Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość indygo clolo

jak facet chce to się rozwiedzie?

Polecane posty

Gość indygo clolo
Toteż on moim zdaniem nie chce w ogóle jak się na to z boku patrzy. No mniejsza z tym,czyli jednak miałam racje.Nigdy nie zrozumiem, dlaczego one z nim siedzą. i Żona i ta druga. dzieki za odpowiedzi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zakochalam sie w chlopaku na pierwszym roku studiow, ja majaca wszystko jedynaczka i on , ktory musial nawet na studiach pracowac w upokarzajacej go pracy, nie wiem jak to sie stalo ze jego matka przez 4 lata udawala ze mnie lubi, poznalam jej prawdziwe zdanie jak zamieszkalam na kilka dni gdy mialam remont u siebie, pokazala mi ze zle myje naczynia, ze jak wraca z pracy zla to moze sie na mnie wyzyc, wytrzymalam z milosci.moi rodzice ktorzy byli wtedy za granica powiedzieli mi zeby to skonczyc, zostalam...po jakims roku zaczelo sie miedzy nami psuc, zostalam zdradzona- w tamtym czasie ja tez mialam okazje być z kimś innym, ale z niej nie skorzystalam, wybaczylam nie wiem po co, ale nie zapomnialam. Gdy sie pobralismy powiedzialam mojej tesciowej ze zbieramy na samochod powiedziala mi ze to strata pieniedzy na benzyne, jak sie wtedy okazalo sama zbierala na swoj.moi rodzice wzieli kredyt i kupili nam nowy samochod, rowniez oni kupili nam mieszkanie, tesciowie nie dali mezowi nawet zadnej poscieli, naczyn, nic- po prostu sam o wszystko zadbal maz.po roku od slubu mojej mamie przydazyl sie wypadek i zostala skazana na lozko, byla wtedy w polsce sama i wzielismy ja do siebie, to byl poczatek koszmaru maz pokazal takie dobre serce jak kiedys jego mama do mnie, jak bylam w pracy to nie nalal mojej matce nic do picia, ciagle wszczynal klotnie, np wysypywal kasze i kazal mi sprzatac z podlogi......wyprowadzil sie po duzej awanturze w trakcie ktorej sklal mnie i mame........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zaczelam sobie pomalu ukladac zycie, poznałam kogoś, z kim mogłabym spokojnie żyć,ojciec sprzedal nasz rodzinny dom i dal mi pieniadze zebym kupila sobie dom pod miastem, ja znalazlam taki dwuczesciowy- dom i biuro ,ktore przerobilam na mieszkanie dla rodzicow, z osobna kuchnia, wejsciem i balkonem.w tym czasie planowałam przyszłość z nowym mężczyzną i jego 3 letnią córką, pojawil sie znowu maz, ze strachu chyba i nie do konca spelnionej milosci, wrocilam do niego, pomyslalam ze to moze moja wina, ze za bardzo sie angazowalam w rodzicow.....troche byla skomplikowana sprawa rodzicow, przez jakis czas nie mieli gdzie mieszkac,bo sprzedali moje mieszkanie i chwilowo w naszym rodzinnym mieście nie mieli co kupic, zamieszkali w naszym pokoju goscinnym, znowu zaczely sie klotnie z mezem, wszystko mu przeszkadzalo, wiec w tepedy zalatwilam sobie dobrze platna 2 prace i wykonczylam czesc rodzicow zeby sie przeniesli, w czasie tych klotni zrozumialam ze to moja tesciowa podjudza meza, pomalutku zaczelam ja odseparowywac od naszych spraw, moi rodzice na nowo probowali sobie ulozyc relacje z moim mezem, za kazdym razem jak przyjezdzali robili zakupy, z zagranicy przywozili prezenty, ale non stop slyszalam- wcale cie nie wychowali, twoja matka to glupia k........., siedzi na rencie, a moja matka jest pracowita tylko ma niedobrego meza...jak tak sie przygladam tej rodzinie to widze ze jestesmy z 2 swiatow, u mnie nikt na siebie nie krzyczal, nie wyzywal, u niego ojciec klnie do zony, nie dzieli sie pieniedzmi , a matka jest jak superman, wstaje o 4 rano zeby wszystko bylo poprzatane, ugotowane, nie radzi sobie ze slaboscia, choroba u innych.....moj maz tego samego oczekuje ode mnie.chce zebym byla dobrze zarabiajaca lekarka i jednoczesnie gospodynia domowa,czasem pracuję ok 56 godzin nonstop

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziewczyno,weszlaś w toksyczną rodzinę i całe szczęście ze wyleczylas sie z tej chorej miłości dziwię się,ze po takich jazdach wyszłaś za niego,stało się,a teraz lepiej wybieraj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on w tym domu niewiele robil, wszystko w duzym ogrodzie robil moj tato.jak przyjezdzali rodzice i widzieli ze nie dajemy rady z domem bo nas wiekszosc czasu nie ma pomagali, ugotowali , pozamiatali- zeby mnie odciazyc.moja tesciowa w niczym nam nie pomogla, nie miala kasy, bo jest rozrzutna - nawet nie zaproponowala pomocy przy myciu okien, czy przy ogrodku.....mam wrazenie ze przez to ze 2 razy poronilam mnie juz nie akceptowala, czesto tylko mowila o wnuczkch od drugiego syna.....maz tez w klotniach mowil ze jestem bezplodna, chociaz sam sie nie przebadal, ja natomiast wydalam mnostwo kasy na diagnostyke i leczenie hormonalne...w tym czasie mial stracic prace, ale moja matka wyblagala telefonami jego matke o pomoc....moja mama nie robila tego z powodu finansow bo ja dobrze zarabiam tylko zeby maz byl szczesliwy..........ostatnio byl na wieczorze kawalerskim, z ktorego pod moja nieobecnosc odwiozla go tesciowa i znowu zrobil sie czepialski do mojej matki, jak wracal z pracy, a ja zostawalam dzwonil do mnie i mówil niech twoja matka zrobi mi obiad, ja dzwonilam, mama w pospiechu zrobila, a on przyjechal i powiedzial ze zrobi sobie cos innego bo to mu nie odpowiada.......w ogole zastanawiam sie jak to jest ze jak byl ze mna to byl prawie ze mily, a jak przyjezdzali rodzice to zeby zjadl obiad to musialam sie czasem oprosic kilka razy wchodzac po schodach, opieprzal mnie przy rodzicach, byl niemily, jak przyjeżdzali jego rodzice potrafił udawać........ok 2 miesiace temu zaczal sie o wszystko czepiac mojej matki, nie ta scierka sie wyciera rece, nie na tym talerzu podaje sie ryby......mnie poprawial , mowil ze mam beznadziejny gust, i to mowil ktos, ktoremu ten gust ja wypracowalam.moja mama chcac sie do niego zblizyc sprzedala swój stary samochod i dala mu zeby zaplacil za doktorat.......3 tygodnie temu, maz powiedzial glosno a w zasadzie wykrzyczał, ze przez brudne rece mojej matki ma na gebie zarazki z d**y psa, tego bylo za wiele dla mamy i opuscila nasz dom.maz uwaza ze nic sie nie stalo ze mial prawo zwrocic uwage, jak mial racje, nie pamięta ze krzyczał,dodam ze w tym samym czasie maz zaczal cwiczyc sztanga intensywnie , i od tego czasu zdaza mu sie kopnac cos, albo mnie popchnac jak mu cos nie pasuje, wybucha bardzo agresywnie.mnie jest przykro bo widze jak mezowie dbaja o zony, moi koledzy duzo dyzuruja a ich zony sa w domu, to oni splacaja kredyty, maja na glowie utrzymanie, a moj dostal wszystko na gotowe a ja zeby miec sie w co ubrac dyzuruje, bo on mi nie da.po tej awanturze moi rodzice siedza w malym 28 metrowym mieszkanku 100 km ode mnie, bez balkonu, a tu 300 metrowy dom stoi prawie pusty, rodzice maja plan ze sprzedadza to mieszkanie dobiora kredyt i kupia sobie cos blisko mnie.....nie chca go znac, przez tą jego agresję myślałam o rozwodzie, on powiedział mi ze ma kogoś z 2 letnim dzieckiem na oku, nie wiem czy to prawda czy głupie gadanie, ja z kolei dowiedzialam sie ze jestem w 6 tym tyg.ciazy.....Boze tak dlugo na to czekalam i jestem teraz sama, on duzo pracuje a ja jestem skazana na samotnosc.......juz go chyba nie kocham - tak wiele razy mnie zawiódł i te jego wybuchy....proszę doradźcie co mam robić/Powiedział mi ze jak od niego odejdę to pożałuję, że doprowadzi moich rodziców do zawału i nas wszystkich po kolei wykończy łącznie z dziećmi mojej siostry ciotecznej, wypomina wiele tajemnic rodzinnych...boję się go.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Proszę napiszcie, czy mój układ z rodzicami jest zły, czy może mąż ma rację?nie wiem co dalej robić, najwięcej cierpi teraz moje Maleństwo , które noszę pod sercem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O Matko! Znow go przyjęlaś? Ty lekarka i dajesz po sobie jeżdzić? Powinnaś miec pomoc dochodzacą jesli już...albo męża zapędz do roboty a kim jest twój mąż? nie patrz na niego,naprawde to nie jest miłość z jego strony! z twojej tak ale jak długo dajesz sie wodzic za nos.Zasługujesz na kogoś wartościowego.Nie wyprostujesz go.Skończ z nim!Zal mi Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gościu jesteś kobietą? wypowiadasz się tak logicznie, zę aż mi wstyd że ja się tak zapędziłam.......skończyłam medycynę , robię doktorat i wciąz jestem naiwna...nie to co Ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zbieraj dowody jego agresji,chamstwa popycha Cię??? nie ma prawa być chamski w stosunku do Twoich rodziców wygoniłabym dziada chyba gdyby mm odezwałby sią w najmniej delikatny sposóba czy Twój mąż wie o dziecku? Na Twoim miejscu nie spieszyłabym się z tą informacją.Co za menda!Dziewczyno rozwiedz się.Ta agresja nasili się.To psychol,ktory Ci wygraża.Nagraj go i nie daj się zastraszyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wzruszyłam się bardzo
