Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ministramucha

poczułam ,co straciłam

Polecane posty

Gość ministramucha

prawie rok temu przestałam się spotykać z moim facetem (facetem,a nie chłopakiem,bo mamy już 33 lata),nie dlatego ,że chciałam się wyszaleć,ale dlatego,że sytuacja u mnie w rodzinie była dość napięta,musiałam wyjechać do rodziców na drugi koniec Polski,kontakt z facetem był ,ale w miarę przybywania pracy przy rodzicach i życia w innym miejscu-ten kontakt się urywał.W efekcie doszło do tego ,że nie chciałam zerwać,ale nie miałam czasu dla niego.Zamilkliśmy.W rodzinie się uporządkowało i wróciłam na stare śmieci i...po jakimś czasie poczułam ,że kogoś mi brakuje,niby jest OK,ale jakoś pusto.Chciałabym odezwać się do partnera,ale boje się ,że mnie odrzuci.Czuję ,że zrobiła źle ,tak milcząc,ale takie były realia-komu dzień jest za krótki ,to wie jak to z czasem jest. Czuje ,że utraciłam miłość mojego życia,że nie doceniłam tego ,co miałam. Próbować? (nigdy nie powiedzieliśmy sobie "koniec" itd)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ministramucha
zbieram sie w sobie,ale odwagi brak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olkaka
Pewnie, że próbować inaczej będziesz zadręczać się, że nigdy się na to nie zdecydowałaś!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ministramucha
widuję go czasem,mówi "cześć" ,ale nie podchodzi do mnie itd,wiem,sama muszę się decydować,bo gdy go widzę to serce szybciej bije

