Gość gość Napisano Czerwiec 24, 2013 Postaram sie jak najkrocej opisac sytuacje i przepraszam za brak polskich znakow. Moje starsza siostra (31lat) planuje zajsc w ciaze, tzn przyznala mi sie, ze od kilku miesiecy jedynym "zabezpieczeniem" jest stosunek przerywany, jak wpadnie z mezem, to "luzik". Problem jest taki, ze od trzech lat jest bezrobotna, nie szuka pracy "bo i tak nic nie znajdzie", jej maz zarabia malo (1800netto, nie ma matury ani ambicji by zdobyc jakies kwalifikacje i moc wiecej zarabiac), mieszkaja z rodzicami. Nie wiem jak z nimi rozmawiac, uwazam ze jest za wczesnie na dziecko. Nie dokladaja sie rodzicom w ogole do rachunkow, nawet jedzenia nie kupuja i jeszcze wychodza z zalozenia, ze finansowo zawsze rodzice pomoga. Siostra nie sprzata, nie gotuje, nie pomaga mamie, tylko 2x w roku z okazji swiat ruszy tylek, wiec ma nadmiar czasu by zajac sie dzieckiem. Uwazam, ze powinni sie wyprowadzic od rodzicow i sprobowac doroslego zycia, bo nigdy nie mieszkali sami. Dopiero gdy naucza sie funkcjonowac bez pomocy rodzicow i bedzie ich stac finansowo, zeby samemu utrzymac maluszka, moga decydowac sie na dziecko. Moje argumenty sa "gowniane", bo jestem "przemadrzala paniusia, co poszla sobie na studia i sama jest na utrzymaniu rodzicow", a im to wytykam (ale ja mam 22lata, studiuje dziennie i jestem na etapie zdobywania doswiadczenia zawodowego, tzn kolejny bezplatny staz...). W jaki sposob moge przemowic im do rozsadu, zeby zaczeli cos robic ze swoim zyciem, a potem dziecko... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach