Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kanisa

Mamusie w Częstochowie

Polecane posty

Hey dziewczyny. dziś w końcu się odezwałam :) a się musiałam naczytać ze ho ho... :) widać ze coraz więcej nas tutaj i dobrze. Moja mała ma już dwa ząbki :) nawet nie było tak zle. przy pierwszym trochę marudzila a drugi nawet się nie zorientowaliśmy ze już wyszedł. jemy już zupki i to z apetytem tylko ze trochę z mleczkiem wydziwia bo zjada tylko 4xpo 100 i więcej nie chce, do tego słoiczek zupki i kaszke tak ok 5 łyżek stołowych. Martini trzymajcie się będzie wszystko dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
anias, gusia pracuje do 16 i jeśli przyjedzie to i tak się spóźni, a miałam nadzieję że Suzi w końcu się pojawi, a jej po 16 też pasuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Dziewczyny:) Kanisa jupi :))) jest ząbek! Marini trzymaj sie dzielnie,bedzie dobrze:)Witam nowe Mamuski :) Ja straciłam głos na 2 dni,przeciążenie strun głosowych podobno.Tak ze mąż miał świety spokój i błoga ciszę hehhe:) Paulince w końcu wyszła górna jedynka więc mamy 3 zębole już:) W środe mi pasuje i juz nie odpuszczę spotkania:)miejmy nadzieje ze pogoda dopisze.Gusia jak Twoja Ala przezywa rozłąkę? My dziś z mężem bylismy na przejażdze motocyklem:) a mała z dziadkami świetnie sie bawiła:) czasem przydaje sie chwila tylko dla siebie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Dziewczyny:) Martini na pewno z każdym dniem będzie lepiej:) Trzymaj się ciepło niedługo ten koszmar na pewno minie. Nowe Mamusie, jak tam sobie radzicie? Wasze pociechy dają w kość?:) Kanisa gratuluję pierwszego ząbka!:) Ja u Natali też już się nie mogę doczekać:) A Ela bardzo się śliniła? My też ciągle gdzieś urzędujemy głownie autobusem jak to my:) Natka po prostu uwielbia te nasze wyprawy, tak ją wszystko interesuje, że ten mały łebek chce się jej ukręcić no i oczywiście spokój i cisza nie to co w domu... nuda:) Od kilku dni udaje mi się jej wcisnąć sinlac wieczorkiem wprawdzie nie dużo,ale zawsze coś i może nawet powoli zaczyna sypiać trochę dłużej w nocy:) za to dzień jej się rozregulował i tak w kółko. Anias to super,że Kuba ok w tym żłobku:) a jak tam poszukiwania pracy? coś do przodu? Co do spotkania ja się też oczywiście piszę:) Miłego poniedziałku!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamanatki
witajcie co do spotkania to ja niestety sobie odpuszczam :( nie mam siły :( wczoraj wylądowałam w szpitalu na pck myślałam że to wyrostek , lecz niestety okazało się że mam zastój w nerce bo schodzą mi kamienie (dowiedziałam się że takowe posiadam :) ) ból porodowy to pikuś !!! przy ataku kolki nerkowej myślałam że zacznę gryźć podłogę taki ból , także o 2 w nocy byłam w domu z powrotem , podali mi kroplówkę i jeśli atak sie powtórzy to mam skierowanie na urologię :( a tu jutro szczepienia , za tydzień chrzciny no doła mam niezłego :( mam nadzieje że mi przejdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mamanatki biedactwo, współczuję bo miałam już kilka razy ataki ze strony nerek więc wiem co to znaczy,podłogę można gryźć z bólu, ja to jeszcze strasznie wymiotowałam do tego. a bierzesz coś rozkurczowego? Ja dostawałam zastrzyki, no spę forte i coś tam w czopkach jak wymiotowałam. Na pocieszenie powiem Ci,że za kilka dni minie. Trzymaj się i wracaj do zdrowia!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamanatki
