Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mam nieodpowiedzialna siostre

Mojej siostrze znudzilo sie byc mama

Polecane posty

Gość ja cie rozumiem bo ja np
nie mam kontaktu zbyt dobrego z 3 letnia siostrzenica. Nic na to nie poradze ale widuje ja rzadko i w razie czego tez bym nie wziela jej bo nie znam sie na dzieciach i nie przepadam za nimi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam nieodpowiedzialna siostre
zrozum, ze ja na stale nawet w polsce nie mieszkam. Nie moge sobie pozwolic na przyjazd dlugi do Polski, bo mam obowiazki! mam kredyt na mlm a nie tysiace ciekawe czy ty majac taki machnelabys reka i zostala potem bez dachu nad glowa bo przy takiej kwocie nikt sie z toa nie cacka i komornik po plazme nie przychodzi. Wezme dziecko i zostane bez dachu nad glowa. faktycznie to madre

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam nieodpowiedzialna siostre
jest rodzina, siostra mamy ale ona jest starsz schorowana osoba wiec nie wezmie dziecka. Sa jeszcze kuzynki, ale jedna sama ma dzieci a druga studiuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dlatego, ze jest to malo
Niech odda do adopcji i tyle. Ludziom, ktorzy beda wdzieczni i moga mu cos zapewnic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaNieWredna90
ja urodziłam mając 19 lat zaplanowane dziecko i nigdy bym Małego nikomu nie oddała. Czuję się potwornie gdy muszę gdzieś jechać i nie mogę zabrać ze sobą swojego dziecka mimo, że nie widzę go np. 2-3 godzinki. Echh współczuję siostry a najbardziej żal mi Maluszka. Nie jest winne temu, że ma nieodpowiedzialną matkę. Do tego trzeba dojrzeć- bez względu na wiek. Należy się wybrać pewnie do MOPSu lub PolskiegoCentrumPomocyRodzinie- oni zajmują się przydzielaniem dzieci do rodzin zastępczych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam nieodpowiedzialna siostre
a gdzie sie udac by znalezc jak najszybciej rodzine do adopcji? Czy moze gdzies napisac trzeba? Tylko wolalabym uniknac opieki spolecznej poki co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaNieWredna90
No tak opieka może różnie zareagować -wiem to po swojej sytuacji jak przez jedną z pracownic socjalnych o mało nie odebrano mi dziecka choć nic nie wiedziała. PCPR. Poszukaj moze w okolicy masz. Dobrze by było najpierw iść opowiedzieć, zapytać co możesz zrobić z tym i co oni mogliby zrobić lub póki co doradzić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wielce kochająca siostra
mówi, że dobrze zarabia, kredyty na miliony, a wziąć siostrzeńca i wynająć opiekunki to już nie stać... kasa ważniejsza od dzieciaka... albo autorka jest aż tak zapatrzona w kasę, albo marna prowokacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pinacolada8439
Ale głupie babsztyle tu piszą. Skoro tak was boli los tego dziecka, to dlaczego żadna z was nie jest skora do adopcji? Możecie zostawić autorce namiary na siebie i jak będzie trzeba to można będzie dokonać adopcji ze wskazaniem. Łatwo wam przychodzi kierowanie życiem innych, nie ma co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Idź do opieki społecznej, dowiedz się co najlepiej zrobić w tej sytuacji. Nie bój się, oni są po to by pomóc i doradzić. Czy to by było wielkie dla Ciebie obciążenie, zatrudnić opiekunkę? Jak wygląda Twoje małżeństwo, skoro Ty i mąż ciągle w rozjazdach? Nie to, żebym Ci nie wierzyła, ale chyba przesadzasz opisując swój tryb życia. Pomyśl, może jest szansa, żeby dać temu dziecku dom? Nie napisałaś, czy to chłopczyk, czy dziewczynka, jaki jest Twój stosunek do tego dziecka? Biedne ono, nikt go nie kocha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaNieWredna90
Może zdaje sobie sprawę z faktu, że nie da rady utrzymać dziecko lub po prostu się do tego nie nadaje, wie, że ktoś inny zapewi dziecku 100% tego co potrzebuje?? Chyba lepsze to niż jakby dziecko miało drugi raz przechodzić przez rozstanie z kimś -jakby na to nie patrzec- bliskim, kogo zna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaNieWredna90
Heid- oni nie sa po to żeby poradzić i pomoc. Ja się przekonałam o tym bardzo dobrze i trzymam się z daleka od budynku MOPSu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do Ciebie tam powyżej. Wiesz co, zesrałabym się, ale nie pozwoliłabym aby siostrzeniec/siostrzenica wylądował/a w domu dziecka. My jesteśmy dla tego dziecka obcy, dla mnie to szokujące, że taka sytuacja może w ogóle zaistnieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wielce kochająca siostra
