Gość Ułanóju Napisano Luty 4, 2013 Małżeństwo trwa rok. Znamy się dwa lata. Powiedział że by się nie oświadczył gdybym tak wyglądała. To było pół roku temu. Nie mogę zapomnieć tych słów. On się stara po tym jak mu wygarnelam te słowa i inne przykre. Zmienił się na lepsze stara się. Ale ja nie mogę mu tego zapomnieć. Byle spięcie jak to w małżeństwie a ja myślę o tamtych słowach. Nie byłabym taka drażliwa gdyby nie to jego chamstwo. Czy to w ogóle jest sens ciągnąć. On chce a ja cierpię. Nigdy już nie będę z nim szczęśliwa. Mamy po 30. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach