Gość buuuu:( Napisano Marzec 3, 2013 od paru miesiecy jedyna moja mysla jest śmierc ze lepiej by było jakby mnie nie było od zawsze robiłam mamie wyrzuty ze po co mnie urodziła skoro teraz jestem zniszczona przez ojca a pozniej przez nia psychicznie. odkad pamietam byłam najgorsza,, wszystkim ciotkom opowiadała to co robiłam itd jezeli słyszy sie przez tyle lat takie zeczy to zaczyna sie w to wierzyc po paru latach mysli sie tylko o tymzeby zniknac bo nic nie ma sensu chodzisz do pracy wracasz do domu i znowu ona na nastepny dzien masz wolny i uciekasz z domu byle tylko nie słyszec jej głosu i sie nie kłocic z nia .. niewiem dlaczego jeszcze sie nie zabiłam chciałam wiele razy to zrobic ale chyba za bardzo sie bałam powoli juz trace siły zeby to wszystko wytrzymac i boje sie ze jakis głos w mojej głowie zacznie mi szeptac zrób to bo i tak nie masz nic do stracenia.. ostatnio stwierdziłam ze to musi byc jakas silna depresja albo cos innego co mnie zabija psychicznie prosze powiedzcie mi co mam zrobic Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach