Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Żona żołnierza_82

Misja w Afganistanie

Polecane posty

Gość Żona żołnierza_82

Mój mąż wylatuje w październiku do Afganistanu... nie umiem sobie z tym poradzić. Niby tłumaczę sobie "widziały gały co brały" i nie mamy innej szans na swoje mieszkanie ale strasznie sie o niego boję. On mnie uspokaja ale to nic nie daje. Czy jest tu jakaś kobieta która też jest w takiej samej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siekiera motyka
nie mam meza, nie znam problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mogłabyś podać gg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Żona żołnierza_82
48087453

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spokojnie bez obaw
Mój znajomy był 2x i wrócił cały, jedyne co może mu grozić to bimber produkcji made in poland ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Żona żołnierza_82
Moj mąż juz raz byl i na jego zmianie zginelo 2 chłopaków. Wtedy jeszcze mnie nie znał, a teraz umieram ze strachu bo wyjeżdża na aż 10 m-cy ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spokojnie bez obaw
Nie potrzebnie się aż tak tym przejmujesz. Fakt 10 miesięcy to długo, ale powinnaś pozytywnie do tego podejść, a nie myśleć o najgorszym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Żona żołnierza_82
Poprostu jestesmy ze soba bardzo zwiazani emocjonalnie. Ja mam tylko jego i synka....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Żona żołnierza_82
Nie ma z kim tu porozmawiać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Żona żołnierza_82
Czy ktoś jest w temacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nadina**
moj syn ma 2 kolegów którzy byli 2 razy- ale nie żonaci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moj chlopak tez jest zolnierzem zawodowym i planuje wyjechac na misje ale jego matka i ja nie chcemy go puscic za zadne skarby, ja nie godze sie na to, wole dluzej sie z nim dorabiac czegos niz umierac ze strachu o niego, juz bym sie chyba nie podniosla gdyby sie cos mu stalo, strasznie go kocham

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Żona żołnierza_82
U mnie juz klamka zapadla, napewno jedzie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nadina**
ale jak słysze tych młodych chłopaków to oni chcą tam jechać i to nie raz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnieszka.....................
Nie jestem w temacie, ale bardzo Ci współczuję i wyobrażam sobie co czujesz (chociaż na pewno to nie to samo). Fakt, można powiedzieć "widziały gały co brały"....ale serce nie sługa, przykro mi, trzymaj się jakoś, będzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiesz co Cie czeka? 10 miesiecy modłów o zycie męża, musisz byc bardzo silna, przede wszystkim dla syna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Żona żołnierza_82
Obiecalam sobie ze bede codziennie mowic dziesiatke rozanca zeby wrocil caly i zdrowy. Mamy tyle planow, chcemy miec jeszcze jedno dziecko....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnieszka.....................
Jedno co Ci mogę doradzić. Postaraj się nie pokazywać po sobie przy nim, że jest Ci bardzo źle i ciężko z tego powodu że on jedzie. Niech on widzi, że jesteś silna....tak aby TAM mógł skupić się na pracy, a nie na myśleniu o tym, że Ty cierpisz. Musisz być silna....życzę Ci z całego serca żeby wszystko było dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Żona żołnierza_82
Najgorsze jest to że mam tylko jego, on jest dla mnie wszystkim. To on nauczyl mnie cieszyc z życia, pokazal że jestem wiele warta i w koncu czuje sie kochana. Przez lata moja chora matka probowala mi wmowic ze jestem nikim. Teraz szlak ja trafia ze jestem szczesliwa i czasem mam wrazenie ze byloby jej na reke żeby On nie wrocil do domu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnieszka.....................
a co on mówi Tobie na to wszystko? Jakie jest jego podejście do tego wyjazdu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Żona żołnierza_82
Udaje twardego, ale ja wiem że też sie boi....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mnie facet nabrał kiedys przez internet ze jest w Afganie na misji,kurde nie uwierzycie ale dostałam depresję:( byłam przy Nim wirtualnie do poznej nocy mimo ze mam małe dzieci,przezywałam bardzo i płakałam a ten idiota miał niezly ubaw:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×