Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pixii123

do praktykujacych katolikow

Polecane posty

Gość ona Teolog
Droga Autorku, wybacz, nie czytalam wszystkich postow wiec nie wiem, czy padla juz odpowiedz. Jesli chodzi o Maryje, to nie modlimy sie do Niej tylko za Jej posrednictwem. Podobnie z obcowaniem swietych, jest to wzajemna wymiana dobr i lask, oznacza to blizej, ze Pan Bog nas zawsze wysluchuje, ale tez uwzglednia modliutwy za nas, tych ktorzy sa w niebie lub Matki Bozej na przyklad. Maryja moze wypraszac laski dla nas u Boga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość HuszuAszur
"Pilnie się wystrzegajcie - skoroście nie widzieli żadnej postaci w dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie - 16 abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety," x x x a ten fragment dosłownie mówi o kobiecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psalm 115
mówi o bożkach, którzy ludzie sobie "stwarzają" aby się do nich modlić: 3 Nasz Bóg jest w niebie; czyni wszystko, co zechce. 4 Ich bożki to srebro i złoto, robota rąk ludzkich. 5 Mają usta, ale nie mówią; oczy mają, ale nie widzą. 6 Mają uszy, ale nie słyszą; nozdrza mają, ale nie czują zapachu. 7 Mają ręce, lecz nie dotykają; nogi mają, ale nie chodzą; gardłem swoim nie wydają głosu. 8 Do nich są podobni ci, którzy je robią, i każdy, który im ufa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość HuszuAszur
przecież wyraźnie pisze że nie mamy robić rzeźb kobiety ktoś w ogóle z was czytał biblie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość HuszuAszur
"Wytracę spośród ciebie rzeźby twoje i stele i już nie będziesz oddawać pokłonu dziełom swoich rąk. "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość HuszuAszur
"I Pan rozkazał przeciw tobie5: Imię twoje nie będzie już miało potomstwa, z domu boga twego usunę rzeźby i odlewy, uczynię ci grób, boś nikczemny."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkkk090
kupa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Achernarrr
Uwielbiam tych tzw dyskutantow, ktorzy swoje lekcewarzenie do tego co pisze rozmowca wyrazaja piszac z malej litery Bog i Maryja. To takie prostackie, dlatego nie warto rzucac perel przed wieprze :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie nie czytamy Biblii-no skąd :D Po co? Leży się kurzy na półce ;) I ładnie wygląda :O Wszyscy Ci wyjaśniają że chodzi o to aby nie czcić kogoś innego kto -co nie jest Bogiem.Nieważne czy to będzie kobieta,czy gwiazka z nieba czy żuczek gnojaczek :) Maryja w żaden sposób nie odbiera czci należnej Bogu.Mamy do niej nabożeństwo ale nie wielbimy Jej a cześć należną Bogu oddajemy Bogu. Tu wlejam fragment aryykułu ktory Ci polecałam Bibliści odnajdują argumenty takiego podziału w samej strukturze Dekalogu. Argumentują, że z logicznego i literackiego punktu widzenia Wj 20,3-6 stanowi wyraźnie jedną wypowiedź, a sprowadza się do zakazu bałwochwalstwa - czyli stawiania czegokolwiek - rzeźb i obrazów (Wj 20,4), ciał niebieskich (Pwt 4,19) itp. na miejscu Boga, czyli wgruncie rzeczy jest to zakaz tworzenia sobie bożków (Ez 8,16). Z tego wynika, że rzeźby i obrazy z Wj 20,4 są tożsame z bożkami narodów otaczających Izrael (Wj 20,3). W przykazaniu jest mowa o zakazie kultu i sporządzania figur kultycznych, tego "co jest na niebie, na ziemi i w wodach. Termin "na niebie" - dot. słońca, gwiazd itp. (Pwt 4,19), którym poganie oddawały cześć (Ez 8,16). Określenie "na ziemi" (Pwt 4,39), można wiązać z wszelkimi czczonymi zwierzętami (Ez 8,10; Mdr 13,10; 15,18; Ps 106,20). Przejdźmy teraz do drugiej części pytania wystosowanego przez Czytelnika, a mianowicie do kwestii, jak współcześnie rozumieć zakaz sporządzania wizerunków (niezależnie od tego czy jest to