Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Ania111_2008

zaparcia u 2,5:(

Polecane posty

Zaparcia u mojej córci pojawiły się 9 miesięcy temu, dziś ma 2,5 roczku. Przed tym krytycznym momentem od zawsze tak naprawde był problem z kupką, ale pomogła zmiana mleka na bebilon pepti, potem jabuszka, śliwki, w końcu debtitat. Ale potem nie pomagało nić! Dieta bogatoresztkowa, żadnej białej mąki, ryżu, żądnych- potwżam żadnych słodyczy przez te 9 miesięcy, żądnego ciasta, tylko owoce, warzywa, mieso, ryby, kasza, soki z owoców na świeżo, woda z miodem, woda z cytryną, woda ze śliwek suszonychk, sok ze śliwek, siemie, woda, kompoty, kiwi w mega ilościach, brokuły, szpinak, oliwa do wszystkiego, ciemny chleb- jedym słowem zbzikowała na punkcie diety! Po drodze zaliczyłam z Julią 6 pediatrów, gastrologa i gastroenterologa z poradni w klinice dziecięcej- wszyscy mówli to samo, dawali te same leki. doszło do tego że Julcia brała dzienne: 30 ml. Lactulosy na zmiane z Dupholakiem, 1 saszetkę Forlaxu, 15 ml. Debritatu. Po drodze jeszcze było ok. 5 innych leków. I do tego jeszcze leki wyciszające Atarax oraz na początku były oczywiście czopki 3-4 , które nic nie dawały i w końcu lewatywa z Enemy, po której moje dzieciątko robiło kamienie! Jeszce badania- usg, ciągle krew, wyeliminowaliśmy cukrzyce, tarczyce, pasożty. Po jakimś czasie się unormowało, tzn. robiła raz na tydzień sama. Ale nadszedł czasie kiedy musiałam redukowć leki, aż do ich całkowitego odstawienia. I stało się- znów sie zaczęło. Kupka jak kamień i to po 3 lewatywach! tak po 3 lewatywach! Julia biega po pokoju, płacze strasznie, trzyma się na dupkę, woła, że boli, a nie siądzie na nocnik! Od dwóch tygodni z diety wyeliminowaliśmy białka mleka krowiego, białko jaja kurzego i miód- podobno może powodować alergie i na tym tle zaparcia. Do tego zaczęła się moczyć w nocy, a śpiąc przez sen płacze. Od wczoraj podaje jej aloes- podobno ma pomóc, jutro jade z nią do psychologa dziecięcego, a na maja mam zapisany termin do kliniki na badania. Jestem wyczerpana psychicznie! Nie mogę już znieść widoku mojej ukochanej córci ciągle smutnej i płaczącej i uciekającej od mamy i taty, bo bedziemy robić na siłę kupkę, kiedy ja nie mogę jej pomóc! Czy macie jeszcze jakiś pomysł, jakiś sposób, który pomógł waszym maluchom? błagam o pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
im bardziej przyzwyczaja pani dziecko do leków tym bardziej uporczywe beda zaparcia !!jelita w skutek ciągłego pobudzania wiotczeje !!!!! proponuje do każdego posiłku podać 2 łyżeczki siemienia lnianego z niewielką ilością płynu , herbatka z cykorii na czczo łagodzi zaparcia , codzienny ruch na świeżym powietrzu , czysta woda żródlana , po za tym całe życie ja wyprózniam się raz na tydz bądż półtora , a po mnie odziedziczył ten problem syn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×