Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zdezorientowana__

Planuje zdradę

Polecane posty

Gość zdezorientowana__

Jestem mężatką od ok roku, nie układa się nam, mijamy się on nie ma do mnie szacunku już nie raz slyszałam na swój temat same obelgi nawet raz mnie uderzył.... chciałam ślubu, bo byłam naiwna, że coś się z zmieni (teraz to wiem, że byłam po prostu głupia). Teraz sie męczymy ze sobą, powiedział mi, że zmusiłam go do tego ślubu, że on tego nie chciał. Słowa "kocham cie" nie usłyszałam już kilka miesięcy. Tylko ciągłe wyrzuty, kłótnie... Powiedziałam mu, że mam tego dojść, że odejde, albo żeby on odszedł to wpadł w furie. Tyle, że mam 22 lata całe życie przed sobą i chce poczuć w końcu, że ktoś mnie kocha...że się przytule i poczuje się bezpieczna. Niedawno poznałam kogoś, na razie tylko smsujemy, dzwonimy do siebie, ale chciałabym czegoś więcej. Tylko mimo tego co się dzieje w moim związku nie wiem czy chciałabym to niszczyć... Nie chce mi się wracać do domu, bo wiem, że znów się będziemy kłócić, że znów usłysze jaka to jestem beznadziejna... Ale z drugiej strony przeżyliśmy dużo, nie miał za dobrego dzieciństwa i dzięki mnie dużo się jego życie zmieniło. I chyba dlatego jest mi wdzięczny za to wszystko i nie chce odejść... Boi się powrócić do tego życia co miał wcześniej... Ale co dalej? Czy twkić w tym? Czy odejść i zostawić wszystko? Co z poznanym mężczyzną, który "wydaje się" być innym...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Muuffinka
ja bym nie czekała..a czemu nalegałaś na ślub skoro raz Cię już uderzył?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość obronca wiary katolickiej
tylko jezus ocali twoje małzenstwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdezorientowana__
Muffinka powiedział, że uderzył mnie w nerwach, że nie chciał a ja nie chciałam niszczyć naszego związku. Przed slubem byliśmy razem ponad 3 lata i przeszliśmy bardzo dużo. Wydaje mi się, że dużo robi też jego matka, która mnie nie toleruje. Ma bardzo złe zdanie o mnie i o mojej rodzinie. A ona jest dla niego bardzo ważną osobą (jak każda matka dla dziecka) i myślę, że przez to też się dużo zepsuło. Bo jeśli ona mnie nie szanuje to dlaczego on musi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wołąnie na puszczy
jesteś kandydatką do rozwodu jak tysiące w Twoim wieku im prędzej tym lepiej, bo jak widze dzieci nie macie. szanuj siebie dziewczyno, jak tak cie traktuje, nagle sie nie zmieni. za wczesnie wyszlas za mąż. wem, wiem ten strach, ale lepiej może zostać samą niż byćbitą. choć życie pokazuje że jest inaczej. zdrada jest półśrodkiem, ale może zacznij przez nią szukaćkogośinnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wandzia xxl
On jest ci wdzięczny i dlatego wścieka się na samo słowo rozwód? Bzdury. Każdy facet wścieka się jak go baba chce rzucić, nawet jak jej nie kocha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdezorientowana__
Powiem Wam tak. Kiedyś nawet po tym jak mnie uderzył wyrzuciłam go z domu, ale oczywiścia głupia wybiegłam za nim żeby wrócił. Teraz jest wiele sytuacji kiedy mi ubliża i go wyrzucam, ale już nie odejdzie, bo czuje, że już bym za nim nie pobiegła, nie zatrzymała go. I tego nie rozumiem, skoro nie chce odejść, sam od siebie to dlaczego się tak zachowuje?Dodam, że przy rodzinie czy znajomych jest milutki, anioł. Każdy mi gratuluje, że mam tak wspaniałego męża. Dla mnie to jest chore...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×