Kochana,zrób coś dla siebie.Uciekaj od psychola.Twoim obowiązkiem jest troska o rodziców,więc nie pozwól mężowi "gnoić"ich.Zbieraj dowody i wyrzuć go z domu,a wez swoich rodziców.Wrócisz do równowagi.Proszę Cie zacznij się szanować,on Ci do pięt nie dorasta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wie o dziecku, niby złagodniał trochę, ale widzę ze jest mu to na rękę, że nie ma juz koło mnie rodziców, ciągle uważa że to ja zaczepiam i wszczynam kłótnie, mam w pamięci że nigdy mu się w życiu nie ukłądało, ma kompleksy, jak się rozwiedziemy to zawsze będzie bolało, chciałam mu pomóc przejść przez życie.mówi że nie daje mu szansy pokochać tego dziecka ze płacząc je zabijam, że na pewno je stracę, że bardziej mnie interesują rodzice niz mąż i dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wzruszyłam się bardzo
Niech Ci nie będzie wstyd! Nie masz prawa tego dusic w sobie.Wiem co to jest miłość,o czym mówisz.Jesteś za dobra,zaradna i niestety kochasz tego gnojka.Nie pozwól by Cię tak gnoił,Ciebie,dziecko i Twoich rodziców.Wybacz za słowo,ale nic mi innego nie przychodzi na myśl.Ratuj się!!!! Jesli chcesz pogadać ze mną,proszę bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ile lat ma mąż, ile żona, ile kochanka, i ile mają dzieci??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ile lat ma mąż i w jakim wieku są dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wzruszyłam się bardzo
slyszalam- wcale cie nie wychowali, twoja matka to glupia k........., siedzi na rencie, a moja matka jest pracowita tylko ma niedobrego meza.. wiesz,że juz za takie stwierdzenie nie chciałabym z gadem miec nic wspólnego to jakiś horror,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wzruszyłam się bardzo
a ty o jakiego męża pytasz,o jaka kochankę???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z wątku autorki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do ;wzruszylam się bardzo;, ja czuję ze cokolwiek nie zrobię to zawsze będę żałować........kiedy spotykałam się z tamtym facetem 3 lata temu, nie chciałam uwierzyć że mogę dać komuś innemu szczęście, teraz mam 30 lat i dziecko w brzuszku i perspektywę wielkiej nienawiści, jeśli odejdę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wzruszyłam się bardzo
nienawiści? kobietko,pomyśl o sobie i swoich bliskich,nie miej sentymentów do niego po takich słowach,chamstwie dziwię Ci się z takim podejściem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy tylko ja odnoszę wrażenie,że ta rzekoma lekarka kłamie jak z nu ?. Wcięła się autorce w topik, kompletnie nie na temat zresztą, pisze jakieś dziwne rzeczy. Nie uwierzę,że lekarka może tak pisać, tak w gruncie rzeczy prostacko. Nie wierzę,że ta pani choćby przez ścianę macała się z medycyną. I jakieś kupowane doktoraty??? Co to za dziwactwa? Mam wrażenie,że ta pani jest mitomanką, która chce skupić na sobie czyjąś uwagę - i nawet jej się to udało. Bujda na resorach, sorry. A pelikany łykają. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chodze do terapeutki, ona mówi , ze za bardzo chciałam mu dać przepis na siebie, że jestem zbyt kobieca ze swoimi rozterkami, a on zbyt męski, że moje gadulstwo go drażni i że nie mam w nim przyjaciela, on mną gardzi i pieniedzmi moich rodziców, że nie dałam mu szansy mu się wykazać, że odwróciłam role w związku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie kłamię jak z nut, a jak ktoś nie ma pojęcia to niech nie pisze głupot, za doktorat nie ma się etatu na uczelni, a dokładnie za jego obronę płaci się 10.000.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do ;gościa;, życie czasem pisze takie głupie scenariusze....nie życzę Ci żebyś kiedykolwiek miała taki żal w sercu za spieprzone życie, a w post się nie wpisałam tylko mnie serwer tak przekierował.....ciesz się dopóki możesz ze Tobą nikt tak nie ponieweira i sama sobie czasem pomacaj ścianę, to może zobaczysz na jakim świecie żyjesz........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×