Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ona123456789dgsgds

Nie mam przyjaciół

Polecane posty

Gość brzózzzka
ja nic nie mam i się nie przejmuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I irytuje mnie mój chłopak, który ciągle mi wmawia, że nie można mieć takiego problemu bo przecież mam jego, eh.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość muqhjajnkglnk4ajn
W takich czasach zyjesz i moze nawet nie pasujesz. Teraz jest pogon za kasa, dla wiekszosci to hobby. Kto by tam ryzykowal i pakowal sie w przyjaznie, skoro jedno patrzy jak wydymac drugie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona123456789dgsgds
wołąnie na puszczy (nie zmieniaj tego "ą"w wymyślonym w 3 sekundy nicku, jest całkiem fajne) : wiesz, tysiac razy chciałam zrobić coś na co miałam ochotę. Powiedzieć komuś, że jego żart mnie zażenował, ale powiedzieć komuś coś równie szczerego i głupiego. Ale gdybym się nie powstrzymała nie miałabym już żadnych relacji międzyludzkich. Swoją wredotę ukrywam mocno, a jestem na ogół uprzejma i miła. Myślę że duzo ludzi tak ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja zaczęłam biegać, myślałam że może to pozwoli poczuć mi się lepiej, wiecie endorfiny i te sprawy, jednakże o ile milej byłoby biegać z kimś z kim można pogadać, pośmiać się ? coraz bardziej wkurza mnie taki stan rzeczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona123456789dgsgds
Trzynaście - mam złą wiadomość. Prawidłowo, że Cię irytuje. Powinien wepchnąć Cię w grono znajomych zamiast zamykać w jakiejś klatce. Może ma mało pojęcia o szczęściu. Albo chociaż o podstawowych potrzebach człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wołąnie na puszczy
ok. jest dołek, rozmawiamy o tym. rzeczywiście przyjaciele sąod tego żeby.... no może nie pocieszać, choć to też, ale żeby pobyćw tym g..wnie razem. Daj sobie szansęi albo cośzmień, na pewno porzućnieciekawych ludzi albo poczekaj. ponieważ coś już wiem o Tobie to może rzeczywiście wyjazd gdzieśnie byłby zły, no nie po to by szukaćprzyjaciół czy przekonywaćsięże gdzie indziej nie musi byćlepiej, ale po prostu może po to by pooddychać innym powietrzem, nabraćdystansu. może...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lookercja
Trzynaście Bo widocznie nie doceniasz tego co masz. Im człowiek starszy, tym bardziej samotny. Jak Twoi najbliżsi opuszczą ten świat, chłopak cię rzuci, wtedy pojmiesz czym jest samotność. Tobie się po prostu nudzi. Chłopak dobrze prawi, osoba z którą się wiążesz jest jak przyjaciel i jeszcze więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona123456789dgsgds
wyjadę i wiem, że to zrobię bo moje życie składa się z takich: a zrobię to. I to robię. I jestem szczęśliwa. Tutaj piszę tylko o takim moim pstryczku w nos od życia, dzisiaj wyjątkowo dokuczliwy. Tydzień temu dostałam wypowiedzenie od szefowej. Nigdy nie brałam urlopów, jeżeli trzeba było brałam nadgodziny, ale nie jestem studentką (rzuciłam studia , bo mnie wkur*iały, to jedna z tych rzeczy które postanowiłam, że zrobię i zrobiłam) i trochę się nie opłacam firmie. Teraz się smieję z tego, ale tydzień temu to był histeryczny śmiech kończący się zdaniem: Wypiepr*am stąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ona123456789dgsgds wiesz, on chyba lubi tak jest, tylko z drugiej storny to też tak nie wygląda. Mamy innych znajomych zracji różnych kierunków studiów, czasami wychodzimy z jego znajomymi ale oni mówią o jakichś totalnie kosmicznych rzeczach które do mnie w ogóle nie przemawiają. On po prostu chyba nie widzi w tym żadnego porblemu, twierdzi że tez nie ma jakichs przyjaciów tu gdzie studiuje ale facet to facet, zawsze wyjdzie z kimś na piwo itp. a ja się mecze, to może ze mną jest problem, może nie potrafie nawiązać jakichś bliższych więzi z innymi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wołąnie na puszczy
dziewczyny jesteście normalne, krytyczne, z dystansem, z umiejętnościąoceny i siebie i otoczenia. to wy jesteście normalne a nie otaczający was udawacze. każdy za czymś goni, za czymś marzy, i nawet jeśli to są jakieśmrzonki, to warto je mieć. co co jest dookoła nas jest absurdalnie zaprogramowane i trzeba mieć ten zdrowy dystans. moj nick nie jest na poczekaniu, trochęto wszystko wyraża o czym piszę. a "ą" wzięło sięstąd, że chciałem zablokować ten nick i coś nie zgrało i już mi mówi że sie nie da w normalnej pisowni. olewam to. bo znów coś/ktoś chce mnie wcisnąćw jakieśramy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona123456789dgsgds
trzynastko - masz pewnie rację - gadają o komosie o którym nie masz pojęcia. Pamiętaj jak mc temu byłam na imprezie i dwoje chłopaków gadało o jakiś regolatoro przewodnikoprądowo przejściach krosowanych kabli . Poplułam się piwem. Radością i spełnieniem jest chyba mieć wspólnych , cudownych znajomych. Bez zazdrości i takiego zamiaru: pokażę Ci że mam lepiej, mam więcej, że jestem lepszy i szczęśliwszy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona123456789dgsgds
