Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ona123456789dgsgds

Nie mam przyjaciół

Polecane posty

Gość wołąnie na puszczy
widzisz... i o to chodziło po to ma sięprzyjaciół

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wołąnie w puszczy tak, chyba masz racje, nie wyobrażam sobie za bardzo gdybym teraz miała wyjśc za mąż, chociaż do niedawna wydawało mi się że to jest moje największe marzenie by wziąc z nim ślub, teraz mnei to trochę przeraża. Masz rację, czuję się w jakiś sposób niespełniona, że czegoś mi brakuje tej kropki nad i. Może gdybym nie czuła się taka samotna, zamknięta w sobie, nie mysałabym w ten sposób. Nie mam pojęcia ale na chwilę obecną mnie to trochę przeraża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mjajpa
Z tym autobusem to prawda, po nieznajomych dziewczynach widzę że ich oczy chcą się zapoznać, ale usta nie pozwalają milczą bo 'w autobusie nie wypada' to działa w 2 strony czasami zobaczę dziewczynę że aż mi się oczy świecą, robię maślany wzrok, ale się nie odezwę bo jak to tak można? To bezczelność przecież?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona123456789dgsgds
ja to robię tak, jak pisałam wcześniej. Ciągle cele. Wir celów. Od planów założenia własnej działalności przez "dziś zrobię sobie pyszne spaghtetti" po "wezmę długąą gorącą kompiel" i "zarobię na prawo jazdy". Żeby za jakiś czas znów spojrzeć w lustro i pomyśleć: Hej, gościu tam, lubię Cię! To inni są ślepi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona123456789dgsgds
mjajpa - a moze sprobuj? Najwyżej będzie niezręczna sytuacja , torebki z cegłami na glowie to raczej wytwór bajek : )))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wołąnie na puszczy
13 olej świat, miej dystans i daj sobie czas, może okaże sięże te małe szczęścia to jest to co los nam daje, a może nie. jak widzęile jest rozwodów wśród ludziw waszym wieku to mnie to przeraża. właściwie jest to wynik tych wszystkich frustracji, oczekiwań, braku spełnienia, nieumiejętności poradzenia sobie z tym skretyniałym światem ale wy jesteście przynajmniej i pozostańcie tego świadome

