 3 miesiace temu z gabinetu lekarskiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lonia37 Nie mam pojęcia ?? jak to jest bo lekarka powiedziała że FSH jest zależne od dnia cyklu , ale do stymulacji za wysokie nie jest dobre według lekarz a z kliniki leczenia niepłodności bo tam przeżyłam całkowitą załamkę ja liczę że kiedyś zdarzy mi się naturalny cud:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja fsh miałam raz koło 12 innym razem koło 9 tera mam zmierzyć od 20 do 22 dc fsh , lh ... ale z tego co słyszałam to fsh robi sie w do 3dc , nic nie rozumiem ale jest pewne że jeśli nie pozbęde sie tej gliadyny to nie zajde w ciąże tak stwierdził lekarz :( , wierze że na każdą z nas przyjdzie czas i pora i będziemy miały dzidziusie , dziś jak mi radiolog robił usg brzucha to powiedział że powinniśmy dać sobie spokuj z dzieckiem bo ja chora mąż chory powiedział że będzie mutant dosłownie było mi strasznie przykro jak zajechałam do domu wyłam jak bóbr :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak, zobacze co powie mi lekarka za dwa tygodnie. Andziii - ja trzy miesiace temu tez wyszlam od lekarza zadowolona, ze FSH jest 7, a teraz to podwojne uderzenie... 27 maja mam miec wizyte startowa do in vitro, ale skoro przy tak wysokim FSH sie nie stymuluje to znaczy, ze trzeba poczekac na nastepny cykl i zmierzyc jeszcze raz FSH w 3dc? Czy, w ogole ten wynik FSH przekresla in vitro na wlasnych komorkach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i to jest wlasnie chore,ze fsh kaza badac w 3 czy 4dc a stymulacje na krótkich protokołach zaczyna się zazwyczaj w 2dc.A jak się czeka kolejny miesiąc to wynik ulega zmianie.Moja gin bardziej martwi fsh niż amh,mowi,ze teraz taka moda się zrobila na to amh a tak naprawdę to caly czas nie ma jednoznacznych odpowiedzi i nie jest powiedziane,ze jeszcze przez kilka lat kobiety z niskim amh nie będą miały owulacji.I jeszcze przestrzegala przed mrozeniem samych komorek na co namawiali mnie w klinice.Tylko u mnie nie było co mrozic.Moja kolezanka zbiera co miesiąc po jednej komórce.Ma 3 zamrozone.Nie wiem jak ona to znosi.jestem pelna podziwu dla takiej determinacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Coconut2009 Również muszę poprzeć twoją informację co do amh także usłyszałam idelanie tą samą informację że zrobiła sę moda na amh oczywiście usłyszałam ją od gina , któremu właśnie mówiłam o tym wyniku że jest tak niski , kurcze kiedyś nie było takiego badania i dzieci się rodziły a teraz te wyniki napędzają nas automatycznie i wywierają presję :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lonia37 Ciekawe co tobie powie ??? bardzo jestem ciekawa , chyba że fsh zmienia się cyklicznie ??? ja szczerze zaskoczona byłam tym że lekarka się wogóle nie przyczepiła do wyników .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Coconut2009 no po prostu szok te same informacje usłyszałam od lekarza , czyli wynika z tego że coś w tym chyba jest, tyle pocieszenia dla nas :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taida33