niech dzieciak gnije w domu dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mała, to nie do Ciebie tylko do Pina... Nie wiem, co o tym myśleć. Może masz rację z tą rodziną zastępczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pinacolada8439
Sorry ale oczekujesz żeby dziewczyna rozwaliła całe swoje życie - rzuciła pracę, sprzedała dom i nie wiadomo co jeszcze. To nie jest jej dziecko i nie ona jest za nie odpowiedzialna. Nie masz prawa decydować o jej życiu ani jej oceniać. Chcesz to sama pomóż dziecku, bo łatwo jest pluć się siedząc anonimowo przed monitorem...:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaNieWredna90
pinacolada ja marze o tym aby adoptowac dziecko, bo sama jestem adoptowana. Ale mnie po 1. nie stać na to, po 2. mam męża, swoje dziecko i obecnie jestem w ciąży w 8. miesiącu. Patrzę realnie i wiem, ze mimo wielkich chęci nie mogłabym żadnego dziecka dodatkowo utrzymać. Mąż zarabia tyle że nam starcza i mamy trochę odłożonej kasy jednakże muszę się liczyć z innymi wydatkami dotyczącymi dziecka któe się narodzi za niecałe 2 miesiące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhiugytdrdkjkjhgrfesdxfcgvhjio
Ja nie mogę a wyślicie że dziecko to pies czy co? Że tak łatwo go ktoś z rodziny przygarnie bo matce odwidziało się jego wychowywanie? No ludzie, inni mają też swoje problemy, często finansowe, zdrowotne, własne dzieci i zobowiązania? My myślicie że każdy taki chetny jest do przygarnięcia nieswojego dziecka? Dlaczego ktoś inny ma się w to bawić skoro macierzyństwo sie odwidziało jego własnej matce? Sądzicie, że każdy tak sie pali do brania czyjegoś dziecka? Ktoś ma swoje życie i ma je całego nagle zmieniać bo pewna matka była nieodpowiedzialna i w dodatku, rzucać pracę czy inne rzeczy dla kogoś z kim pewnie związany jest tylko więzami krwi i nic więcej? To nie takie proste, nie każdy chce takie zobowiązanie, pętle na szyję, tymabrdziej że matka tego dziecka nie umarła w nieszczęśliwym wypadku przed chorobę, albo ciężko zachorowała psychicznie, jej się po prostu odwidziało matkowanie. Każdy powinien ponosić konsekwencję za swoje czyny a nie wciskać ciężar odpowiedzialności innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pinacolada8439
Mała, no fajnie, ale autorka też z jakiś powodów nie może dziecka adoptować, a na nią bez sensu naskoczono. Nie rozumiem jakim prawem. Dziecko to nie zabawka (jak już ktoś napisał) i jeżeli z jakichkolwiek powodów autorka nie chce się podjąc jego wychowania to nikt nie powinien jej oceniać - ma prawo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaNieWredna90
Heid- wiem, że do Autorki. Ale powiem w skrócie. Moja była zazdrosna, zawistna tesciowa chciała odebrac mi dziecko. Poszła do MOPSu nagadała że jestem złą matką, że zaniedbuję dziecko, że nei opiekuję się nim, że chodze na imprezy i zostawiam dziecko rodzicom, którzy maltretują je. Następnei założyła sprawe o odebranie mi małego. Kobieta z MOPSu napisała oświadczenie, że dziecko POWINNO znaleźć sie pod opieką swojej babci, która go przeciez bardzo kocha i widzi POTRZEBĘ taką. Nie była ze mną i z moim synem ani 5 minut a wydała takie oświadczenie! To mi się w głowie nie mieści. Na szczęście kurator i asystent rodziny wiedzą jak jest bo nas odwiedzają. Co anjlepsze ta pani po 2 miesiącach zadzwoniła do mnie i zaproponowała pomoc, powiedziała, ze mogę na nią liczyć jesli będę czegoś potrzebować - a wszystko dlatego, ze się super złozyło, bo asystent to dalsza rodzina mojej byłej tesciowej, która ich zna a widzi że jestem dobrą matką a pani kurator po przeprowadzeniu wywiadów i po swoich "oględzinach" sierdziła, że dziecko powinno zostać ze mną. Ogólnie to tu jest mnóstwo zakrętów i sprawa jest bardziej skomplikowana. Jednakże nikt mi nie wmówi, że przez 3,5 roku kiedykolwiek zaniedbywałam, opuszczałam swoje dziecko bo odkąd przyszedł syn na świat to ja byłam jedyną osobą która była przy nim 24h na dobę do dnia dzisiejszego. Nie twierdze jednak, ze wszyscy pracownicy są stronniczy (co tamta pani sama przyznała) jednak... lepiej miec się na baczności i porozmawiać z kimś, kto nie oceni źle z góry i kto poradzi akurat w konkretnej sytuacji i zna temat. A panie z PCPR własnie tym się zajmują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pinacolada8439