oddzielne przykazanie, czy też część uzupełniająca Iprzykazanie). Już Justyn Męczennik (ur.100) napisał, że zakaz tworzenia wyobrażeń nie dotyczy przedmiotów związanych z Bogiem prawdziwym: "Otóż powiedzcie mi, czy Bóg przez Mojżesza nie przykazał, by nie czynić żadnego obrazu ani podobieństwa zgoła niczego, co jest w górze, na niebie, ani na ziemi? A przecież On sam na pustyni przez Mojżesza kazał zrobić węża miedzianego i postawił go na znak zbawienia dla pokąsanych" ("Dialog z Żydem Tryfonem" 94:1 por. 112:1-2). Justyn dowodził, że Wj 20,4 odnosi się do zakazu sporządzania posągów o charakterze bałwochwalczym, natomiast zakaz czynienia wszelkich wizerunków nie istnieje w Biblii. Przecież sam Bóg nakazuje w niektórych miejscach wykonać pewne wizerunki. 1 Krl 7,25 mówi o figurach dwunastu wołów w świątyni Pana, Bóg nakazał uczynienie węża miedzianego na pustyni, Arka Przymierza udekorowana była cherubami, a więc postaciami aniołów (Wj 25,18; 37,7; Lb 21,8), także świątynia ozdobiona była płaskorzeźbami (1 Krl 7,31). Król Ezechiasz zniszczył co prawda miedzianego węża, ale stało się tak dlatego, ze Izraelici odsunęli się od kultu Boga. Oddawali cześć obcym bogom na wyżynach, czcili stele i aszery oraz składali ofiary kadzielne wężowi, a nie Bogu. Zaczęli też wierzyć w niego jak w magiczny przedmiot dając mu imię Nechusztan, niezwiązane z Bogiem lecz z miedzią i wężem (2 Krl 18,4). Wcześniej, gdy Izraelici uprawiali czysty kult Boży, pozwalał On im posiadać to, co sam nakazał im sporządzić i co przypominało im wielki cud na pustyni (Lb 21,8). Bóg zakazywał tworzenia obrazów, gdyż w świecie politeistycznym ludzie łatwo ulegali pokusie utożsamiania posągu z bóstwem. W pojęciu dawnych ludów wizerunek bóstwa był po prostu tożsamy z bóstwem. Widać to również w 32 rozdziale Księgi Wyjścia : "A gdy lud widział, że Mojżesz opóźniał swój powrót z góry, zebrał się przed Aaronem i powiedział do niego: Uczyń nam boga, który by szedł przed nami, bo nie wiemy, co się stało z Mojżeszem, tym mężem, który nas wyprowadził z ziemi egipskiej. (...) A wziąwszy je z ich rąk nakazał je przetopić i uczynić z tego posąg cielca ulany z metalu. I powiedzieli: Izraelu, oto bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej. (...) Bardzo szybko odwrócili się od drogi, którą im nakazałem, i utworzyli sobie posąg cielca ulanego z metalu i oddali mu pokłon, i złożyli mu ofiary, mówiąc: Izraelu, oto twój bóg, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej. (...) Powiedzieli do mnie: Uczyń nam boga, który by szedł przed nami, bo nie wiemy, co się stało z Mojżeszem, z tym mężem, który nas wyprowadził z ziemi egipskiej. Jak widać ( a potwierdza to nasza wiedza historyczna o starożytnych) złoty cielec nie był tylko "wizerunkiem", lecz był po prostu bóstwem (prawdopodobnie utożsamianym z egipskim Apisem). Ów cielec nie był pomocą modlitewną, lecz rzeczą niezbędną do składania ofiar i modlitwy. Bałwochwalca traktuje posąg czy rzeźbę jako swoje bóstwo, a nie jako jego symboliczne wyobrażenie. Dla pierwszych chrześcijan wywodzących się z narodu żydowskiego, sporządzanie jakichkolwiek obrazów było nie do pomyślenia. Żydzi w ten sposób chronili swoją tożsamość i wiarę w jedynego niewyobrażalnego Boga, otoczeni przez pogan. Odrzucali wykonywanie posągów, bo posągi były czczone przez Egipcjan, Greków, czy Rzymian jako bóstwa. Z czasem chrześcijanie uznali jednak , że odpowiednio pojmowana cześć obrazów da się pogodzić z Boskim przykazaniem. Pierwsze malowane w katakumbach, przedstawiane na sarkofagach chrześcijan, a potem na mozaikach w bazylikach sceny i postaci biblijne nie były wizerunkami kultowymi. Miały tylko pouczać o dziejach zbawienia i zdobić. W V w. pobożność wiernych wschodniej części Kościoła skupiała