Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość JagodaLV

JAK UBIERACIE SIĘ W DOMU? CZY NOSICIE CAŁY DZIEŃ TE SAME CIUCHY?

Polecane posty

Fjo - to może być właśnie kwestia tego, że ja po pracy nie śpię/nie leżę na łóżku. Mam wygodną kanapę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skupała
sie kafe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A mi ryba czy wygladam w domu apetycznie, z facetem jeszcze nie mieszkam, więc siedze zwykle w jakiejs zwyklej bluzce/koszulce i dresie (w tym w czym nie wyjde na ulice, bo juz i tak stare), a latem siedze w krotkich spodenkach i topie zazwyczaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcheweczka...
1 nie spie w ciagu dnia 2 nie mam problemu z poceniem 3 nie leze w syfie 4 jestem przewrażliwiona jesli chodzi o czystosc, u mnie w domu zawsze dbalo sie o porzadek itp wiec stamtąd to wynioslam 5 nie wyobrazam sobie ze siadam dupa na lawce w parku a potem siadam w tych samych ubraniach na łóżku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skupała
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paplitos
Zawsze zmieniam, bo mam taki nawyk z domu gdzie zawsze były gorsze- do donoszenia, i lepsze- na wyjście. Do pracy nie wyjdę w ulubionych spodniach z dziurą na kolanie, albo w równie ulubionej bluzce zszytej krzywo- ręcznie po tym jak się roztargała, albo w bluzce która się zmechaciła- przeważnie takie rzeczy po domu donoszę. No i na zewnątrz ubieram się odpowiednio do pogody, do pracy bardziej elegancko ale też bez dress code. A poza tym w domu właśnie często w spodniach od dresu- nie wyjdę tak z domu chociaż jest czysty i nie rozciągnięty, a w dresie jest mi wygodnie. A co robię w domu? Wystarczy sprzątanie, gotowanie, zabawa na kolanach z dzieckiem (nie myję podłóg co dzień), malowanie farbkami- też z dzieckiem, i mycie go potem (jeszcze brudniejsze zajęcie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja sobie nie wyobrażam dziennie odkładać do prania dwóch-trzech zestawów ubrań. Nie ma rzeczy po domu, a nie wyobrażam sobie dwa razy założyć tego samego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skupała
kupaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skupała
kafekupa pobijam postow nie fidac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moorland - czyli jeansy też pierzesz codziennie? Ja mam rzeczy do chodzenia po domu, które zakładam kilka razy - no spodnie od dresu. I tak samo wyjściowych spodni nie piorę codziennie, bo są czyste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fjo - ano. Dla mnie higiena to pranie ubrań, a nie zakładanie tego samego kilka razy pod rząd tylko do domu, albo tylko do pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paplitos
Ja tam nie piorę codziennie, chodzę w ubraniach dopóki są czyste- nie przepocone i nie poplamione, nie czuć ich dymem czy innymi mocnymi zapachami. Sukienkę którą zakładam do pracy, gdzie siedzę na tyłku i nie mam się czym pobrudzić, zakładam na bluzkę i rajstopy, więc wisi dopóki jakaś plama nie wpadnie albo się nie zgrzeję za mocno, co mi w zimie nie grozi. Codziennie zmieniam bieliznę, w lecie- bluzki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewkaawka
kiedy mieszkałam sama po zajęciach lub pracy przebierałam się w dres czy coś takiego luźnego (mieszkałam w mieszkaniu i wiedziałam że bez zapowiedzi nikt nie przyjdzie), weekendy u rodziny -cały dzień w 'wyjściowych' ciuchach w których chodziłam na zajęcia czy później do pracy , teraz kiedy mieszkam z facetem nie wyobrażam sobie popylać w dresiku , nie przebieram się kiedy wracam z roboty :P ( nie noszę ciasnych garsonek)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ja bym zbankrutowała na praniu i kupowaniu nowych ciuchów. Ja zakładam jedne spodnie kilka razy, póki są czyste. Bieliznę i bluzki zmieniam codziennie, ale nie wyobrażam sobie prać spodni po jednym założeniu. Przy moich dwóch parach to nawet mi się myśleć o tym nie chce. Dla mnie higiena to mycie się i noszenie czystych, pachnących ubrań. Nie jestem skrzywiona w żadną stronę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wzrok..
Paplitos sory ale jak uzyjesz antyperspirantu i zalozysz bluzke to niema bata zeby nie bylo go czuc na bluzce gdy ja sciagniesz omg z reszta nie bede sie wypiwiadac bo brak slow:/ bluzke powinno sie zmieniac codziennie czy sie zapocisz czy nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sexii
UWAGA!! SZMAL i 2 inne osoby z reprezentacji Polski trafili do szpitala.Doszlo do wypadku zaraz po meczu gdy wracali do hotelu.Wjechal w nich pijany kierowcca.Stan Szmala jest ciezki ma zmiazdzona noge.Wiecej informacji oraz zdjecia z wypadku znajdziecie na http://kfd.pl/s/wpaadka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłam z kobietą...
mieszkam z facetem już 3,5 roku, obydwoje wyskakujemy z ciuchów w domu i wskakujemy w dresy. tak wygodniej :) chyba że lato, to ja wtedy po domu prawie nago chodzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emilka2323232
raczej sie nie przebieram . chyba ,że tak jak pisałaś do sprzatania ,albo jak jestem elegancko ubrana np jakas spodniczka elegancka itd no to sie przebieram w jeansy np

