Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość onoff

szwagierka czy wróg

Polecane posty

Gość onoff

mój mąż ma siostrę. odkąd pamiętam, nawet się ze mną nie witała. oni raczej przez jej zachowanie nie utrzymują kontaktów. mi z tym głupio, bo jakby nie było to przez moją obecność w jego życiu. nigdy nie miała powodu tak mnie ignorować. zawsze mówiłam "cześć", mimo, że nie odpowiadała ; namawiałam męża żeby ją zaprosił na wspólne piwo - chciałam ją poznać, dać odczuć, że ją akceptuję. nie zgadzała się. teraz ona ma dzieci, ja mam dzieci z jej bratem, nawet nie pisze do niego. nie przyjechała do nas na ślub, na swój nas nawet nie zaprosiła. wysłałam kartkę z życzeniami na święta dla jej dzieci-nasze nigdy nie dostały od niej miłego słowa nawet smsem. gdzie jest problem? moja teściowa przy każdej wizycie u nas opowiada co u niej słychać, wspomina coś z okresu ich dzieciństwa, co ma być chyba śmieszną anegdotą... a ja nie wiem jak się wtedy zachować. już nawet nie chce mi się do teściów jeździć na kawę, bo czuję się niekomfortowo. mąż zwraca jej uwagę, żeby dała spokój bo mamy do niej żal po prostu, ale wtedy dostaje opieprz, że jak może tak mówić, skoro to jego siostra?! wtedy mąż się wkurza, pakujemy się i wracamy do domu... aż do następnych odwiedzin. jak mam prawo się zachować?! żeby nie zepsuć kontaktów z teściami, to dziadkowie moich dzieci, ale już nie chcę udawać że nic się nie dzieje - bo ich córka jednak "trochę" mi krwi napsuła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abecedee
dziwna sprawa.mój nie ma siostry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ta siostra jego to jakiś swir ,najlepiej nie reagować na opowieści o niej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie reaguję, ale wtedy też jakoś dziwnie-siedzimy i się nie odzywamy. patowa sytuacja, bez kitu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oj, doskonale cię rozumiem. U mnie szwagierka to stanowczo wróg. A twój mąż pamięta o co poszło? Bo rozumiem, że już weszłaś do tej rodziny w tym stanie wrogości? Może spytaj się teścia( raczej nie teściowej, bo na przykład u mnie to ona dolewa oliwy do ognia).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poza tym gratuluję męża. Mój niby jest przeciw, ale ostatnio w większości odnoszę wrażenie, że przeciw ale mnie. Poza tym nigdy nie przyjął żadnej stanowczej postawy w tej sprawie, tylko się wije jak węgorz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onoff
no właśnie poznałam mojego obecnego męża, po 2 tyg. zaprosił mnie do siebie do domu (to było 10 lat temu:) ) i jak weszłam, powiedziałam "cześć, mam na imię XYZ", ona spojrzała na mnie i nie odpowiedziała nic, poszła do swojego pokoju i się tam zamknela. potem bylo tylko gorzej. przestala nawet z moim mezem rozmawiac, jak przychodzilam to potrafila drzec sie, ze "ta dziewucha nie powinna byc w tym domu!!!!!!" i tym podobne ;/ kiedys podeszlam do niej, cos chyba w kuchni robila, zapytalam o co chodzi tak naprawde, czy ma mi cos do zarzucenia? potraktowała jak powietrze. innym razem zadzwonilam i poprosilam o spacer, rzucila sluchawką. teraz wszyscy jestesmy po 30-stce... i dalej mnie nie akceptuje. ich matka naciskala na poprawe relacji miedzy nimi jako rodzenstwem - namowila ją, zeby zaprosila nas do siebie. napisala do mojego meza, ze zaprasza, ale "niestety nie ma tyle miejsca w domu" i zeby wpadl beze mnie... nie pojechal wcale. a to jego jedyna siostra :( jak to u Was wyglada?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onoff
rozmawialam z tesciowa - mowi, ze ona taki ma charakter i ze nei zwroci jej uwagi, bo "stracilaby córkę" :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ona taki ma charakter? Ja nie rozumiem twojej teściowej . Skoro u was jest wola a u niej nie to niech męczy nią. No chyba, że teściowa męczy męża aby pojednał się ale bez ciebie. To wtedy jest chore. U mnie historia jakich wiele. Szwagierka i jej roszczeniowa i pogardliwa postawa wobec mnie( w szczególności) i swojego brata. Wielokrotnie była zgoda, ale ta kobieta zaczynała z powrotem swoje jazdy... Ale ona była tak wychowywana, więc raczej u mnie nic się nie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tragikomedia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Psychiczna jakaś ta twoja szwagierka i niecywilizowana. Daj sobie z nią spokój. Szczęście, że męża masz po swojej stronie, bo w przeciwnym razie nic tylko wiać. Ty sie starałas, wyciagalas reke wiele razy, skoro jej zachowanie jest takie, to niech spada, nie mozesz przeciez jej zmusic, żeby cie lubila, widocznie taki ma charakter - psychiczna, moze ci czegos zazdrosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onoff
no a jak teściowa znowu się nią będzie zachwycać podczas odwiedzin u nas... jak byś reagowała na moim miejscu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedz teściowej tak : że jak chce porozmawiać o szwagierce to dam telefon i niech do niej dzwoni. A jak teściowa spyta się dlaczego tak powiedziałaś to powiedz, że do tej pory miałaś dobrą wolę, ale teraz ona się wyczerpała, więc jeśli szwagierka sobie życzy kontaktów niech ona pierwsza wyciągnie rękę. A do tego czasu proszę o nie wspominanie o niej w mojej obecności. Powiedz, że nigdy krzywdy jej nie zrobiłaś i czujesz się jak na procesie Kafki. Charakter zaś nie jest wytłumaczeniem, tylko durną wymówką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no chyba trzeba będzie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam to samo.to juz sie raczej nie zmini???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może jest zazdrosna o Twojego męża nie jak o brata ale jak o mężczyznę ? U moich sąsiadów był taki przypadek, że siostra z bratem mieli się ku sobie, a jak chłopak się związał z dziewczyną to siostra najpierw na wszystkie sposoby próbowała ich rozdzielić a potem popełnić samobójstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×