się już na tyle mocno wokół wizerunków, że teologowie i pasterze Kościoła stanęli przed koniecznością uporządkowania i utrzymania w granicach prawowierności tego kultowego żywiołu. Ojcowie Kościoła, święci Bazyli i Atanazy podkreślali bardzo mocno, że: "Cześć okazywana wizerunkowi odnosi się nie do niego, a do przedstawionej osoby". Wypowiedzi te, powtarzane przez całe wieki, stanowiły podstawowe uzasadnienie dopuszczalności czci obrazów w chrześcijaństwie. Wyjście poza ten fundament oznaczało i oznacza bałwochwalstwo. Teologiczną zaś racją, którą chrześcijanie tłumaczyli godzenie Przykazania z wykonywaniem i czcią wizerunków, była prawda Wcielenia: skoro Bóg w Chrystusie stał się widzialny, to można Go przedstawiać. Niewyobrażalny i niemożliwy do przedstawienia Bóg stał się człowiekiem. O Jezusie czytamy w liście do Kolosan, ze jest on Obrazem Boga niewidzialnego. Ludzie mogli więc już tu na ziemi patrzeć w oblicze Boga. Oczywiście masowa pobożność odnajdywała własne odpowiedzi uzasadniające traktowanie wizerunku jako nie tylko przypomnienie, ale jako manifestację czy wręcz rodzaj uobecnienia przedstawionej osoby. Pojawiły się legendy, wykazujące bezpośredni, wręcz fizyczny charakter odwzorowania prototypu. Najsłynniejszy wizerunek miał według legend wykonać sam Chrystus, odbijając swą twarz na płótnie, gdy jej rysów nie potrafili uchwycić malarze przysłani przez króla Edessy Abgara V. Póżniej zasłynęła chusta Weroniki. W Rzymie czczono kolumnę biczowania, na której odcisnąć się miało ciało Jezusa. Sporo obrazów Bogurodzicy zostało przypisanych św. Łukaszowi. Cudowne okoliczności powstania wizerunku służyły przekonaniu o trwałości jego związku z przedstawioną osobą i jego uzdrawiającą mocą. Terapeutyczne oczekiwania stanowiły bowiem najsilniejszy magnes przyciągający rzesze przed obrazy. Dochodziło do różnych nadużyć, które wywoły sprzeciw wielu teologów, prowadzący aż do drugiej skrajności, czyli odrzucenia wizerunków w ogóle. W VIII w. przeciwnicy kultu obrazów niszczyli je i prześladowali w Bizancjum ich zwolenników. II Sobór Nicejski w 787 r. potępił obrazobórstwo i potwierdził, że adoracyjny kult uwielbienia należy się Bogu samemu, zaś wizerunkom pełna uszanowania cześć, oddawana przedstawionej postaci. Zachód w tym czasie interesował się znacznie bardziej relikwiami niż obrazami. Jeszcze w 600 r. papież Grzegorz I był przeciwny czci obrazów, które jednak cenił jako środek dydaktyczny, gdyż dla niepiśmiennych zastępowały księgę. Upowszechniającej się i na Zachodzie pod koniec średniowiecza czci wizerunków, często w zdeformowanej formie, sprzeciwiały się w XII-XIV w. ruchy waldensów, lollardów i katarów, a w XVI w. Reformacja. Zarówno dla teologów, jak dla Soboru Trydenckiego, ludowa praktyka kultu obrazów była tematem ubocznym. Trydent przypomniał, że w kościołach wiszą obrazy "nie iżby kto miał wierzyć, żeby w nich jakie Bóstwo albo moc jaka była, dla której by je czcić miano, albo żebyśmy czego od nich żądać albo prosić mieli, albo żebyśmy jaką ufność albo nadzieję w obrazach pokładać mieli, jako kiedyś pogani czynili, którzy w bałwaniech nazieję pokładali. Ale iż ta cześć, która się im dzieje, ściąga się na oryginały, to jest na te, których one obrazy znamionują" (przekład Jakuba Wujka). Kult obrazów pozostawiono, jako element pobożności ludowej, ale wypowiedź o nim znalazła się nie wśród kanonów dogmatycznych, lecz dyscyplinarnych. Opatrzono ją też wyraźnymi wskazaniami duszpasterskimi. Polecono przypomnieć wiernym o niewidzialności Boga i piętnować tendencje utosamiania obrazów z jego przedmiotem. Wspołcześnie Kanon 2132 Katechizmu Koscioła Katolickiego stwierdza, ze chrześcijański kult obrazów nie jest sprzeczny z pierwszym przykazaniem, które odrzuca bałwochwalstwo. Cześć