dzięki za pocieszenie mam nadzieje że naprawdę minie do niedzieli tak przepisał mi no-spe forte i furagin zastanawiam sie nad ketonalem forte nie wiem czy można brać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mamanatki ja akurat ketonalu przy tym nie brałam, bo na początku to się posiłkowałam zwykłymi przeciwbólowymi typu ibuprom itp ale to nic nie dawało. Mnie pamiętam pomagała mieszanka nospy z tym czopkiem przeciwbólowym tylko nazwy nie pamiętam. A i jeszcze ja miałam sporą ulgę jak wchodziłam pod ciepły prysznic gdzieś mi to pomagało:) Hmm, a robiłaś może jakieś badania moczu?bo ja jeszcze robiłam takie zwykłe i na posiew i tam mi też przy okazji powychodziło coś niecoś i brałam antybiotyk. No ale wiadomo, każda sytuacja jest inna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamanatki
kredka robili mi wczoraj badania i niby ok tylko leukocyty nieznacznie podwyższone co wskazywałoby bardziej na wyrostek na razie jestem na tych lekach które mi przepisał a powiedz mi masz jakiegoś dobrego urologa ? bo myśle żeby wybrać się do Hajdenrahta to chirurg urolog podobno dobry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamanatki
a i co chwilę biegam siusiu :)to chyba dobrze ? śmieję sie do męża że zużyję cały zapas papieru toa;etowego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a u nas niestety pojawiły się problemy ze zdrowiem,Kacperek dostał wczoraj strasznego kataru,noc mieliśmy z głowy,tak sapał i chrapał,pediatra dała skierowanie na prześwietlenie bo nie podoba jej się jak oddycha.Także za chwilę jedziemy do szpitala na PCK na i mam nadzieje że będzie wszystko ok.Ogólnie Kacperek nie zachowuje się jak chore dziecko,nawet się śmieje jak mu fridą odciągam śpiki,ehh zobaczymy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mamanatki niestety nie potrafię Ci nikogo polecić. Ktoś mi polecał Rudzkiego ale nie byłam u niego osobiście. a co do siusiania to zapewne zasługa furaginu i dobrze, może szybciej Ci zejdzie to wszystko i pij dużo jeśli to nerki:) Kasia daj znać co z Kacperkiem:) oby wszystko było ok. Kurcze dziewczyny jesień się robi widzę,że coraz więcej dzieciaczków przeziębionych. W ogóle nie znoszę jesieni szaro buro zimno i co z tym dzieckiem w domu robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martini12
No jak tam Kasiu ? Mam nadzieje ze Was nie zatrzymali w szpitalu!!! Ale jesli tak to wpadnij na 10 na niemowlaki:) my tu dalej jestesmy:(dzis ogolnie duzo przyjec, w nocy dziewczynka, teraz dwoch chlopczykow i sie miejsca skonczyly na niemowlakach a jeszcze jakiegos malucha przyjmuja. Masakra jakis wirus cholerny:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny coś czuję że w środę może być zimno i nie uda się nasz spacer oby jednak było inaczej. Kubuś mój był taki markotny całą noc że masakra cały czas się budził płakał nie mogliśmy go uspokoić ale w kóncu mu przeszło. Myślałam że będzie dziś ciężko w żłobku a tu odwrotnie nawet musiałam czekać na niego aż się obudzi:) Kredka z pracą ciężko ale szukam dalej:) Jutro mam rozmowę zobaczymy co to będzie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martini12
Mamonatki!trzymaj sie kochana!pamietaj,ze mamusie sa niezniszczalne:)duzo zdrowka zycze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamanatki
dzięki martini , tak się zastanawiam czy dotrwam do niedzieli , ale chyba wybiorę się do urologa , bo lekarz w szpitalu "tylko przypuszczał" że to kolka nerkowa a boli i tak czy biorę prochy czy nie. I tak na prawdę nie wiem co mi jest i w ogóle odrzuca mnie od jedzenia ogólnie brak apetytu :( A u Was jak tam ? czy nowy antybiotyk zadziałał? Tak się boję żeby Natka nie przynosiła mi choróbsk , choć wiem że tego się nie uniknie. Dużo zdrówka dla maluszka .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katarzynakamila
