Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gosc3

Czy jestem egocentrykiem

Polecane posty

Gość gosc3

- 20 lat - gdy dopada mnie cos poważniejszego, a zarazem co ważne ludzie o tym wiedza (tzn. np. byłby to pobyt w szpitalu, a nie jakis problem o którym tylko ja wiem) i nikt nie odwiedza, nie interesuje sie, nie przychodzi nie pyta jak się czuje itd. dostaje szału). Mam ochote krzywde zrobic tym ludziom, którzy wiedza ze cierpię, a mimo to nie reagują. MAJĄ MI POMAGAĆ, zwłaszcza jak wiedza. - jak ktoś w internecie napisze cos w stylu "świat nie kreci się wokół ciebie", to czytajac to strasznie sie wkurzam przed monitorem. Nawet jak to post kierowany do kogos innego i sprzed wielu lat, po prostu nienawidze tych słów. - nie umiem zadbać o siebie, o swoje zdrowie, znam metody, ale rezygnuje szybko. Raczej uciekam od odpowiedzialnosci, nie umiem zaakceptować wad, nie umiem zmieniać czegoś co wielu ludzi ma w porządku np. sa ludzie, którzy dużo jedza i sa szczupli, ja nie umiałbym przejść na diete gdybym był gruby, bo za geny nie bede płacił. Oni nie musieli. Mam podejscie takie wymagające bardziej i nie chodzi o pewność, że coś osiagne, lecz o to, że ja wrecz ŻĄDAM zmian ot tak. - mimo konsekwencji jak np. brak wyksztalcenia, jeżeli cos mnie wkurzy od razu odkładam wszelkie cele na bok. Niektórych motywacja to złość, u mnie jest przeciwnie. Jak pojawi sie złość, od razu włączam jakies gry albo robie inne rzeczy niezbyt wymagajace. I tak do czasu "uspokojenia". - potrafie znienawidzić dosłownie, jeżeli np. zwierzam sie komus z problemow(komuś kto wydawał sie dobrym znajomym), a ta osoba mnie zbywa lub ignoruje. Tzn. czyta wiadomości zapewne, ale nie odpisuje. Moge nawet ponad rok nie wybaczyć zlekceważenia moich problemow. - dostaje szału, gdy czytam, że inni uprawiaja seks, a ja tego nie mam. - nie potrafiłbym pójść np. do zawodowki, wolałbym być po gimnazjum i cierpiec niż po zawodówce i godzić się na to. W dziecinstwie osiagałem sukcesy w nauce, potem to sie zmieniło na gorsze. Nie potrafie powiedzieć jak zareagowałem na porażki kiedyś... ale dzis o dziwo reaguję spokojem. - nie umiem pracowac w grupie, nigdy nie pojde na kompromis. Wolę realizowac plan wg swojego-dobrego- pomysłu. - nie wiem czy to pisałem, ale nie umiem i nie umiałbym zwalczyć poważnych chorób. Np. katar/grypa - nie ma problemu. Każdy tego doświadczył. Natomiast jakbym doswiadczył problemy, który dotyka nielicznych załamałbym sie i palcem nie kiwnał, "bo przecież 99% ludzi nie miało z tym stycznosci, wiec czemu ja mam się męczyć?". - nie lubie jak ktoś nie liczy sie z moim zdaniem, a nawet umniejsza mi jako człowiekowi. Tak jakbym nie miał nic do powiedzenia. Strasznie potrafie znienawidzić kogos takiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteś... i to jakim... obleśne jest twoje zachowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc3
odswiezam. i bez głupich komentarzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo co? obrazisz się? ha ha ha ha ha!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
koszmarny charakter, jestes jaki jestes, zmieniac sie nie zamierzasz, powodzenia w zyciu pozostaje zyczyc bo co innego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja zostałam nazwana egocentryczką dlatego że skupiam się na swoich kompleksach i nie dają mi one życ :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc3
dlaczego koszmarny? przecież napisałem, że chce zmian, ale nie umiem. Po prostu w takim stanie, gdy dana rzecz nie jest zawiniona przeze mnie nie umiem jej zmienić, jak idac przez miasto bym potłukł butelke niechcacy, to pewnie bym sie wkurzył, ale niewiele, jak bym gdzies zapomniał sie zgłosic i zmarnował okazje też byłaby to moja wina, ale nie w przypadku np. powazniejszej choroby, gdy jestem jakims tam odsetkiem sposrod ludzi. Jakbyście sie czuli, gdyby choroba dopadała np. 1 na 20 tys. przypadków, a wy byście byli tym jednym? Myslicie ze to takie proste CHCIEĆ palcem kiwnac w takiej chwili? Tamci nie musieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"- nie umiem pracować w grupie, nigdy nie pójdę na kompromis. Wolę realizować plan wg swojego-dobrego- pomysłu." to akurat nie jest cecha egocentryzmu wręcz przeciwnie egocentrykiem byś był,gdybyś podpisał się pod dokonaniem grupy nie dając nic od siebie. Egocentryzm w umiarkowanym nasileniu wbrew pozorom jest zdrowy,każdy podręcznik do psychologi ci to powie, gdyś się jego wyzbył i był uległy to oznaczałoby że możesz być poważnie chory np. na depresje endogenną. twój mieści się w granicach normy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość RAMA dan
ty nam powiedz czy jestes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
świat nie kreci się wokół ciebie!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w życiu nie chciałabym takiego chłopaka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc3
kręci sie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Beznadzieja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
napiszcie czy to egocentryzm i dlaczego? Przecież egocentryk dostaje wscieklizny gdy nie dostaje tego czego pragnie, tak mi się przynajmniej wydaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak zwał tak zwał, chyba tylko jakaś desperatka to zaakceptuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc3
odswieżam. I nie pie** głupot, że to nie jest normalne, jakbyście sie czuli zwierzajac komuś z problemów, gdyby ten ktoś pomimo tej wiedzy o tym, że cierpicie, że jesteście np. na skraju załamania nie reagował i nawet słowa nie napisał ? Nie dostalibiscie histerii? Takich co to lekceważą innych i nie przychodza do mnie, to po mordzie ino lać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc3
i nie pisze tego, bo oczekuję zrozumienia od obcych ludzi, ale po to byscie zaczeli być konsekwentni w tym co robicie. Najpierw jako dziecko zabawialiscie, nadskakiwaliście, gdzie jesteście teraz? Dorosłem, to mniej fajny? Zdaję sobie sprawę z tego co piszę, ale po prostu mnie to wkurza niesamowicie jak zwierzam sie komus np., a ten ktoś ma to gdzieś "bo ma swoje problemy". Jakie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, nie jesteś, każdy ma cię w d***e z tego co piszesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×