Cześć dziewczyny, odnośnie fsh - niestety ponieważ ten hormon ulega znacznym zmianom dlatego bada się go w każdym cyklu przed podjęciem stymulacji. Zmiana wartości tj. np. znaczący wzrost może być spowodowana niepękniętym pęcherzykiem z poprzedniego cyklu. Lonia - może u Ciebie właśnie tak było? Masz pewnośc, że nie miałaś jakiegoś starego pęcherzyka. Na ostatniej wizycie w klinice rozmawiałam z nową lekarką, której podejście jest takie, że przy moim amh bedą mnie stymulować przy fsh do 20 bo najważniejszy jest u mnie czas. Nigdy tak wysokiego fsh jeszcze nie miałam bo moje jest w granicach 10-12 ale zobaczymy co będzie w tym cyklu bo to będzie cykl właśnie po torbieli więc fsh powinno być dosyć wysokie. Oczywiście zdam wam relację ale to jeszcze trochę czasu bo dziś dopiero mój 17dc. Ja stymulację będę brać od 3dc choć faktycznie niektórzy rozpisują od 2 dc ale jeśli robi się badania w 3 dc a zaczyna brać leki od 2 dc to badania nie będą wiarygodne. Jeśli ktoś zaczyna brać stymulację od 2 dc to ja bym zrobiła badania właśnie w 2 dc, a potem ewentualnie powtórzyła w 3dc. W ogóle te liczenie dni cyklu jest trudne bo jeden lekarz twierdzi, że jeśli w 1 dniu cyklu jest tylko plamienie to zalicza się go do dnia 0 a inny twierdzi, że to już 1dc. Problem też jest jeśli @ przyjdzie wieczorem - czy to już 1 dc czy nie liczyć tego dnia bo to wieczór...pewnie wszystkie mamy teraz takie dylematy ale tak naprawdę taka aptekarska precyzja nie powinna mieć decydującego znaczenia co do tego czy się uda czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfffffffff
test

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taida33
I jeszcze parę przemyśleń co do AMH. Ja też dużo szukałam na temat tego czy niskie amh ma wplyw na jakość komórek. Na polskich www to prawie nic nie ma, na amerykańskich stronach jest więcej ale niestety zdania są bardzo podzielone jedni piszą, że ma to wpływ na jakość inni że nie. Moja pierwsz komórka się nie zaplodniła i to może pokazywać, że była słabej jakości, ale żeby być co do tego pewnym to musi się to powtórzyć przynajmniej jeszcze dwa razy. Andiii Na co Ty czekasz dziewczyno? Masz super fsh, komórki się zapładniają. Dlaczego nie podchodzisz do kolejnej stymulacji? Piszesz, że musisz ufać lekarzowi bo sama nim nie jesteś a twój lekarz proponuje tylko mocną stymulację. Dlaczego nie skonsultujesz tego jeszcze z innym lekarzem? Nie miej teraz dylematów co do kd bo masz duże szanse na ciąże z własnej komórki ale jeśli nic nie będziesz robic to możesz przegapić najlepszy czas dla Ciebie. Mam nadzieję, że to choć trochę zmobilizuje Cię do działania! I jeszcze to, że pierwszy raz się nie dało to nic nie oznacza. Marwić się będziesz jak trzecie IVF się nie powiedzie. Moja koleżanka, zdrowa, młoda dziwczyna miała IVF z uwagi na problemy męże. Dwa razy klapa, trzeci raz sukces, widziałam ją wczoraj, wygląda pięknie i jest w 8 miesiącu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taida33
bezikmmalinowy Ten lekarz co Ci to powiedział to zwykły prostak. Nawet jeśli jest trochę racji w tym, że te choroby, które macie mogą być dziedziczne to zawsze pozostaje poszerzona diagnostyka prenatalna. Tylko, że ten lekarz robiąc zwykłe usg nie ma prawa mieć wiedzy co do tego. Zeby coś takiego stwierdzić to na pewno konieczne byłyby jakieś specjalistyczne badania. Jeśli masz problemy immunologiczne to b. ważne jest to żeby mieć dobrego lekarza bo jak już będziesz w ciąży to ten lekarz będzie musiał Ci podać specjalistyczne leki, które spowodują, że organizm nie odrzuci ciąży. Niech się w końcu coś dobrego zadzieje na tm forum! Dziewczyny