jhiugytdrdkjkjhgrfesdxfcgvhjio im się fajnie ocenia, bo to nie one są w tej sytuacji. Ew. jest im wszystko jedno - i tak mają swoje dzieci, więc ew. przygarnięcie dziecka siostry nie stanowiłoby dla nich większego problemu. A tu sytuacja jest diametralnie inna. Babska oczekują od bezdzietnej kobiety, której życie jest poukładane tak, że nie ma w nim miejsca nawet na psa, a co dopiero dziecko, że to swoje poukładane życie poprzestawia, by zająć się jakby nie patrzeć cudzym dzieckiem. No litości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaNieWredna90
Wybaczcie- PCPR - Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhiugytdrdkjkjhgrfesdxfcgvhjio
Ja miałam w otoczeniu podobną sytuację. Ale tam matka zachorowała na chorobę psychiczną. Najpierw jedna siostra matki zajeła się chłopcem ale potem już go nie chciała, potem przygarnęła go duga siostra matki ale źle mu tam było i wolał iść do domu dziecka. Miał też starszego brata i siostrę, ale brat nie nadawał sie z różnych wzgledów do wychowywania dziecka + plus długi, a siostra studiowała, nie miała mieszkania ani tymbardziej dochodu. Ale to już nawet nie o to chodzi dziecko to to nie piesek którego nakarmisz, czasem wykąpiesz i na spacer wyjdziesz to w cholerę duża odpowiedzialność i dajcie takie dziecko komuś kto w ogóle nawet nie planuje zakładać rodziny, bo nie każdy chce a tu nagle ktoś mu je wciska. Ostatecznie ten chłopczyk wrócił do matki kiedy się jej poprawiło, ale nigdy już nie będzie ona zdrowa, jest na lekach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pina.. Jakie babska, to po pierwsze, po drugie-to nie jest cudze dziecko. Sytuacja jest bardzo trudna, ciężko mi w ogóle uwierzyć, że to nie prowo. Nikogo nie oceniam, ale sama po sobie wiem, że zrobiłabym wszystko, by dziecko wziąć do siebie. Wydaje mi się, że siostra autorki chce wymusić to na niej. Niewiarygodne, żeby matka tak postąpiła z własnym dzieckiem, ale w czasach K. Waśniewska Superstar nic mnie już nie zdziwi. Trzeba się chyba cieszyć, że chce oddać do domu dziecka, a nie udusić i schować w wersalce. Autorko, porozmawiaj jeszcze z siostrą. Naprawdę jest aż tak głupia i bez serca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiedz, że
Słuchaj, a czy Ty pytałaś całej rodziny? Powiedziałaś wszystkim, że jeśli ktoś z rodziny dziecka nie weźmie, to dziecko zostanie oddane do domu dziecka??? Czy całą rodzina wie, że to nie zabawa i żarty tylko poważna sprawa??? Daję Ci dobre rady a Ty każdą odrzucasz bez zastanowienia! Ja zaczynam podejrzewać, że Wam zależy na oddaniu dziecka koniecznie obcym ludziom do adopcji, pytanie teraz dlaczego??? Nie chcecie czasem, by Wam trochę grosza przy tej okazji wpadło, co???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhiugytdrdkjkjhgrfesdxfcgvhjio
No dobra ale to że w kogos żylach płynie taka sama krew jak w naszych to nie znaczy że jest nam bliski, kochamy go, mamy z nim dobre relacje, jeśli w ogóle są. Kurcze ilu czlonków rodziny nie utrzymuje ze sobą kontaktów, nie rozmawiają ze sobą, nie spotykają a czasem nienawidzą i co nagle mają kogoś dzieckiem zajmować bo wiezy krwi do czegoś zobowiązują? Gówno prawda, mi więcej obcych osób jest bliższych niż rodzina. Poza tym ta 21 latka nie jest jakąś szczeniarą, urodziła to niech się dzieckiem zajmuje a nie szuka naiwnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Juratka
Hej, jesli to nie zart to jest adopcja ze wskazaniem. www.adopocjazewskazaniem.org Poczytaj tam jest duzo inf. Wspolczuje siostry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Juratka
adopcjazewskazaniem.org Tam znajdziesz duzo inf. wspolczuje takiej siostry. dziecko to nie pies.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Juratka
ale rodzicemusza sie zrzec praw do dziecka. dopilnuj zeby chociaz tyle zrobili, zeby potem dziecko latami nie "gnilo" w domu dziecka. Rety. nawet nie chce myslec co musi czuc ten maluch. to straszne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakie imie
jak ma na imie chlopiec? ile ma lat? czy jest zdrowy? co magle odwalilo matce??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×