Gość filifili Napisano Luty 25, 2013 Siedzę i mętli mi się w głowie. Tak, tak, to zimowa deprecha. Jedno co mnie ostatnio ratuje to ucieczka w szelest lektury. Męczę Schulza, Hrabala.... i innych wariatów, którzy porywają mi głowę w świat odjazdu;) Ale przez to, że prócz pracy właściwie nic innego nie czynię, ni czasu ni chęci..jakoś tak się potoczyło.. i jak już wracam do tych moich czterech ścian, boli mnie chyba najbardziej brak możliwości wlepienia w kogoś łba, i tak po prostu odetchnięcia, poczucia ulgi..no bo ja wiem..spokojnie zasnąć. Zauważam, że prowadzę życie przez telefon, bo moi bliscy są gdzie indziej i tylko technologia pozwala mi z nimi być tak bardziej niż na święta.. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach