Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Zbieram Skorupiaki

Przeczytajcie, co kiedyś głupia zrobiłam...

Polecane posty

zawsze chciałam komuś to opowiedzieć ale nie miałam komu - kumpelom nie będę tego opowiadać bo wstydzę się swojej głupoty No więc tak. Chciałam kupić majtki. Zwykłe majtki nie jakieśtam stringi fikuśne czy coś. Miałam niewiele czasu do autobusu, myslę sobie - wstapie do chińskiego markeciku co jest obok przystanku;) No i wchodzę, śmigam do działu z bielizną i na szybko wybieram te majteczki. No więc wzięłam 2 pary zwykłych bawełnianych i jedne takie ładne z jakiegoś takiego innego materiału, czerwone;) zapłaciłam, wyszłam, pojechałam do domu. W domu oglądam mój zakup, biorę te czerwone gatki, patrzę, a one są z takiego nieelastycznego materiału, rozmiar S...no i kapa, bo ja noszę M, a ten materiał się nie rozciąga, będą za małe. Wiadomo, że w sklepie mi ich nie wymienią, bo przecież bielizny nie można zwrócić, nie dam ich nikomu w prezencie, bo to taki chiński szajs....myślę sobie trudno, jestem w plecy 10 złotych, przeżyję;) No i ciepnęłam je w kąt. Po jakimś tygodniu miałam coś do załatwienia w okolicach tego sklepu....i wtedy naszedł mnie ten szatański pomysł ;/ Myślę sobie - kurcze, wezmę te majtki, pójdę tam i spróbujje je ...podmienić. Przecież w tym sklepie nie było tych takich klipsów zabezpieczających przed kradzieżą, po prostu zamienię sobie na większy rozmiar. Towar jest czysty, nietknięty - no przecież nie zrobię niczego złego....No i poszłam. Jak tylko wlazłam do tego sklepu zaczęłam się spinać, myśłe sobie - jakby ktoś mi zajrzał do torebki to kaaaplicaaa... Udaję zrelaksowaną, przemierzam sklep, dla niepoznaki oglądając różne fatałaszki. Wreszcie przeszłam na dział z bielizną, znalazłam rozmiar M tych majteczek, wrzuciłam do koszyka, później wzięlam jeszcze jakieś spodnie i płaszczyk i cisnę do przymierzalni... serce mi waliło jakbym napadała na bank, zasunęłam zasłonkę, lukam czy jakieś kamerki mni nie widzą i do dzieła... ręcę mi się trzęsły jak nie wiem, wyciągnęłam tą S-kę z torebki i włożyłam do koszyka, zaś te majteczki M-ki - trafiły do mojej torebki. Przymierzyłąm jeszcze ten płaszczyk co by za szybko nie wyjść z przymierzalni. No i po chwili odsuwam zasłonkę, wychodzę, odwieszam wszystkie rzeczy kulturalnie na miejsce - spodnie, płaszczyk, majtki. Wtedy dopiero byłam pospinana ( myślę sobie: głupia cipo, tyle nerwów o 10 zł)... no i idę w stronę wyjścia. Czułam na sobie spojrzenie płynące ze skośnych oczu pana, który stał za ladą, przy kasie. Mijając go rzekłam "do widzenia" i po prostu wyszłam ze sklepu, podśmiewając się z tego, że dla picu postawili bramkę(!) przy wyjściu... Zakmnęłam drzwi za sobą, odetchnęłam pełną piersią, myśłać sobie (yeah, udało się!) .... i wtedy sięgnęłam do torebkiii ....i poczułam....że dotykam ....TEGO KLPISA ZABEZPIECZAJĄCEGO, TEGO CHIPA..... omal nie zemdlałam, myślę sobie wtf!!! zaglądam do torebki i widzę na własne oczy - czerwone majtki, a to nich przyczepiony ten kawałek plastiku....masakra..... za pierwszym razem jak byłam w tym sklepie to nie zwracałam uwagi na to czy są te chipy, co mnie to obchodziło wtedy zresztą, a za drugim razem byłam tak pospinana, że nawet nie zauważyłam ....dopiero później sobie przypomniałam kurvva przecież na wszytskim są te klipsy, nawet widzę w którym miejscu na rękawie tego płaszcza (co wzięłam do przymiarki dla picu) jest przyczepiony klips... dziewczyny nie wiem do dziś, jak to się stało, że te bramki nie zadziałaly, nie wiem... jak sobię pomyślę co by było, gdyby coś zaczęło piszczeć to aż mi słabo....jaaaki byłby WSTYD! ja bym się tam popłakała na pewno. Teraz to wspominam z przymróżeniem oka, ale naprawdę mnie to trochę nerwów kosztowało. jaki z tego morał??? Nie warto ryzykować o głupie 10 zł!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie moge no...
