Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość k@tia

depresja

Polecane posty

Gość k@tia
mąż zony...może płytko, ale przecież nie bede opisywać całego swojego zycia, nie wiem co to jest?? nie mam ochoty wychodzic z domu, budzę się rano i zmuszam do funkcjonowania, muszę isc do pracy, bo inaczej mnie zwolnią... nie mam na nic sily ani ochoty, płaczę bez powodu, zrobienie obiadu to dla mnie wyzwanie, nie chce mi sie robić podstawowych obowiązków typu sprzatanie, pomywanie odkurzanie.... nie mam ochoty wyjsc z pokoju, nie mam ochoty na kontakt z ludzmi, może apatia, która pewnie zaprowadzi do jakiegos powazniejszego stanu:( mam to od ponad 3 lat z przerwami... na chwilę lepiej a pozniej widzę bezsens tego wszytskiego co robię, nie mam celu w życiu.... gfht... dzięki, ale ja nie chce isc na spacer, nie mam na to siły....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość minka muminkaaa30
ja obiecalam corce ze dzis pojdziemy naspacer ale cos czuje ze znow ja zwiode. Bo nie chce mi sie. ubierac malowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość k@tia
minka, ale jak to zmienić??? jest ładna pogoda duzo słonka skąd taki stan w nas??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prawdziwa depresja jest wtedy kiedy już nie wstaniesz do żadnej pracy, nie wyjdziesz z domu i przestaniesz robić podstawowe rzeczy jakie do tej pory robiłaś. To się leczy. Ciężka, poważna choroba. Stany depresyjne, załamanie, zniechęcenie do życia przeżywa wiele osób, ze mną włącznie. Nie ma na to lekarstwa, musi ci się coś powieść w życiu, coś co cię uskrzydli i przywróci wiarę, doda otuchy i nakręci pozytywnie. Gorzej gdy takie coś nie zdarza się latami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfhjk,lkjhgf
cien nicosci mam nadzieje ze mi to pomoze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfhjk,lkjhgf
dzieki ... niedlugo wychodze i wlasnie ze stresu nawet wymiotuje mam nadzieje ze dzisiaj przezyje dzieki za mile slowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mąż żony z depresją
autorko nie czekaj! NIKT ani NIC Ci nie pomoże... moje wątpliwości co do Twojej depresji wzbudziła Twoja wypowiedź mówiąca o tym, że rozmawiałaś o Tym z innymi osobami.... to co napisałaś teraz to początkowe objawy mojeje żony.... PROSZĘ nie czekaj! Idź do psyhiatry, leki Ci szybko pomogą ( może około tyg. poczujesz się gorzej ale później będzie b.dobrze)Moga Ci sie pojawić w następnym etapie myśli samobójcze, a to dopiero duużu problem będzie dla bliskich...Ja z dziećmi pilnowaliśmy na zmianę...ech... Wiem co mówię, mam wieeeloletnie doświadczenie w tym temacie, choć lekarzem nie jestem i zdaję sobie sprawę, że są różne przypadki. Pamiętaj nie zwlekaj i nie bagatelizuj bo będą nawtoty... to że będa to pewne tak czy inaczej bo depresja jest niewyleczalkna, można ja jedynie uśpić. Świadomość u Nas w społeczeństwie jest bardzo nikła co to za choroba... wielu ludzi nie rozumie, mówi masz wszystko, wspaniałe życie, czego Ty chcesz? Do mojej żony jej matka ciągle mówiła ,,... w du..ie Ci się poprzewracało.." A to nie takie proste. Życzę Ci z całego serc a sił. i PROSZĘ idź szybko do lekarza, to nic wstydliwego, jesteś jeszcze na super etapie bo masz świadomość potrzeby leczenia, gorzej dla bliskich jak to przeciągniesz... a i jeszcze jedno BAAAARDZO!!! Ważne! Weź ze sobą męża, nie dla dobrego samopoczucia, ale żeby jemu lekarz uświadomił w jakim niebezpieczeństwie się znalazłaći żeby bronił Cie przed rodziną. Jestem całym sercem z Tobą... pozdrawiam i przepraszam za długą wypowiedź

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mąż żony z depresją
przepraszam za literówki, ale piszę w pośpiechu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość k@tia
"mąz..." nie wiem czy jeszcze jesteś na forum, ale dziękuję bardzo za twoją wypowiedź, widać, że sporo przeszedłeś ale po tej drugiej stronie czyli jako wspierający. Moj mąż nie widzi problemu, niby mówi, że rozumie mój problem z praca, ale wiem, że mi nie pomoże, ani też nie rozumie tej mojej apatii tylko na mnie krzyczy,że mam coś ze sobą zrobić, bo jestem nie do wytrzymania, ciagle ponura, smutna nie do życia... ja nie wiem czego chcę od życia - tak własnie to z boku wygląda:( co do psychiatry?? to mam mieszane uczucia, bo nie ufam lekarzom, a co dopiero znależć odpowiedniego lekarza? no i też trochę się krępuję wiadomo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nbnbmn
moglabys podac gg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość k@tia
"cień nicości" - nic teraz się nie wydarzyło, trudno mi powiedzieć, ponad dwa lata temu zmarła mi mama i od tamtej pory mam lęk przed śmiercią do teraz, to też siedzi w środku we mnie, ale to z depresją czy apatią nie ma nic (chyba) wspólnego, bo jakoś z tym walczę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość k@tia
nbm... nie mam gg pisz tutaj, chyba, że chcesz coś obraźliwego napisać.... bo tacy też są