oddawana obrazowi odwołuje się zawsze do pierwotnego wzoru, więc, kto czci obraz, ten czci osobę, którą obraz przedstawia. Cześć oddawana świętym obrazom nie może być zaś nigdy uwielbieniem należnym jedynie samemu Bogu. Obrazom nie oddaje się czci religijnej ze względu na nie same jako na rzeczy, ale dlatego, że prowadzą nas ku Bogu, który stał się człowiekiem. A zatem cześć obrazów jako obrazów nie zatrzymuje się na nich, ale zmierza ku temu, kogo przedstawiają. Taki jest teologiczny punkt widzenia Kościoła katolickiego. KRK nie usunął więc z dekalogu zakazu sporządzania wizerunków bożków i czynienia z nich przedmiotów kultu. Kościół katolicki również uważa to za grzech bałwochwalstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkkk090
kupa :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie dziela rąk swoich.Czyli gdybyś czciła to coś co sama wyprodukowałaś,a nie Boga, to wtedy byłoby to bałwo chwalstwo. Ok? Roumiemy jak do tąd? Arch-spokojnie :) Tu trzeba jak z dzieckiem :) 77 razem to samo-za 78 mym może załapie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kult obrazów KKK 2129 Nakaz Boży zabraniał człowiekowi wykonywania jakichkolwiek wizerunków Boga. Księga Powtórzonego Prawa wyjaśnia: "Skoroście nie widzieli żadnej postaci w dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej))." (Pwt 4,15-16). Izraelowi objawił się absolutnie transcendentny Bóg. "On jest wszystkim!", lecz jednocześnie "jest On)). większy niż wszystkie Jego dzieła" (Syr 43, 27-28). "Stworzył je bowiem Twórca piękności" (Mdr 13, 3). KKK 2130 Jednak już w Starym Testamencie Bóg polecił lub pozwolił wykonywać znaki, które w sposób symboliczny miały prowadzić do zbawienia przez Słowo Wcielone, jak wąż miedziany (Por. Lb 21, 4-9; Mdr 16, 5-14; J 3,14-15). arka Przymierza i cherubiny (Por. Wj 25, 10-22;1 Krl 6, 23-28; 7, 23-26). KKK 2131 Opierając się na misterium Słowa Wcielonego, siódmy sobór powszechny w Nicei (787 r.) uzasadnił w kontrowersji z obrazoburcami kult obrazów przedstawiających Chrystusa, jak również Matkę Bożą, aniołów i świętych. Syn Boży, przyjmując ciało, zapoczątkował nową "ekonomię" obrazów. KKK 2132 Chrześcijański kult obrazów nie jest sprzeczny z pierwszym przykazaniem, które odrzuca bałwochwalstwo. Istotnie "cześć oddawana obrazowi odwołuje się do pierwotnego wzoru" (Św. Bazyli, Liber de Spiritu Sancto, 18, 45: PG 32,149 C) i "kto czci obraz, ten czci osobę, którą obraz przedstawia" (Sobór Nicejski II: DS 601; por. Sobór Trydencki: DS 1821-1825; Sobór Watykański II: konst. Sacrosanctum Concilium, 126; konst. Lumen gentium, 67). Cześć oddawana świętym obrazom jest "pełną szacunku czcią", nie zaś uwielbieniem należnym jedynie samemu Bogu. Obrazom nie oddaje się czci religijnej ze względu na nie same jako na rzeczy, ale dlatego, że prowadzą nas ku Bogu, który stał się człowiekiem. A zatem cześć obrazów jako obrazów nie zatrzymuje się na nich, ale zmierza ku temu, kogo przedstawiają (Św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, II-II, 81, 3, ad 3).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
katolicy nie udziela ci odpowiedzi, bo przywołane prze ciebie dogmaty zostały wprowadzone calkiem niedawno (jak np wniebowzięcie Maryjki) tyle, że cała ta dyskusja nie ma sensu, bo trzeba by się cofnąć do bogów semickich, na których wyrosła wiara w Jahwe (i jego żonę, wspomnianą w Biblii Aszante), czyli boga El, Baala i innych :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość HuszuAszur
tak a w kościele dalej całują krzyżyki :D śmieszni jesteście głosicie czystą herezje w biblii pisze a wy swoje do tego dodajecie do tego otoczkę żeby się niby zgadzało a prawda jest inna klękacie przed krzyżem który jest drewnem i rzeźbą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tyle że
Tyle że katolicy już udzielili odpowiedzi i to bardzo wyczerpującej 🖐️ także palemko nie wyplataj palmowych koszyczków :classic_cool: jak się nie chce przyjąc odp do wiadomości to już inna sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość HuszuAszur
"Ich drogocenna ozdoba posłużyła im ku pysze i z niej uczynili sobie swoje ohydne obrazy, swoje bożki. Dlatego zamienię je dla nich w nieczystość."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość HuszuAszur
"I zamienili chwałę6 niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka,"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość provoooo
zwykłe gowniane prymitywne prowo widac że autorka ma w doopie co jej piszecie w doopie ma biblie i reszte chce tylko doyebać katolikom proste

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Achernarrr
Nie zdajecie sobie sprawy kim jest Maryja i jak wazna jest dla nas ludzi. Wy, ktorzy wklejacie tutaj cytaty z Biblii, ktore to niby waszym zdaniem obalaja nauki Kosciola, przeciez wy tez nie uznajecie Chrystusa, o ktorym tak wiele napisano, jestescie ateistami i poslugujecie sie Biblia? Jedno uznajecie a drugiego juz nie? ;-) Coz za niestabilnosc :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość HuszuAszur
"Okryte one złotem i srebrem, lecz ducha wcale w nich nie ma. 18 Cóż może posąg, który rzeźbiarz czyni, obraz z metalu, fałszywa wyrocznia - że w nich to twórca nadzieję pokłada, gdy wykonuje swoje nieme bogi? "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość HuszuAszur
"Nie zdajecie sobie sprawy kim jest Maryja" a kim jest człowiekiem i nic więcej jak my wszyscy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość HuszuAszur
"Synowie zbierają drewno, ojcowie rozpalają ogień, a kobiety ugniatają ciasto, by robić pieczywo ofiarne dla "królowej nieba"7, a nadto wylewają ofiary z płynów dla obcych bogów, by Mnie obrażać. 19 Czy Mnie obrażają - wyrocznia Pana - czy raczej siebie samych, na własną hańbę? 20 Dlatego to mówi Pan: Oto się żar gniewu mojego rozlewa na to miejsce, na ludzi i na zwierzęta, na drzewa polne i na owoce ziemi - płonie i nie zagaśnie. "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Achernarrr
"a kim jest człowiekiem i nic więcej jak my wszyscy". No i widzisz. Twoje slowa odzwierciedlaja twoj poziom wiedzy nt tego co napisano w Biblii. Ale jesli szukasz szczerze i masz czyste serce to dotrzesz do domu, jesli zas masz serce zatwardziale i szukasz tylko po to by wykpic, to nie dotrzesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rikitikibum
To dopiero by było...tak się przyznać do błędu ? Że się czegoś nie rozumiało ? że jednak ci zli katolicy mają rację? O nie.Do tego nie można dopuścić :D Tak HuszuAszur lepiej tnij głupa do końca-dobrze Ci idzie :D Wyjdziesz z tego z twarzą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Achernarrr
HuszuAszur jedno zasadnicze pytanie: Wierzysz w Boga? Modlisz sie do Niego za posrednictwem Jego Syna Jezusa Chrystusa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no bije ta palma bije
HuszuAszur "Nie zdajecie sobie sprawy kim jest Maryja" a kim jest człowiekiem i nic więcej jak my wszyscy ŁOł jesteś taka jak Maryja? Wow,to bajera.Urodziłas się bez grzechu i urodziłaś Syna Bożego-kurde z Kim my tu gadamy :) Niee noo to szacuun Kobieto :D A gdzie Twój Syn obecnie jak tu sobie gawędzisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Achernarrr
Tak, to jest wlasnie mental wszelkiej masci kpiarzy "Maryja jest czlowiekiem tak jak kazdy" i mnoooostwo cytatow, ktore to niby potwierdzaja. Otoz nie, Maryja nie jest czlowiekiem tak jak kazdy. I pisze o tym nie gdzie indziej jak w Biblii. Ja czekam na odp. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×