Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość vallentyna

czy zranil Was ktos

Polecane posty

Gość vallentyna

Mam 25 lat i jak mialam13 to tato powiedzial zebym nigdy nikomu nie wierzyla bo ludzie sa zawistni okrotni zazdrosni i falszywi; oczywiscie nie wszyscy ale ze napewno w zyciu nie raz trafie na takich. Jestem vardzo otwarta ufna dobra przacowita i ambitna osoba i niestety co krok spotykam ludzi przez ktorych mam problemy, ktorym zaufalam a oni mi noz w plecy wbili.Pseldo przyjaciolki co mnie wykorzystywaly, szef w pracy co za dobra prace wylal mnie i by tak opowiadac..OPISZCIE WASZE PRZEZYCIA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ndjnksdjlos
Ja tak kiedyś miałam, że byłam miła i każdy robił ze mną co chciał. A teraz zakończyłam wszelkie przyjaźnie z osobami. które kiedyś wbiły mi nóż w plecy i jest wielkie zdziwienie, że pokazałam im środkowy palec:) Zapamiętaj sobie dwie rzeczy: 1) Jeżeli nie będziesz samej siebie szanowała, to nikt Ciebie nie będzie szanował. 2)Nikt bez Twojej zgody nie może sprawić, że poczujesz się gorsza!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Londynianka23
hehe tych pseudoprzyjaciółek to ja miałam na pęczki. Ogólnie nie lubię siebie, nie widzę w sobie wielu zalet poza tym, ze jestem bardzo lojalna i dla przyjaciół gotowa rzucić wszystko żeby pomóc i pocieszyć. I jak to się kończy niezmiennie od 23 lat? Mam koleżanki/przyjaciółki które mi dziękują, mówią jaką to jestem super przyjaciółką, mam satysfakcję jak mogę komuś pomóc, ale kiedy ja choruję, kiedy mam poważne problemy nie mam nikogo, na kogo mogłabym liczyć. Ze wszystkich tych osób, które wiedzą, że mogą się do mnie ze wszystkim zwrócić, w całym moim życiu jedna!!! powiedziała, że mogę zawsze do niej zadzwonić jak będę chciała pogadać. Jedna odpowiada na próbę kontaktu. Zresztą już tyle razy sparzyłam się na tym, ze ludzie mnie mają w dupie a ja dalej jak ta cma do światła, że nawet do tej jednej osoby nie dzwonię, bo i po co - nie umiem zaufać. Staram się wierzyć, wierzę, że są na świecie dobrzy, wspaniali, uczciwi ludzie. Tylko trochę ciężko w to wierzyć, kiedy wokół mnie takich brak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vallentyna
Mieszkam za granica.I 2 dzieqczyny co zemna pracuja nie nawidza mnie na maxa, czemu nie wiem.Moze dlatego ze jestem ladniejsza, chociaz nie jestem ale potrafie zadbac o siebie, jestem przemila dla klihetow i ciagle dostaje wieceh napiwkow.Raz chcialam z jedna zazartowac i powiedzialam ze w pl jest powiedzenie ze "rybka lubi plywac" na mysli mialam ze trzeba wypic wodeczke do rybki-a ona do mnie" to w pl wiecej jest takich idiotow co ty"? I co moglam odpowiedziec jak to moja przelozona byla..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghjfdfsd
Autorko, jakbym siebie słszała 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam tak samo..
niestety. nie chce pozbawiac sie uczuc a udawac nie potrafie, nie bedzie to zgodne ze mna. dlatego sie izoluje.ale ile mozna??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×