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emilka2323232
a co do prania to bluzki , bielizne zmieniam codziennie , spodnie noszę 2 dni , tak samo jakieś bluzy np

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak jestem sama w domu to po pracy wkładam dresy albo chodzę w same bluzce i majtkach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość winona forever
jak sie atrakcyjnie i wygodnie ubrac do chodzenia podomu ? moze sa tu partnerzy atrakcyjnych kobiet i je opisza, lub tez kobiety ktore cos wykombinowaly Ja nosze tunike i getry, lub sukienke taka swetrowa, jakos mi sie w dresie nie chce chodzic. Szukam inspiracji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Również nie wyobrażam sobie gotować obiad w nowych ciuchach, lub w białej koszuli, którą zakładam do pracy. Albo sprzątać, pracować w ogródku w nowych ciuchach. Dziwne byłoby dla mnie grabienie liści lub mycie podłogi w eleganckiej spódnicy i rajstopach. Przebieram się chwilę po przyjściu do domu w coś wygodniejszego. Przeważnie koszulkę, która troszkę się sprała/straciła fason i spodenki/legginsy. Czasami też sukienki bądź inne ciuchy, które są stare/mniej modne. I to wcale nie znaczy, że wyglądam jak flejtuch, bo ciuchy nie są brudne/dziurawe/zniszczone. Często kupuję też na wyprzedażach topy/koszulki za grosze z przeznaczeniem "po domu".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja przebieram się zawsze w dresy i koszulkę i na to jakaś bluza. Mimo, że mam ciepło w mieszkaniu to jestem strasznym zmarzluchem i nigdy nie chodzę w samej koszulce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pierwsze co robie to myje ręce i się przebieram w leginsy i jakąś podkoszulkę nie mogłabym siedzieć w domu w tych ciuchach w których siedze w pracy, w tramwaju blee. Druga czynność to myje twarz, zmywam podkład a jak jest potrzeba wyjścia jeszcze raz to nakładam ponownie, ale to są zawsze dwie czynności które musze wykonać po przyjściu z pracy/zajęć/spotkania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja czasem sie przebieram jak chce mieć super komfort to getry czy dresik no i często szkoda mi ciuchów - kupuje w tanich sieciówkach typy C&A albo H&M i wiadomo jakiej jakości są tam ubrania ; /

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nauczona jestem przebierania się . U mnie w pracy nie obowiązuje dress code, ale muszę ładnie się ubrać, bo mam kontakt z ludźmi. W domu mam na chłodniejsze pory roku 3 pary spodni dresowych, oraz 3 bluzki z długim rękawem, na lato - mam sukienkę - fartuszek, krótkie spodenki, spódnicę, do tego 3 koszulki na ramiączkach. Te rzeczy nie są jakieś porozciągane, czy dziurawe, takie od razu wyrzucam, tylko np. niemodne, trochę znoszone. A przebieram się dlatego, że np. jak mogłabym powiedzmy gotować obiad, a potem lecieć w takich rzeczach przesiąkniętych zapachem gotowanego obiadu do pracy? Poza tym gotowanie, to taka czynność przy której można się pobrudzić i pochlapać, tak samo przy sprzątaniu, mam sprzątać, a potem iść w tych ciuchach do pracy, albo na zakupy ? Moi rodzice też po przyjściu z pracy przebierali się, aby nie niszczyć wyjściowych rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×