Pamiętam*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dokładnie, ale smutne jest to że tacy ludzie są na wyginięciu bądź już ich w ogóle nie ma. Nie wyobrażam sobie, że moje życia ma tak wyglądać do końca jak obecnie wygląda, gdzie jedyną osobą z jaką będę mogła porozmawiać będzie mój chłopak, który mnie ostatnio coraz bardziej wkurza ale nie wyobrażam sobie także życia bez niego bo wtedy bym już w ogóle do nikogo nie miała otworzyć gęby o_0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wołąnie na puszczy
to siębierze stąd, że ludzie udająprzed sobą i wcale o tym nie wiedzą. czasem lepiej usiąśći nic nie mówić, wypićlampkęwina w milczeniu, o wiele bardziej wymownym i znaczącym niżpotoki wypowiadanych dookoła bzdur wierzcia mi, prawda i pradziwość sąnajważniejsze. i to dotyczy wszelkich sytuacji życiowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona123456789dgsgds
weź też opcje że kiedyś nie bedziecie razem i bedzie to np. Twój wybór. Okrutne i przerażające zarazem. Ale wiem coś o tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona123456789dgsgds
wołąnie na puszczy- zgadzam się. A najlepiej jak jeszcze usiadziesz i tak zamkniesz gębę z druga osobą. I jest dobrze. Żadnej niezręczności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wołąnie na puszczy
no nie, najlepiej milczy sięz osobą która odbiera to milczenie dokładnie tak jak ty. jakbym miał milczeć żeby uniknąćniezręczności to biorę przysłowiowy płaszczyk i wychodzę. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wołąnie na puszczy mi się od jakiegoś czasu odechciało gadać, bo ile można gadać z tą samą osobą 24h na dobę ? A teraz ciągle słysze że jestem smutna, że nic nie mówie, że siedze przygnębiona, ze mam depresje, przesilenie wiosenne itp... Ona123456789dgsgds najgorsze jest to że jak się zastanowie, to wydaje mi się że jakbym nie czuła się taka samotna to prawdopodobnie tą decyzję podjełabym własnie, chociaż wiem że byłoby to strasznie trudne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona123456789dgsgds
To jest trudne, ale za jakiś czas jest wybawieniem . I wiem z czym byś się zmagała: już macie swoje żarty, swoj uroczy sposob mówienia do siebie , swoje ulubione miejsca, filmy, piosenki , dania, słowa, kolory i tak dalej... ale wiesz. Może byc ktoś kto byłby bardziej kochany, bardziej towarzyski i mniej zrzędliwy. I lepiej wyglądający. Życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wołąnie na puszczy
13 - tyle że w związku drugąosobęsięczuje, nie zawsze trzeba wymieniaćzdania, opinie więc gadanie jest niepotrzebne i widzi siękiedy druga osoba jest smutna a kiedy niewyspana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wołąnie na puszczy
ona, teraz szukasz dziury w całym. trzeba mieć jakieś współne fale na których się odbiera. a jeśli mimo tego myślisz że może mogłoby byćjeszcze lepiej z innym to znaczy że tego obecnego tak naprawdęnie kochasz. tylko dalej marzysz. jak babara niechcic (czyt. noce i dnie:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak, tylko wiesz, patrząc na obecną sytuację gdzie nie mam nawet jednego przyjaciela cięzko wyobrazić sobie sytuację że spotka się kogoś jeszcze tak wyjątkowego... wołąnir na puszczy, masz racje z tymże nie da się całyczas milczeć, ja to doskonale wiem i wiem też że dla niego to nie jest normalna sytuacja ale na chwile obecną nie potrafie innaczej, wiem że w jego oczach wyglądam jak stara sfrustowana życiem baba ale cięzko jest mi robić coś wbrew siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona123456789dgsgds
dlatego kiedyś wyszłam, oddałam klucze i nie wróciłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona123456789dgsgds
Trzynaście - wiem że to głupio zabrzmi ale zapisz się jeżeli mozesz na jakis kurs, taniec, pierdołe, coś co cię interesuje. I może to będzie klucz..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może coś w tym jest, kochałam kogoś w życiu tak prawdziwie, mocno i w sumie żadnej innej miłości już nie mogę do tamtej porównać, więc może mi się tylko wydaje że go kocham, ale z drugiej strony jesteśmy już 3 lata razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona123456789dgsgds
Też kochałam kogoś prawie 3 lata,a teraz jak patrze na jego zdjęcia mam odruchy wymiotne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wołąnie na puszczy
bądź sobą- jak ci jest źle to jest ci źle i koniec. on musi to zrozumieći umiećtak zaradzić żebyś sięuśmiechnęła.:) niby to takie proste a jednak... może boisz siętakiego życia na serio z NIM (ktokolwiek to jest czy będzie) bo czujesz jakieśograniczenia, jakieśjeszcze niespełnienie, które nie wiąże sięz partnerstwem, ślubem, miłością i czym tam jeszcze? Przpomnial mi sięfilm Między słowami sofii Coppoli... gdzie to trochębyło. a już najbardziej dlatego,że chyba jestem 2x starszy od was i teżmnie dopada to co was, albo może nigdy nie opuściło.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona123456789dgsgds
czyli wszystko jest z nami okej, to tylko świat jest nieco zwariowany? Będę dziś spała lepiej. :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×