Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość adrianna..

jakich komplementów nie lubią faceci

Polecane posty

Gość adrianna..

//

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak chce swojego trochę wkurzyć to mu mówię że jest śliczny :D Albo że mu się pięknie loki dzisiaj układają... nie lubią chyba wszystkich "typowo damskich" komplementów, typu "świetnie wyglądasz w łososiowym, dobrze gra z twoją karnacją" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawictwo pospolite191
mi takie komplementy nie przeszkadzają .. wieloktornie słyszałem od kobiet ze jestem ładny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet taki.....
Ja nie lubię "jestem fajny chłopak"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawictwo pospolite191
casanova dla jednych jest komplementem dla innych nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jacekkk..
też tego nie lubię "jesteś fajnym chłopakiem"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dddfdsfgsge
ze moj byly mial wiekszego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olgierd33
Faceci komplementy lubią - krytyki zwłaszcza gdy coś im nie wyszło (jeśli się starali i włożyli w te starania masę sił, czasu i energii.... Nienawidzą..!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olgierd33
Najgorzej gdy kobieta ciągle narzeka i marudzi gdy facet czegoś nie robi ,a gdy już to coś zrobi to tego "nie zauważy" albo krytykuje efekt.....odechciewa się zupełnie robić cokolwiek...i Tej wiecznie niezadowolonej baby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olgierd33
Moorland...A ty Jaka Jesteś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Padłam :D Najlepsza odpowiedź tygodnia. Wiesz, kiedyś ktoś Cię o coś prosi to albo mówisz, że tego nie zrobisz/zrobisz to potem i podajesz powód, albo ruszasz dupę i idziesz to zrobić. Nikt ci nie będzie dziękował i doceniał czegoś na co trzeba było długo czekać bo tobie się nie chciało. Zwłaszcza jak mowa o czymś co sam z siebie powinieneś zrobić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olgierd33
Może to śmieszne ale tak większość mężczyzn myśli:) dlatego mówią "że żony ciągle marudzą i narzekają"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, jest to prawie tak śmieszne jak tragiczne, że tylu mężczyzn to leniwe ofiary losu którym trzeba wszystko pokazać palcem. U mnie żaden facet nie miałby taryfy ulgowej, tylko dlatego, że jest facetem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Olgierd33
Jasne, bo według Ciebie facet ma być Jasnowidzem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie widzę nadprzyrodzonych zdolności w zorientowaniu się, że trzeba pozmywać, włączyć pranie itd. To takie oczywiste rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Olgierda33
sprzątnąć po sobie rzucone na podłogę gacie albo brudne skarpety to chyba zaden wyczyn i nie trzeba być wróżką?? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem bo ja ogolnie nie komlementuje swojego faceta(zadnego zreszta) - mam na mysli slodkie slowka.. jakos nie przechodzi mi to przez gardlo, wydaje mi sie to takie nienaturalne mowic do faceta "kochanie" chociazby :D pochwale go jak mi pomoze posprztac czy tam ugotowac, ale slodkasnego jezyka to ja nie uzywam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lady Love - jak tylko jemu to nie przeszkadza. Ja sporo słodzę, a mój facet twierdzi, że za mało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no wlasnie troche mu przeszkadza, ale ja juz taka jestem, nie lubie misiaczkowac, czasem mi sie sypnie slodkim slowkiem, nie powiem ze nie wole jednaktrzymac sie mowy ciala, niz mowy slownej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesli chodzi o słodzenie i misiaczkowanie, mam podobnie ja w ramach "misiu, pysiu,żabciu,kotku" mówię czasem "rybo", musi wystarczyc, tez zwierzak w końcu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×