działamy. Terii Wiem, że jesteś teraz w wyjątkowo trudnej sytuacji. Musisz wyleczyć tą torbiel, ale wykorzystaj ten czas także na poprawienie swojej diety. Dużo warzyw, owoców, orzechów i min. 1,5 litra wody. Ogranicz także stres. Niech to będą Twoje dwa miesiące na odpoczynek i poprawienie swojej kondycji, a potem do dzieła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taida33 ja obecnie mam torbiel i to może wpływać na moje FSH? bo dziwnie podeszła do tego lekarka twierdzą że jest oki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taida33 Byc moze masz racje z tym niepeknietym pecherzykiem :-) Ostatnie trzy cykle mialam monitorowane, w lutym mialam 3 pecherzyki na prawym jajniku i dwa na lewym; w marcu 2 na prawym i 1 na lewym w kwietniu 2 na prawym. Teraz przy wizycie 1dc (przy @) mialam robione USG (ale nieprzyjemnie bylo...) i bylo widac przynajmniej 1 pecherzyk na prawym. Czyli cos mi jajniki produkuja...Zobaczymy co powie lekarz 27 maja, ale skoro mowisz, ze przy FSH 15 nie beda mnie chcieli stymulowac to pewnie trzeba bedzie poczekac do nastepnego cyklu i zmierzyc ponownie w 3dc... I bedzie pewnie tak jak mowilam na poczatku, ze do in vitro podejde po slubie :-) czyli "po bozemu" :-) Dziewczyny, mam takie pytanie do Was: czy jezeli jestescie wierzace, to przechodzac juz procedure in vitro, byla ktoras z Was u spowiedzi? Pytam , poniewaz przed slubem idziemy z mezem do spowiedzi, a ztego co czytalam to niektorzy ksieza nie daja rozgrzeszenia po takim wyznaniu... Ja osobiscie nie mam zadnych dylematow moralnych czy duchowych z tym zwiazanych, ale tez nie lubie klamac. Chociaz, skoro przesuniemu in vitro lub nie zostaniemy dopuszczeni w nastepnym cyklu, to nie bedzie jeszcze "sprawy". To takie pytanie i prosze nie czujcie sie urazone, ze je zadalam na Naszym forum. Do in vitro i tak podejde, chociaz raz :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co Loniu kłamstwo by było gdyby ktoś zapytal czy przystapilas do ivf a Ty bys zaprzeczyla.A czy z seksu przedmalzenskiego masz zamiar się spowiadać?No bo grzeszysz namiętnie nie majac slubu kościelnego:PKochana nie miej zadnych dylematow,to Ty decydujesz o swojej przyszłości i nikomu nic do tego.Ja jestem wierzaca,spowiadam się często,praktycznie każdego dnia ale bez pośrednictwa księży.Wole pominąć posrednikow nawet w kontaktach z Bogiem.Moze dla kogos zabrzmi to bezbożnie,ale wprost przeciwnie,uwazam,ze spowiedz czy wysłuchiwanie kazan w kościele nie maja nic wspolnego z tym jaka jest nasza wiara i jakimi jesteśmy ludzmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Coconut2009 Mysle podobnie jak Ty :-) bardzo wierze, ale daleko mi do dogmatow koscielnych. Do spowiedzi jednak przed slubem musze przystapic ;-) Dzisiaj juz przestala bolec mnie glowa - po trzech dniach!!! Bylam tez na EKG, potrzebnym do anestezji przy in vitro. Mam juz wszystkie badania, maz tez. Teraz tylko czekamy na pierwsza wizyte do stymulacji - lub odkladamy do nastepnego cyklu w zwiazku z FSH. Nawet nie jestem zalamana, wczoraj troche mnie sszokowal ten dwukrotnie wyzszy wynik zaledwie po 3 miesiacach, ale dzisiaj jestem nadzwyczaj spokojna. Mam dzien wolny od pracy i ide posprzatac i poukladac ksiazki :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taida33