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hajakaja
a ile czasu minęło odkąd przestaliście się kontaktować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ministramucha
zrobiłam mały wywiad,nie ma nikogo innego-mam wrażenie ,że nie chce już próbować przez jakiś czas,bo wiem,ze bardzo duże nadzieje pokładał we mnie.Nie utrzymujemy kontaktu od ok 6 m-cy, wczesniej przesłał mi maila czy inne info,ale zanim zabrałam sie do odpisania to zawsze cos wyszło i tak jakoś nie dałam rady odpisać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja tez poczulammm
Ponad 3 lata temu jak bylam na 1szym roku poznalam fajnego chlopaka. Ja mialam w glowie imprezy wiec pobawilam sie z nim 3 miesiace i olalam. Teraz strasznie zaluje, on byl taki inny;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ministramucha
może zaryzykuj,podobno faceci jak naprawdę coś czuja,to mimo ,że mówią ,że nie to i tak noszą w sercu,tylko trzeba im pomóc to uwolnić.Ich męska duma im nie pozwala okazywać porażki,bo dla nich jest to forma porażki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ministramucha
zaryzykowałam i ..porażka ;( ,zaprosiłam na herbatę ,ale odmówił,powiedział ,że stracił zaufanie do mnie,że znów coś mi wypadnie (nie był zły,że rodzina itd-rozumiał to) i ponownie nie będzie dla mnie istniał,a to nie jest przyjemne dla niego,dużo go to kosztuje. Dodał,że doba ma 24 godziny i wysłanie sms zajmuje max 20 sekund i to mam sobie pomnożyć przez okres jaki nie odzywałam się. Także kobiety drogie,gdy jest facet gotów przychylić wam nieba,to pomyslcie 10 razy ,zanim podejmiecie decyzję o zaniechaniu kontaktu.Pewnie trafi mi się inny,ale ten siedzi mi w głowie i tak to boli ;( ,wiem,że z nim byłabym szanowana i dbał by o mnie.Może za jakis czas sie odezwie mimo wszystko,zawsze jest nadzieja..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyspa szczawiu
"wysłanie sms zajmuje max 20 sekund i to mam sobie pomnożyć przez okres jaki nie odzywałam się" Bardziej sensownie byłoby podzielić ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ministramucha
miało byc chyba 24 godziny razy okres milczenia ,ale nieważne :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaja330
a ja uważam że jak facet mówi 'nie" "nie chce' "nie chce byc z kobietą" to znaczy ze tak myśli,i nie ma co sie doszukiwac drugiego dna.Ja wam powiem tak, mnie zostawil maż 4 tygodnie temu po mocnej wymianie zdań, ja powiedziałam ze to koniec (chodz tak nie myslałam do końca) on po chwili powiedzial ze sie dusimy i nie chce już ze mną byc.Wyprowadził sie od nas (ja i dziecko) i na tą chwile nic sie nie zmieniło, on nadal mieszka u matki a ja juz pakuje manatki do polski (bo od 3 lat mieszkamy za granicą).Wiec jeszcze raz mówie u faceta nie to znaczy nie to tylko my mamy tak skonstroowaną psychikę ze: mówmimy cos "specjalnie" lub nie zwarzamy na to co mówimy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Muka-buka
Próbować, jeśli to prawdziwa miłość to przetrwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co jesli facet
okaze sie tym jedynym jednak po jakims czasie przestaje szanowac partnerke zostawic czy byc z nim ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co jesli facet
sa kobiety ktore zaluja odejscia od meza alkoholika np. no bo czuja sie samotne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ministramucha
jesli nie szanuje?To chyba odpowiedź jest dość jednoznaczna,można jeszcze próbować dotrzec,wyjasnic itd ,ale gdy ma w d..,to szukać wyjścia w odejściu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ministramucha
dodam ,że dostałam rano sms ze słowami "......co nie znaczy,że przestałem ciebie kochać..........." . Teraz jestem w kropce i nie wiem ,co dalej :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ferdka kiepska....
'Dodał,że doba ma 24 godziny i wysłanie sms zajmuje max 20 sekund i to mam sobie pomnożyć przez okres jaki nie odzywałam się.' - bardzo dobrze ci powiedzial. poza tym dla mnie to niepojete. kochac faceta a nawet 2 glupich smsow nie moc wyslac dziennie? :O tak bylas zajeta ze nawet chwili nie znalazlas zeby napisac do chlopaka? w ogole nie liczylas sie z jego uczuciami tylko go olalas jak takie gowno, nie myslac o tym co robi, jak sie czuje, czy w ogole zyje. dobrze zrobil, ze cie olał też w końcu. ja bym na twoim miejscu sie wstydzila i mysle, ze twoje uczucia nie są szczere. skoro on cie kocha to moze i ci wybaczy ale musisz sie postarac, na nowo odbudowac jego zaufanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ferdka kiepska....
ja myślę, że ty go w ogole nie kochalas, bo jak sie kogos kocha to sie mysli o tej drugiej osobie, napisze sie do niej cos, a ty go mialas totalnie w dupie :O a teraz ci smutno nie dlatego bo go nie ma, tylko dlatgeo bo jestes samotna i nie wiesz co ze sobą zrobic. jestes po prostu egoistką, ktora sobie przypomni o kims dopiero wtedy jak go potrzebuje, bo jej smutno :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ministramucha
dziekuję ferdka,te słowa także mi są potrzebne,z okresu czasu myslę co ja najlepszego zrobiłam.Teraz dopiero widzę ,że zostawiłam go samemu sobie,a wiem jak mocno on kocha(ł) ,powoli będę się starała odbudować zaufanie,może to wzmocni nasze stosunki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ministramucha
teraz widzę to,że nie doceniałam faceta,który żył tym,że może dawać szczęście mi.Miał swoje pasje,ale tak sprytnie robił,aby je pogodzić z moimi planami,nigdy nie dał odczuć,że wchodze mu w drogę ze swoimi planami.Tutaj poprzesuwał,tam coś wymyślił i zawsze miał dla mnie czas,czasem niedużo,ale nigdy nie odmówił.Dopiero teraz to doceniam,gdy nikt nie ma dla mnie czasu,każdy biega za swoim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czubajka hanna
jeśli nie spróbujesz to się nie dowiesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×