Nie no ja jebie:D Ale mi humor poprawilas, i ten motyw z kamerkami i zaslonka, studiujesz jakas komunikacje czy dobre gadanie? Bo opisane zajebiscie:D hahahahaha i tym pedem ze sklepu, lepszej historii nie slyszalam:D jebie, kulam sie hahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurcze, może ja mam talent narratorsko-dziennikarski... zawsze chciałm komuś o tym opowiedzieć, ale było mi wstydd, więc wygadałam się na kafe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam tattoo
hehe dobre,a nosisz chociaz te gacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no, mam te gatki jeszcze. i dobrze sie trzymają, jakby nie liczyć tej dziurki którą mają z tyłu - bo przecież musiałam jakoś usunąć ten klips;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no, mam te gatki jeszcze. i dobrze sie trzymają, jakby nie liczyć tej dziurki którą mają z tyłu - bo przecież musiałam jakoś usunąć ten klips;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinkakowa
hahaaha no i co z tym klipsem, odczepilas go jakos ? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam tattoo
hihi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no wiesz jak
a to ja kiedys pomylilam sobie i zamiast tuszu czarnego wzielam brazowy :( tez wpadlam na pomysl zeby podmienic ... dzieki bogu nie pykalo :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie umiałam inaczej go zdjąć jak z uszczern=bkiem dla majtek;) więc mają małą dziurkę z tyłu;) haha i pamiętam jeszcze że tego feralnego dnia w kółko sobie powtarzałam: ty nie idź dzisiaj przypadkiem do jakiegoś supermarketuuu !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja przeczytałam tez opowiem...
pojechałam z koleżanką w pewnej sprawie do miasta oddalonego sporo od naszego.ona miała tam cos do załatwienia ale musiałysmy poczekac więc zaczęłyśmy chodzic sobie po sklepach. poszłysmy do rossmana kupiłam perfumy, pózniej jeszcze w innym sklepie jakąs bluzke. idziemy dalej patrzymy lumpeks no to wchodzimy. zaczełyśmy przeglądac rzeczy ja znalazłam fajną katanę dzinsową, nic nie zniszczona rozmiar dobry, cena 30zł. myslę sobie troche drogo jak na lumpeks. pokazuje kumpeli, a ta mówi zeby podmienic ceny. ja się bałam ale ona wzieła tą katanę ze niby przymierza, wzieła jeszcze jedną bluzke i zamieniła cenę na 18zł. ok ja juz sraka ale mówie dobra idziemy placic. ona wzieła jakaś bluzke, ja tą kurtkę. podchodzimy babka na kasie sprawdza cene i mowi ze ta kurtka nie kosztowała 18 zł tylko 30 bo ona sama chciała ją wziąc i pamięta. Kurde ja juz osrana po pachy, ale mówię ze w takim razie nie wiem co się stało, bo taka była cena i z taką ceną już wzięłam. baba dalej się upiera ze kosztuje 30zł, że moze ktoś podmienił (w domysle ja) i pyta czy chce tą kurtke kupic za 30zł czy nie. Ja mówię ze skoro 30zł to raczej nie dziękuje. wtedy babka ok to stanmy po srodku 22zł, ja mówię ze dobrze ale żeby następnym razem bardziej pilnowała bo skoro cena jest 18zł a przy kasie okazuje sie ze jednak 30 to coś nie halo. babka mówi no dobrze niech strace bierze ją pani za te 18. cholera żebym wiedziała ze tak będzie to bysmy nie zmieniały tej ceny ale skąd mogłysmy wiedziec ze babka z lumpie bedzie akurat pamietała każdą szmate. zestresowałam się wtedy jak nie wiem i tez o głupie 12zł. ale jakos wybrnęłam, dobrze ze to daleko i mam nadzieje ze juz nigdy się z ta kobietą nie spotkam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze bramki nie zadzialaly
bo te klipsy i bramki sa na niby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja przeczytałam tez opowiem...
