Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Ale się wpakowałam - facet!

Polecane posty

Gość gość

Zaczynam tak strasznie wszystkiego żałować, że coraz częściej zastanawiam się, żeby odejść. Problemem jest moja ciąża, ale spokojnie dam sobie radę sama - przynajmniej taką mam nadzieję. Mój facet to dobry człowiek, ale jest tak dużo wad, które mi przeszkadzają: - notoryczne gadanie o innych dziewczynach - nie interesuje go moje proszenie, żeby darował sobie różne epitety w stosunku do innych kobiet - brak odpowiedzialności - wsiadanie za kółko po pijaku - o wszystko muszę go setkę razy prosić, chyba że sytuacja dotyczy imprezy albo latania na motocyklu wtedy zrywa się na równe nogi w 5 minut Obawiam się, że nasz związek nie ma szans i dalszej racji bytu, bo On się nie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zmieni się, zmieni .... na gorsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie, na gorsze. A data ślubu już wyznaczona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeszcze nie jest za późno żeby wszystko odwołać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gigi gigi
będzie ślub, bo już data wyznaczona - a potem będzie szybki rozwód - i tyle!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gigi gigi
10/10!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie jest za późno i chyba będę musiała to poważnie rozważyć. Dużo rzeczy obiecuje, a później jakby zapomniał o obietnicy, bo akurat nadarzyła się istotniejsza sprawa. Dzisiaj mi powiedział, że są rzeczy ważne i ważniejsze i obawiam się, że do tych ważniejszych ani ja ani dziecko nie należymy. Przyszłością i tym co będzie jak pojawi się dziecko w ogóle się nie przejmuje, nawet nie rozmawiamy o naszym maleństwie, bo On ma w zanadrzu setkę innych tematów i wszystkie są tak prymitywne, że czasami się zastanawiam gdzie ja koorwa miałam oczy :-o ani ambicji, ani odpowiedzialności ani dojrzałości. Nie zamierzam niczego usuwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gigi gigi
no to czeka cię samotne macierzyństwo i walka o alimenty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem czy kocham, ale coś muszę czuć skoro jeszcze z nim jestem :-o Nie wiem jednak czy to jest kochanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gigi gigi
to zdaje się Piotruś Pan - jak tylko urodzi się dziecko raczej będzie zmykał z domu i uciekał od problemów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To bym sarkazm... Nie wierze ze sa takie tempe dziewczyny jak ty. Pieprzyc sie z takim idiotą ktory cie w dodatku za c***a nie szanuje. Sama sobie to zrobiłaś dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ani ambicji, ani odpowiedzialności ani dojrzałości. Nie zamierzam niczego usuwać. xxxxxxxxxxxx nic z tego!!!!! nie zatrzymasz go tym dzieckiem!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Właśnie tego się obawiam. Niby w żartach, ale już mi zapowiada, że ani wstawać do dziecka nie będzie - bo musi się wyspać, ani przebierać - bo się brzydzi :-o I w ogóle będąc w ciąży naraża mnie wiecznie na stres przez te swoje głupie gadanie i w doopie ma moje prośby, żeby tego nie robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zamierzam go zatrzymywać dzieckiem. Wręcz przeciwnie, nie raz kazałam mu spieprzać, że dam sobie radę bez jego pomocy, ale wcale nie chce się odczepić. To niby On bardziej zabiega, ale mam wrażenie, że skoro dziecko w drodze, ślub zapasem i mieszkam z nim, to nie musi się starać i może sobie robić co mu się podoba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I tak bedziesz sie dalej z nim zadawac dopuki nie dowiesz sie o zdradzie a mozesz nawet po tym z nim zostaniesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam wrażenie, że skoro dziecko w drodze, ślub zapasem i mieszkam z nim, to nie musi się starać i może sobie robić co mu się podoba. xxxxxxxxxxxxx bo mu na to pozwalasz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale przecież mu nie zabronię, bo i tak będzie miał to w doopie, a ja mam w doopie wiecznie go pilnować :-o Co do zdrady, do tej pory byłam pewna tego, że do zdrady z jego strony dojść nie może, że to typ faceta, który nie zdradzi mimo tego jego głupiego gadania. Ale ostatnio stwierdził, że zabiera mnie ze sobą na imprezy, żebym go pilnowała, żeby go nie kusiło i od tej pory powiedziałam, żeby się walił i jeździł sobie sam, ale jak o zdradzie się dowiem - a w sumie w głębi duszy chciałabym, żeby zdradził, bo tak chyba faktycznie nie odejdę od niego - to pakuje walizki i dziecka nie zobaczy, ani On ani jego rodzina, a wiem, że byłby to cios dla jego matki, bo Ona mnie po rękach całuje, że w końcu będzie babcią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po prostu zacznij go olewac i zobacz czy podziala. Jak nie. Rozstajesz sie. Proste? Proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak o zdradzie się dowiem - a w sumie w głębi duszy chciałabym, żeby zdradził, bo tak chyba faktycznie nie odejdę od niego - to pakuje walizki i dziecka nie zobaczy, ani On ani jego rodzina, a wiem, że byłby to cios dla jego matki, bo Ona mnie po rękach całuje, że w końcu będzie babcią. xxxxxxxxxxx ależ on o niczym innym nie marzy!!! zrobisz mu tylko przyjemność!!! a czemu jego matka ma cierpieć? bo puściłaś się z idiotą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×