Lonia co do fsh to na początku mi mówili, że jak będzie powyżej 15 to stymulacji nie będzie, teraz mi mówią że oby nie było wyższe niż 20. To zależy od podejścia lekarza. Ja to myślę, że jak masz skaczące to warto poczekać na cykl z trochę niższym ale z drugiej strony u nas czas ma znaczenia. Czyli znou niewiadomo co robić. Ja bedę podchodzić do stymulacji bez względu na wynik fsh - no chyba że będzie powyżej 20. Co do kwestii wiary i in vitro to zgadzam się z tym co Coconut napisała. Teri sama już jednak nie wiem jak się mają torbiele do wyniku fsh. To chyba jest bardziej skomplikowane niż mi się wydawało bo jak teraz czytam to piszą, że wynik fsh może być błędny ze względu na torbiele ale w zależności czy torbiel była hormonalnie czynna i czy brało się jakieś leki na jej zlikwidowanie. To chyba za trudny temat dla mnie i wydaje mi się ze powinno się to jeszcze dokładnie omówić z lekarzem. Moja sytuacja jest taka, mam torbiel hormonalnie czynną, dostaje leki na jej zlikwidowanie to wszystko ma spowodować, że moje fsh w 3 d.c. będzie wyższe niż normalnie. Jak zbadam to dam znać czy to prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Beziczku uważam,ze Twój lekarz zachowal się niegodziwie i obrzydliwie.Szkoda,ze za takie teksty nie ma paragrafu.Nie placz skarbie,wydobrzejecie obydwoje i będzie dla Was swietny bejbisek:)Przytulam z calych sil:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bezikmmalinowy Po prostu karygodne słowa szkoda słów masakra!!!!!!!1 nikt nie ma prawa tak mówić w żadnej sytuacji!!! wychodzi na to że radiolog był jakiś skamieniały... Ale naprawdę nie bierz tego do siebie ja przestałam się przejmować tym co kto mówi z resztą jak byłam u jednej ginekolog to też ujęła to że ona to źle widzi że z macierzyństwem w moim przypadku jest niemożliwe że nawet ivf nic mi nie da , także widzisz lekarz też człowiek czasem bardziej ułomny w swoich słowach !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cały czas chodzi mi po głowie to co ten cymbał powiedział, zastanawiam się czy on ma dzieci czy wie co to pragnienie dzieciątka :( wiem że musimy sie podleczyć bo inaczej nie da rady ale przecież w klinikach leczą sie pary które mają różne choroby także genetyczne i inne , po to są specjalistyczne kliniki żeby pomóc a on twierdzi że dla takich lekarzy z klinik chore dziecko to żyła złota , tak miałam chęć mu coś powiedzieć smutno mi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki Taida 33 za pokrzepiające słowa i motywację. Przyznam się, że Twoje wypowiedzi do mnie daje poczytać mojemu mężowi. Mówi, że masz rację i że ja powinnam mieć takie podejście jak Ty. Oboje coraz bardziej przekonujecie mnie do działania. Mąż namawia mnie na drugie podejście w sierpniu po powrocie z urlopu. Ja mam trochę słomiany zapał. To znaczy po przeczytaniu Twoich słow i po rozmowie z mężem jestem tak pozytywnie naładowana, ze gdybym miała teraz podejmować decyzje pewnie nie wahałabym się w ogóle. Jednak nie wiem czy dzis zlozone postanowienia z czasem nie przebrzmieją. Znów zacznę analizować i w ostatniej chwili spanikuję. Srach przed kolejną porażką totalnie mnie paraliżuje. Bardzo źle wspominam okres po pierwszym niudanym IVF. Za to moi bliscy i mąż prawie z dnia na dzien przeszli do porzadku dziennego. Ja tak nie potrafię. Czułam się jakbym była prawie w żałobie. Nie wiem czy mam w sobie na tyle siły żeby po