i to nie chodziło o to że ona gdzieś tą cenę miała wpisaną czy coś tylko po prostu widocznie pamietała, że ta kurta była po 30zł bo mówiła ze dzien wczesniej sama ją mierzyła. ale skąd ja mogłam wiedziec ze w stercie ciuchów wybiore coś co ona akurat pamięta. i tez stac mnie było zapłacic te 30zł nawet ale jakoś mnie tak podkusiło ze drogo, sama nie wiem o głupie 12zł tyle stresu. ale dobrze ze się nie wycofałam jak juz stalam przy kasie i nie przyznałam do zmiany ceny tylko stałam przy swoim bo tak to bym się gorzej wstydu najadła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przeczytalam,,,
tyle zachodu o dyche ? Lo matko jakby jakis kryminal ogladala, albo sama majtki podmieniala . Umiesz trzymac napiecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Brunsshwier
dobre, uśmiałam się autorko...opowiadanie trzyma w napięciu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja przeczytałam tez opowiem...
ja tez się bałam i sama na pewno bym tego nie zrobiła, ale moja koleżanka jest taka odważna jajcara, że dla niej to pestka, nawet nie zdążyłam mrugnąc a ona juz tą cene zamieniła. przy kasie tez w sumie dzieki niej wygrałam bo mi pomagała jeszcze skoczyła do kobiety z mordą ze co to ma znaczyc że na kurtce cena inna a przy kasie inna, że jak sklepu pilnuje skoro jej ceny zamieniją i pózniej nas klientów wprowadza w błąd:D:D:D ja bym nie miała tyle odwagi gdybym byla sama to pewnie bym uciekła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ahahah, 1 moje wrażenie jest takie, że ktoś sie inspirował moim nickiem. Ale dobrze napisane, nie wiem czy to prawda, czy nie, ale sie pośmiałam. Świetna historia. Trzyma w napieciu :D Jest talent literacki. Btw. Co znajduje sie w twojej stopce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja przeczytałam tez opowiem...
aha napiszę jeszcze ze ta sama kolezanka u chińczyków tzn w tym markecie czesto "bierze sobie" np kolczyki, błyszczyki, spinki do włosów te rzeczy nie maja klipsów i ona mówi ze się nie boi. nie jest biedna stac ją kupic ale mówi ze bierze sobie bo i tak w polsce nas okradają z pieniedzy to tyle jej ze chociaz kolczyki sobie za darmo wezmie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiuji
hyuhiuhi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja przeczytałam tez opowiem...
fgbfnfx

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekoladopolola
Ja pamiętam jak kupiłam szpilki w chińskim.. zagadana byłam z mamą i nie patrzałam dziewczynie przy kasie na ręcę. Odpieła ten klips, zapłaciłam i sruu do wyjścia.... a tam bramka pika :D Myślę sobie WTF?, nic nie ukradłam, mama napewno też nie, ekspedientka tylko na nas spojrzała i nic. No to wychodzimy ze sklepu, olewamy pikanie i jedziemy do domu... a w domu co? Owa pani na kasie odpięła z butów tylko jeden klips.. a drugi na drugim bucie jak był tak był :D Ale kleszczami odpięliśmy go w domu na szczęście :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oo, Zbieram Ślimaki, cześć! Sugerujesz że ci ukradłam pomysł na nick?? Przepraszam bardzo, ja się specjalizuje w kradzieży majtek! nie no tak serio to nie myśle o sobie jak o złodziejce . To chyba nie było nic złego, majtki miały nawet metkę. Ja tylko...tchnęłam życie w te majtki bo tak to by leżały u mnie na dnie szuflady, a tak to jakaś laseczka z tyłeczkiem w rozmiarze S je kupiła i je nosi;) Nigdy niczego nie ukradłam, to nie dla mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli to miało wywołać jakąś wojne, czy coś, to nic z tego. Możesz zbierać co se tam chcesz :P. Pomysł jak pomysł, 3/4 tego forume wie, kto był 1szy, wiec jesli ci dobrze ze świadomością ze twój nick jest tak uderzająco podobny do mojego i wiekszosc widzi w tym plagiat, to mi to rybka ;) :D. Ale akcja z gaciami była dobra :P Ja nawet licze, ze jeszcze coś ciekawego napiszesz, bo widze ze osoba z potencjałem. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajajajaj222
kurde ale zamienianie cen to juz jest kradzież;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hajkslo
Dobreeeeeee;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×