Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość martinsam

Zostawiła mnie.

Polecane posty

Gość martinsam

Witam zacznę od początku we wrześniu 2011 roku poznałem dziewczynę dość przypadkowo bo dzięki mojemu koledze, wtedy jeszcze ta dziewczyna była z nim ale ich związek zmierzał ku końcowi i żeby zrobić mu na złość poprosiła go (swojego chłopaka) żeby on dał jej mój numer ,i wtedy się zaczeło ona do mnie napisała ja jej odpisałem na początku nie traktowałem tego nawet w kategorii koleżeństwa lecz to się szybko zmieniło ona zaczeła częściej pisać nawet 300 smsów dziennie w międzyczasie zerwała ze swoim chłopakiem chodż namawiałem ją żeby tego nie robiła. Oczywiśćie kolega o wszystko obwinił mnie i ją chodż jeszcze wtedy nie miałem najmniejszego powodu żeby z tą dziewczyną być. Ale i to się z czasem zmieniło po paru tygodniach spotkaliśmy się pierwszy raz póżniej kolejny i kolejny i międzyczasie dalej dużo pisalismy i dzwonilismy do siebie w końcu postanowiliśmy być razem Chodz raczej ona postanowiła bo ja już wcześniej chciałem chodż otwarcie nie mówiłem jej tego. Tak więc byliśmy razem od świąt bożego narodzenia 2011. Wszystko przez 8 pierwszych miesięcy było dobrze owszem kłócilismy nieraz ale to było może 2 godziny i było po kłótni wszystkie zawsze ona pierwsza zaczynała. Po wakacjach dalej było dobrze ale kłótnie już dłuzej trwały a i ja mniej czasu miałem ze względu na pracę chodz ona cały czas to akceptwała i mowiła ze wszystko jest ok. Nadmienie jeszcze że na początku związku bo ona chodzi do szkoły oddalonej o 30 km i tam mieszka żeby nie tracić na bilety ja jeżdziłem do niej w dzień dzień. po wakacjach nadal jeżdziłem chodz nie codziennie ale kilka razy w tygodniu a ona cały czas przyjeżdżała do domu w mojej miejscowości więc kłopotów z widzeniem sie nie mielismy. Popsuło sie to trochę na początku tego roku kiedy straciłem prace i już tak czesto do niej nie jezdziłem. Wszystko się popsuło (chodz może to tylko moje wrazenie) od kiedy zaczeła pisać z niby przyjacielem cały czas mi dokuczła jaki Łukasz to jaki to a to i jaki jest miły denerwowałem się wtedy ale nie gniewałem sie na nia doszła jeszcze do tego kłótnia pod koniec stycznia o pewna tajemnice z wiązana z moją chorobą ale wybaczyła mi i powiedziała że wszystko rozumie i wie dlaczego nieraz taki nerwowy i natrętny jestem że dalej mnie bardzo bardzo kocha. Ja ją równięż przeprosiłem. 2 tygodnie temu napisałem jej smsa że pieniądze to nie wszystko i oto też sie pogniewała póżniej niepisałem do niej kilka dni ale to tylko ze względu na popsuty telefon Najgorsze stało sie w tą sobote kiedy oznaimiła mi żę to już koniec i możemy zostac tylko przyjaciółmi i wtkneła mi wszystkie błędy jakie popełniłem mój charakter i zachowanie i jak bardzo ją zraniłem chodz mowiła ze rozumie moje zachowanie i charakter. Robiłem wszystko o co prosiła chciała żebym znalazł prace znalazłem chciała żebym poszedł do szkoły zaocznie poszedłem wszystko robiłem z myślą o niej a ona powiedziała ze to koniec bo straciłem jej zaufanie i ona by nie mogła być ze mną jak wcześniej bo by się męczyła mimo to nadal do mnie dzwoni A bardzo ją kocham i nie przestane Wiem też ze cały czas pisze i rozmawia z Łukaszem Lukasz mieszka w innym mieście ale za miesiąc ma tam szkolenia wiec bedą mogli się widzieć. Pisze tez z jakiśm Dawidem> ale ona twierdzi że to tylko koledzy. Nieznam tylko ta@@@ powodu dlaczego zakonczyła nasz związek Kocham ją bardzo i chciałbym do niej wrócić ale nie wiem co robić. Pomóżcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pallikot
Zostałeś tak samo załatwiony jak twój kolega który podał jej twój numer telefonu. Więc skoro ta historia cię nic nie nauczyła to wejdź pod stół powyj sobie do księżyca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość combondis
Nie umiałeś powiedzieć stop kiedy zaczeła do ciebie pisać a była jeszcze w związku z twoim kumplem teraz sam sie przekonałeś czym to pachnie. moim zdaniem dobrze się stało, ty zostałeś potraktowany jak twój kumpel wcześniej czyli porzucony. a tak w ogole jak ona mogła mieć do ciebie zaufanie skoro wyprztykałeś swojego kumpla.hihi "koledzy" Ona też z tego co czytam to dobra agentka... ale nie ma tego złego ... więc wyciagnij z tego lekcje i zapamiętaj "nie zbudujesz szczęścia na czyimś nieszczęściu"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość królTvnu
jak 300 esemesów dziennie to tylko oferta Play- w pakiecie 100 smsów za 1 grosz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×