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wołąnie na puszczy
ona- tak trzymaj, podobasz mi się bo jesteśsilna. spróbuj narzucić siebie otoczeniu a zobaczysz że barany odpadnąod razu. po co wśród nich być?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona123456789dgsgds
Dobra, zacznę od rana. A teraz kłądę się spać. Pomogłeś mi dziś zrozumieć kilka spraw. Dziękuję..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wołąnie na puszczy
ok. skończyło mi sięwino. więc dalej pomilczę:) dziewczyny, głowy do góry! jesteście silne bo jesteście świadome siebie. wierzcie mi to połowa sukcesu. odpadam już na dziś, kto chce kontynuowaćto na dario044@interia.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdyby to było takie łatwe :) miałam ostatnio podobną sytuacje do tych autobusowych u dentysty przeż co mam trochę żal do siebie, że mam chłopaka którego myślę że kocham a dopuszczam takie myśli do swojejego durnego mózgu :) ten facet tk mnie oczarował a przeciez ywrywał mi tylko kilka zębów, może dlatego że był po prostu miły i się uśmiechał, ale tak teraz myśląc o tym wszystkim wydaje mi się że to ta sytuacja powoduje to całe moje poczucie cholernego osamotnienia. Pomimo że nie chodze już do dentysty i to było jakiś czas temu nie moge jakoś obrazu tego faceta wyrzucić z mózgu to mnie frustruje tym bardziej że mam chłopaka i czuje się że w pewien sposób go zdradzam psychicznie jakkolwiek głupio to brzmi, czy to normalne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wołąnie na puszczy
nie wiadomo co jest normalne a co nie. daj sobie czas, nie rób pochopnych ruchów bo jakieś "normy" ciędo tego zmuszają. obserwuj świat i wyciągaj wnioski. i otwieraj sięna ludzi to i oni się otworzą a dntysta, może się uśmiechał i był fajny a okazałby się... np kiepskim kochankiem:) nie spróbujesz, nie wiesz. więc nie ma co się frustrować. ja już mowię dobranoc. b wymądrzać sięmożna przy wnie całą noc a jutro tyle nowych rzeczy i ludzi do poznania:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Orzechowa1992
Ja mam tak samo. Nie wiem już co ze sobą zrobić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Daaga88
Jeśli ktoś naprawdę ma ochotę to pisać na maila :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beebeeeaaa
przyjazn nie istnieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ula której znowu ukradli nick
a ja mam przyjaciela ,narazie jednego bo mieszkam w bloku ,ale jak się poszczęści przeprowadzę się do domku i tam będę miała też przyjaciółkę to mój przyjaciel http://img32.imageshack.us/img32/1998/obraz1167z.jpg a to będzie moja przyjaciółka http://img542.imageshack.us/img542/4163/obraz996.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfsdsdd
Ja też nie mam przyjaciół. Tyle z tego powodu przepłakałam aż skończyłam u psychiatry. Obecnie mogę przetrwać tylko dzięki lekom. Smutne, ze jedni mogą przetrwać i cieszyć się życiem bo mają przyjaciół a drudzy trzymają się dzięki truciźnie:( Nawet wcześniej tzn. ładnych parę lat temu otaczali mnie ludzie ale fałszywi. Nigdy nie było mi dane zaznać prawdziwej przyjaźni 😭. Gdyby nie byli oni fałszywi to nadal byliby ze mną. Zazdroszczę tym co są lubiani. Są przecież takie osoby które gdziekolwiek by poszły to zawsze będą otaczać się wianuszkiem osób. Żebym ja natomiast miała choć 1 osobę...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość golrohia
moi przyjaciele to komp tivi i ksiazki-jesli facet i baaba maja siebie to moga siedziec w domu a inni? niech spadaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zawiodłam się na "prawdziwej przyjaciółce" i od tego momentu nie rozmawiam z nikim na tematy prywatne. Straciłam zaufanie do ludzi. To dziwne, ale wolę wyżalić się obcym osobom na forum, niż prosić o porady znajomych, którzy czekają aż mi się noga potknie. Kończę liceum za rok, więc jest mozliwośc że spotkam na studiach całkiem inny typ społeczeństwa, bo chcę zmienić lokalizację i rozpocząć wszystko na nowo. Póki co również nie mam przyjaciół, rozmawiam tylko z ludźmi w klasie z przymusu. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość viperrila
ja juz szkole skonczylam dawno i zero kontaktu- bo te osoby z klasy gówno mnie obchodza, nie ma mnie na zadnym portalu spolecznosciowym -przyjazn ze skzolnej łąwy to bajka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie można siedzieć z założonymi rękami przed komputerem i płakać, że nie ma się przyjacioł. Trzeba od czegoś zaczac - gdzieś wyjść, poznać kogoś, odświeżyć znajomości, może poznać bliżej kogoś z pracy - opcji jest naprawdę wiele, a osób nieśmiałych też pełno. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość viperrila
ale ja nie wierze w przyjazn i nie chce spotkan z kobietami-towarzyskich - praca to trza znosic inne oosby a po pracy najlepiej siedziec w domu z partnerem lub samemu,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfsdsdd
Taa, łatwo powiedzieć: "Wyjdź do ludzi". Wiesz ile razy do nich wychodziłam, z iloma osobami próbowałam się zżyć ale im jakoś na tym nie zależało. Twoja rada jest dobra ale może pomóc jedynie tym, co pasują do ludzi a jeżeli ktoś nie pasuje to gówno mu to pomoże:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość viperrila
sa ludzie niezdolni do przyjazni i nie chcący, nie potrzebujący jej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfsdsdd
Niezdolni są ci, którzy mają wredny charakter a ja jestem miła i pomocna. Nie wiem czemu nie mogę znaleźć przyjaciół. Przecież nie jestem jakaś upośledzona. Skończyłam studia i wszyscy mają mnie za piękną dziewczynę. Pomimo to dokucza mi samotność:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amman
Zagłada tu ktos jeszcze? Mam taki sam problem- brak przyjacioj.. mam chłopaka a mimo to czuje sie bardzo samotna jakis czas temu pokłóciłam sie z tzw 'przyjaciółka' nie byla nią.. jest fałszywa a takich ludzi nie nawidze .. nie mam nikogo komu moglabym sie zwierzyc... żadnej koleżanki.. nie wiem co jest ze mna nie tak.. nie obrabiam nikomu dupy jestem mila i wczesniej nie miałam takiego problemu.. ehh az nie chce sie żyć :-/ sory ze ryje chciałam sie wygadac .. chociaz nie wiem czy ktos to wgl czyta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×