Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Harey

Co zrobiłam źle?

Polecane posty

Gość Harey

Flirtowałam z kolegą z roku od dłuższego czasu, może listopada (wcześniej miał dziewczynę). Właściwie nasz flirt ograniczał się do wzajemnej pomocy w nauce, rozmów, dwuznacznych komplementów, gdy znajdowaliśmy się w szerszym gronie znajomych. On sam jest odzywa się rzadko, jest wspaniałym, tajemniczym, naprawdę inteligentnym chłopakiem, ma kilka pasji, które konsekwentnie rozwija i plany, które realizuje. Nie dalej jak tydzień temu nastąpił przełom. W skrócie: skończyło się w łóżku. Ściślej: na łóżku. Bo ostatecznie w przypływie fali rozsądku postanowiliśmy nie ściągać spodni. Wyznania: jaka ja śliczna, że mu się znudzę pewnie zaraz, że jest szczęśliwy, ale czy ja chcę? Chciałam. To był pierwszy facet z którym było mi naprawdę dobrze, którego bliskość mnie nie krępowała. Spędziliśmy miło kilka dni tak jak wcześniej, czyli na spacerach i rozmowach, ale przerywanych co kilka minut pocałunkami. Do czasu, aż wczoraj nie poszliśmy na piwo. Może przez alkohol, może z czystej głupoty zaczęłam opowiadać mu o swoich znajomych z którymi się umawiałam i porównywałam go do nich. I wyznałam mu, że go nie kocham jeszcze, ani nawet zakochana nie jestem. Że tylko: szczęśliwa. Z perspektywy czasu widzę, że to było idiotyczne z mojej strony. Odprowadził mnie pod sam dom, jak zwykle, ale już coś było nie tak. Nie umiałam zlokalizować źródła problemu. Do teraz nie jestem niczego pewna. Niemniej obraził się i powiedział, kilka godzin temu, że zamierza ignorować mnie do końca semestru. Czy uważacie, że to możliwe, że moje słowa aż tak go zabolały? Czy mogły być co najwyżej pretekstem do zakończenia relacji z zupełnie innych powodów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimowa mama
Jestem kobieta,ale gdyby mnie facet powiedzial to,co ty temu chlopakowi to tez nie mialabym najmniejszej ochoty na znajomosc. Pojechalas rowno po bandzie i dziwisz sie,ze chlopak jest obrazony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cfcfcfcrcrcrc
ale co takiego powiedziała? że go nie kocha? po co ma kłamać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfdgfg
oj głupia ty :/ przekreśliłaś to na co on miał nadzieję tymi słowami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Harey
I nic? Koniec? Żadnych rad jak się tłumaczyć, jak zachowywać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfdgfg
no mleko wylane, zostaje użycie kłamstewka w dobrym celu czyli coś co zwszse robie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×