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"mąż żony z depresją" ma racje, że jest taki etap w depresji, że przychodzą myśli samobójcze i lepiej do nich nie dopuścić. k@tia ja 4 lata temu straciłem ojca, dzień później jeszcze coś się stało, ale się nie chce rozpisywać, umarł na raka, a jeszcze przed tym jak jeszcze żył możliwe, że już miałem początkowy stan depresji kiedy wylądował w szpitalu, a ja uciekałem w pracę by o tym nie myśleć (w pracy byłem szczęśliwy, a w domu czy przy kolegach byłem myślami gdzieś indziej). Rok po śmierci ojca chciałem skończyć ze sobą taki impuls że chce to zrobić, ale tego nie zrobiłem. Moim zdaniem powinnaś się na czymś skupić by odgonić te myśli, na jakimś celu w życiu do którego będziesz dążyć. Taka moja sprawdzona rada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mąż żony z depresją
autorko właśnie abyś nie doświadczała takich sytuacji o których napisałaś ,,... Moj mąż nie widzi problemu, niby mówi, że rozumie mój problem z praca, ale wiem, że mi nie pomoże, ani też nie rozumie tej mojej apatii tylko na mnie krzyczy,że mam coś ze sobą zrobić, bo jestem nie do wytrzymania, ciagle ponura, smutna nie do życia..." napisałem Ci, że musisz iść do lekarza z mężem... Ja rozmawiałem wielokrotnie i to nie z jednym, wszyscy byli zgodni co do jednego - pacjentowi leki, ale rozmowa lekarza z rodziną to warunek szybkiego ,,zaleczenia" . Niestety nawroty będa... w Naszym przypadku są co 2, czasami 3 lata... trwają po kilka miesięcy i pojawiają się gwałtownie... praca,dom, dzieci nic nie cieszy, nie ma sił ani chęci na cokolwiek... a najgorsze są myśli i próby samobójcze :((((, dlatego proszę nie zwlekaj W tej chorobie bez zrozumienia i świadomości bliskich co się dzieje nie dasz rady a napewno będzie Ci bardzo trudno... Dziewczyno, to nie te czasy, że należy wstydzić się psyhiatry, taki sam lekarz jak każdy inny... masz wątpliwości co do reakcji męża to idź sama, anonimowo ...ale powiem Ci, że to smutne jak piszesz, że mąż widząc Twój smutek i apatię krzyczy na Ciebie... to nie pomaga, a wręcz przeciwnie... Trzymam kciuki za szczęśliwy finał, jesteś jeszcze na ,,dobrym" etapie i proszę nie zwlekaj, bo objawy mogą sie zwielokrotnić ,,skokowo" . Życzę zdrowia i zrozumienia u bliskich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Temat już dosyć stary, ale skoro przeczytałam, to aż mnie skręca żeby napisać swoje zdanie. Jedyną kompetentną osobą jest "mąż żony z depresja" reszta to dziecinada. Pojedzcie czekolady zawiera magnez to się wyleczycie z "depresji". Wy macie obniżenie nastroju i nic więcej. Jak czytam, że ktoś ma depresję i nie weźmie leków , bo szkodzą to dla mnie brzmi jak " od dziś nic nie jem bo żywność jest nafaszerowana chemią" Depresja musi być leczona lekami i ew terapią . Inaczej skończy się to tragicznie lub ostatecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na moją depresję idealnie działają Zioła Tybetańskie. Naprawdę szczerze polecam z autopsji. U mnie efekt pokonania depresji nastąpił po 3 tygodniach stosowania kuracji. Zamówione zioła przyszły pocztą błyskawicznie na drugi dzień. Wszystko się zgadzało i zgadza z opisem na stronie sklepu…..Marek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam 31 lat, męża, dwoje dzieci i niczym nie umiałam się cieszyć...Niczym nie potrafiłam się odprężyć, wyluzować...wszystko robiłam z trudem...wymuszałam na sobie każde działanie. Nie płakałam od ładnych paru lat..każdy smutek przeradzał się w złość...wszystko mnie irytowało. Objadałam się do bólu i nienawidziłam siebie za tą słabość...nie czułam się atrakcyjna, warta czegokolwiek...z pomocą przyszła mi magia….chodzi tu o oczyszczenie aury które zamówiłam na http://moc-energii.pl , dzięki temu moje życie zaczęło się zmieniać. Znowu potrafię poczuć się świetnie i zaczęłam akceptować samą siebie. Przestałam się objadać i schudłam już 7 kg. Czuję że idę z każdym dniem do przodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×