raz drugi przez to wszystko przechodzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie babeczki. Przed momentem przeczytałam dokładnie Wasze wpisy, dziś bo cały tydzień miałam w biegu (ostatnio jakoś w dużym biegu zyję....) i dostrzegłam, ogromne podobieństwo w tych naszych przypadkach/problemach i nie tylko pod wzgl. niskiego AMH jak wyników z innych bad.hormonalnych! Widzę, że i u Was hormony "szaleją" Ja odebrałam w tym tyg. wyniki ze swoich 3ch badań i się załamałam! :( Otóż robiłam (załuje, że nie zrobiłam sobie jeszcze FSH, ale lekarz zlecił tylko PRL, TSH, anty-TPO mówiąc, ze to wystraczy) No aleee zrobiłam te badania i wyniki są takie: PRL - 16,66 przy normie 26,53 - OK TSH - 1,22 przy normie 4,94 - OK anty-TPO - 26,45 przy normie 5,61 TRAGEDIA !!! ;( Muszę się wczytać w net o co w tym wszystkim chodzi, bo głowę sobie strasznie tym nabiłam eh ;( Robiłyście kiedyś takie badanie, jaki miałyście wyniki i o czym świadczy, że jest tak bardzo przekroczona norma? My to mamy przejścia....jednym to z łatwością przychodzi, a my musimy mocno się natrudzić i dzwignąć temat ehhhhhh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
..wyczytałam coś takiego na temta tego mojego wysokiego anty-TPO: "Wysoki poziom przeciwciał anty TPO oznacza, że najprawdopodobniej wystepuj zapalenie tarczycy zwane HASHIMOTO. Nie kontrolowana choroba Hashimoto może powodować zarówno niedoczynność ale też nadczynność tarczycy a co za tym idzie problemy z zajściem w ciążę a co gorsza z utrzymaniem ciąży oraz urodzeniem zdrowego dziecka" Tragedia! Mogłam się starać o dziecko mając taki poziom tego hormonu ehhhh Loniu słoneczko, widzę w Twoje stopce masz wzmiankę o HASHIMOTO. Możesz coś więcej napisać, co lekarz Ci powiedział, jak można obniżyć ten wynik itd itp?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sporo jest na szczęście na necie o HASHIMOTO. Wyczytałam, że bierze się lek na obniżenie o nazwie euthyrox (75 i 100) Lek przyjmuje się takze podczas ciąży.... Ale tak czy owak, muszę się czym prędzej udać do gina, dobrze że byłam teraz na wizycie u endokrynologa (gin/endokr.) To nowy lekarz, tamten co wykonywał u mnie laparotomię nie dawał mi szans na ciążę naturalnymi sposobami :( Muszę szybko coś zadziałać by obniżyć ten wynik. Zastanawiam się, dlaczego wynik TSH jest w normie, a przecież jest on w pewnym sensie powiązany z anty-TPO hm Nie będę gdybać tylko zapiszę się do gina, ale pytanie i prośbę ponawiam do dziewczyn co mają z tym doświadczenie. Teraz już wiem (z tego co czytam co może być powodem mojego tycia, zmęczenia itp) Nic nie dzieje się bez przyczyny.... :( Pozdrówki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadeee - ja tylko na chwile, przeczytalam post wiec musze Ci odpowiedziec, a zaraz wyjezdzamy z mezem na Mazury na jeden dzien. Otoz zeby stwierdzic Hashimoto musisz zrobic USG tarczycy i wtedy lekarz stwierdzi zmiany w miazszu, tzn: czy masz guzki, czy sa ogniska zapaleniowe. Moze sie tak zdazyc, ze ATPO masz jedynie podwyzszone w zwiazku z jakas choroba zapaleniowa i wcale nie masz ani niedoczynnosci ani nadczynnosci tarczycy. Tak wiec same podwyzszone przeciwciala tarczycowe o niczym nie swiadcza. Ja mam Hashimoto potwierdzone USG, a przeciwciala powyzej 1300!!! przy normie 60 :-) Jestem szczupla, nie wypadaja mi wlosy, TSH zbilam ladnie Euthoryxem (ale ten przepisuje sie jedynie na zbicie TSH a ja mialam przekroczona norme). Bardzo duzo dziewczyn zachodzi w ciaze z Hashimoto i ja utrzymuje, trzeba tylko byc pod stala opieka, najlepiej tego samego dobrego lekarza :-) Ja bralam Encorton na zbicie przeciwcial aTPO, ale ani nie drgnely...teraz probuje dieta bezglutenowa i bezbialkowa - to bardzo trudna dieta, ale tez bardzo zdrowa, podobno wiekszosc przeciwcial spada jezeli odstawi sie gluten. Jest bardzo duzo postow na temat Hashimoto, ale zebys nie popadla w zagubienie to musisz koniecznie zrobic USG tarczycy, byc moze nawet nie masz tej choroby lub wykrylas ja na samym poczatku :-) A ja sie z nia juz oswoilam, nic mi nie dolega, czuje sie swietnie i pewnie jezeli nie zrobilam bym nigdy badan na TSH, FT3 i FT4 (te koniecznie oznaczaj zawsze z TSH - nawet jak Ci lekarz powie zupelnie cos innego!) i aTPO - to byc moze do konca zycia nie wiedziala bym, ze mam zapalenie tarczycy :-) Jedyna rzecza, ktora sklonila moja lekarke do podejzenia, ze cos moze byc z tarczyca nie tak, to fakt, iz zawsze mialam zimne dlonie i bardzo obnizona temperature ciala (34,5 - 35,8 st.C.). Mam nadzieje, ze u Ciebie wszystko dobrze i jak tylko pomyslisz o diecie to przeciwciala zaczna spadac, podobno dzieje sie to powoli, ale dla zdrowia przeciez warto :-) Spadam juz! Pa Kochane, wieczorem pewnie przeczytam Wasze wpisy, ktore tak bardzo pomagaja mi w tych wszystkich przejsciach. Caluje mocno!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taida33
saadee nic Ci nie napisze o tarczycy bo moje badania w tym kierunku wszystkie wyszły ok. Fajnie, że Lonia moze cos podpowiedzieć. Mam też takie przemyslenie dla innych dziewczyn, że bardzo często lekarze zlecaja tylko badanie tsh, które jak widać może być ok, a dopiero poszerzone badanie hormonów tarczycy może pokazać, że być może jest gdzieś problem. lonia wiesz wczoras sobie jeszcze wieczorem o Tobie myslałam. Uwazam, ze powinnas sie bardzo dokładnie zastanowic czy podchodzic do IVF przed slubem. O ile pamiętam masz go w wakacje więc to juz bardzo blisko. dlaczego piszę, że powinnas sie zastanowić - są dwie strony. Pierwsza - przy Twoich wynikach nie powinnas tracić czasu i działac jak najszybciej. Druga - musisz wiedziec, że IVF to nie jest taka zwykła kuracja, Twój organizm może róznie reagowac na hormony. może być tak, że nic nie bedziesz czuła, ale moze też byc i tak, ze te zastrzyki spowoduja duży dyskomfort. Mnie np. bolały jajniki i to może nie był taki silny ból ale jednak. dodatkowo miałam tak, że podczas stymulacji lekarka kazała mi się bardzo oszczędzać, żeby pęcherzyki nie pękły za wcześnie. Pod koniec stymulacji musiałam leżec przed dwa dni (miałam tylko jeden dobrze rokujący pęcherzyk i gdyby pękł przedwcześnie cała stymulacja na nic). Dodatkowo jesli nie wyjdzie to tez nie jest tak, że mozna pozbierać się z dnia na dzień. Tu oczywiście takze róznie bywa ale są dziewczyny, które długo dochodza do siebie. No i drugi scenariusz - IVF kończy się sukcesem, masz dzidziusia w brzuchu - i tez masz problem bo szalone tance odpadają, a często dziewczyny wręcz leża przez pierwszy miesiąc. Powiem szczerze, że nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu...przemyśl to proszę. może jeszcze ktoras koleżanka napisze cos na ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×