Witajcie , Mam na imie Kasia jestem mamą dwójki ślicznych dzieciaczków. Mój Emilek i Aurelka przyszli na świat w dniu 30,08,2013 więc jak widzicie stosunkowo niedawno :). Są to moje pierwsze dzieciaczki wcześniej nie miałam nic z nimi wspólnego więc bardzo się staram odnaleźć w nowej roli. Docieramy się z maleństwami ale mam czasami tyle pytań i z nikąd odpowiedzi. Niestety mimo wielkich marzeń o karmieniu piersią jesteśmy na butelce z mleka. Moim zdaniem jest to ogromna wina personelu szpitala gdzyz po cesarce byłam bardzo ograniczona ruchowo i położne już 2 dnia kazały lecieć mężowi po butelki z mlekiem dla wcześniaczków bowiem Emil urodził się z wagą 2100 a Aurelka 2500 w 37 tc. Ale na temat połoznictwa na Mickiewicza nie będę się rozwodzić. Teraz nie mam nawet czasu posiedzieć z laktatorem by wznowić laktację więc karmimy sie modyfikowanym. Widzę ze głównie jesteście juz z dużo starszymi dzieciaczkami ale może wesprzecie młodą matkę czasem jakąś fajna radą :). Niestety i bardzo za to [przepraszam nie miałam czasu czytac tych 20 stron wcześniej więc nie wiem czy jest tu jakaś mamusia która karmiła mlekiem modyfikowanym od narodzin. Bo sama nie wiem : w szpitalu kazali mi karmic co 3 h również w nocy tu w domu otoczenie twiedzi iż powinnam karmic jak będzie dzieciaczek głodny i już sama nie wiem jak karmć i ile karmic wg producenta mleka do 3kg co 4 h po 60 ml ale mam wrażenie że to za mało bo Aurelka budzi sie np po godzinie i płacze w niebogłosy z oznakami głodu - daje jej puki co ale boje się przedobrzyć by nie bolał ją brzuszek. Emil puki co je ksiązkowo 60 ml i mu stracza śpi i jest nawet mało marudny , ale Aurelka jest bardziej pochłaniająca i nie wiem czy przypadkiem nie dlatego że ją przygładzam. Położnej jak nie bylo tak nie ma i dzis mimo że byłysmy umówione na pierwszą wizyte dowiedziałam sie po 2h ze nie przyjdzie bo jest na zwolnieniu i będzie w przyszłym tyg. Jutro ide do lekarza więc może wreszcie on znajdzie dla mnie chwilę by porozmawiac bo puki co wszyscy jakoś mam wrażenie mnie zbywaja więc liczę dziewczeta na wasza pomoc :). Bo czy moja księżniczka może mieć już jakieś bóle brzuszka czy inne dolegliwości tak wcześnie bo czasem tak się pręży , zaciska piąstki i krzyczy wniebogłosy aż serce mi się kraja :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
katarzynakamila witamy mamusię i pierwsze forumowe bliźniaki. jak sobie dajesz radę? Masz kogoś do pomocy? Przy jednym dzidziu jest full roboty a do dwójki to już chyba sztab ludzi potrzebny. Co do bolącego brzuszka, to są to typowe objawy, prężenie, zaciskanie piąstek i krzyk. Różne mamy różne kropelki od bobotic po sab-simplex. Ja karmię piersią, ale mogę poradzić ci, żebyś wsłuchiwała się w potrzeby dzieci, ja budziłam moją w nocy, bo lekarze kazali, ale gdybym mogła to cofnąć, to nie robiłabym tego. Kredkaa, będziecie w środę? Ela wcale się ostatnio nie śliniła kasia jak Kacperek? W środę faktycznie ma padać, ale po południu ma się rozpogodzić, więc jest szansa na sfinalizowanie trzeciego spotkania. Ela dzisiaj słodka jak cukierek, zero marudzenia, bawiła się cały dzień na podłodze. A ząbek coraz większy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamanatki
katarzynakamila witaj gratulacje !!! ja karmiłam bardzo krótko piersią przez ok 2 tyg. potem niestety butelka ja nie dawałam rady, karmię na żądanie . tak jak się karmi piersią , właśnie moja Kasia zjadła 140 ml i musiałam dorobic 60 ml.i już spi. dziewczyny mnie już trochę lepiej ale mam inny problem Natalia sie rozchorowała :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamanatki
jutro szczepienia Kasi i zobaczymy jak to będzie z Natką bo myślimy juz o przełożeniu imprezy , mam mętlik w głowie , nieprzespaną noc za sobą i przed sobą pewnie też :( chyba od razu przeniosę się do pokoju Natki :( najgorzej boję się żeby Kasia nie podłapała :( powiem wam że jak nie urok to ....... :(Kasiakamila dokładnie takie imiona dałam mojej córeczce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Katarzynakamila witaj i gratuluje dwoch kochanych szkrabow. Podziwiam cie bo wiem ile musi byc roboty przy dwoch szczesciach :-). Powiem ci kasiu ze lezalas na mickiewicza w tym samym czasie co moja siostra ona urodzila 28.08 i lezala na 1, co do dokarmien to chyba to jest norma tam. Bo jak lenka zakwilila w nocy to ja zabierali i dawali butle sztucznego i mowily zeby lekarzowi nie wspominac. A tez jestem zdania ze karmic wtedy kiedy dziecko chce a nie budzic czy cos i jak aurelka potrzebuje wiecej to rob jej wiecej niz pisza na opakowaniu. A te objawy co pisalas to na bol brzuszka. Moze byc glodna a moze sie gazy zatrzymuja. Co do poloznej to zart zadzwon do przychodni i popros o wizyte innej. powodzenia 🌻 No dziewczyny mam nadzieje ze sie wypogodzi jutro bo tak to lipa 🌻 martini zdrowka i szybkiego powrotu do domku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamanatki
megii jak tam po chrzcinach? ja się zastanawiam czy nie pomniejszyc menu bo trochę dużo tego jedzenia mi wyszło. Zadowolona jesteś że tam robiłaś? martini jak tam zdrówko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Katarzynakamila gratulacje i witamy w gronie mamusiek:) Podwójne szczęście pewnie kosztuje Cie duzo pracy i nieprzespanych nocy.Napisz jak sobie radzisz. Kanisa no miejmy nadzieje że jutro pogoda sie wyklaruje po poludniu bo w końcu bym do Was dotarła:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mamanatki pytałas o dobrego urologa.Pisałam juz kiedys o mojej przyjaciólce której spierniczono cesarke na mickiewicza i rozcieto jej pecherz ...poszła do swietnego specjalisty który robił jej dwa zabiegi nazywa się BRYC przyjmuje na ul.Nałkowskiej 23 tel.34 322 74 50 pon-czw 16-19.To jest prywatny gabinet ale wiem ze gdzies przyjmuje jeszcze chyba w przychodni na 1 Maja.Polecam Ci go bo wiem jaka dobra robote odwalił przy mojej przyjaciółce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamanatki
dzięki suzi też o nim słyszałam , dziś czuję się fatalnie głowę chce mi rozerwać z bólu , a w dodatku mam @ :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzynakamila
bardzo dziękuję ze miłe przywitanie i ciepłe słowa :) radzę sobie puki co chyba całkiem nieźle skoro mam czas napisać i zajrzeć do Was :) , Puki co mój mąż jest na opiece nade mną 2 tyg , poza tym przyjechała do mnie siostra na 3 tyg więc co trzy głowy to nie jedna :) chociaż każdy z nas nie ma nic doświadczenia i czasami patrzymy na siebie bezmyślnie szukając jedno w drugim pomocy :) np wczoraj pierwsza samodzielna kąpiel (wcześniej męża żona przyjeżdżała i pomagała nam ale stwierdziłam że jak będzie przyjeżdżać to nigdy sami ich nie wykąpiemy ) więc skończyło się na tym , że ja musiałam się tego podjąć jak zwykle zresztą, bo przecież instynkt i te sprawy :) i jakoś poszło :) u Emilka nie było dramatu bardzo grzecznie to zniósł aczkolwiek nie bez histerycznego płaczu ale on jest leciutki więc z łatwością się go trzymało Aurelcia bardzo wierzgała i trochę się pogubiłam ale uszy suche dzieci nie podtopione uznaję to jako sukces :). Co dzień mamy takie małe sukcesy. Położna środowiskowa jest jedna na całą przychodnię więc nie ma wyjścia cierpliwie czekam. Noce różne dziś się nawet wyspaliśmy jakoś tak nawet wszystko sprawnie poszło z karmieniem i usypianiem choć nie rzadko taki nocny seans czyli przebieranie, karmienie i usypianie obydwu szkrabów trwa ok 2,5 h. Ale to i tak chyba jeszcze najlepszy czas na adaptację boję się co będzie jak będą większe i bardziej zorientowane na świat, ale to jeszcze przed nami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×