Gość mantika Napisano Czerwiec 9, 2013 Moj chlopak wlasnie mnie zaszokowal. Od poczatku - znamy sie od jakis 3 lat, ponad rok mieszkamy razem, ja 28 lat, on 25. Mieszkanie 1 wynajmujemy, w planach bylo kupienie wlasnego. Nie jest najgorzej - dwa razy w roku na wakacje. Jak mam ochote cos kupic to kupuje, obydwoje stala praca, ja zostalam pol roku temu awansowana na managera dzialu. I teraz zaczynaja sie schody - chlopak wlasnie oznajmil ze za jakies 3 lata, jak jeszcze troche kasy uzbieramy, chcialby abysmy rzucili prace i podrozowali po swiecie. Wiem ze on ma nature podroznika, na wlasne oczy sie przekonalam ze dla niego zorganizowanie wyprawy do Tajlandii na wlasna reke i poruszanie sie po zupelnie innym kulturowo swiecie to betka. Ale dla mnie to troche szok - sprawa calkowicie poza moja strefa komfortu. Z jednej strony - super pomysl. Z drugiej strony - ale co z normalnym zyciem? Komputerem? Moim zwierzatkiem? Wszystkimi rzeczami ktore razem zgromadzilismy? Co o tym myslicie, rzucilybyscie wszystko dla swojego ukochanego zeby podrozowac z nim po swiecie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach