Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ozzz

Dalej ją kocham

Polecane posty

Gość ozzz

Opowiem swoją historię która tak na prawdę dalej trwa i będzie trwać ponieważ nie zamierzam się poddać. Wszystko zaczęło się gdy miałem 16 lat a ona 14. Powiedziałem jej że ją kocham, ona odwzajemniła te uczucie. Na początku bylo idealnie.(chciałbym dodać strasznie ważną informacje że jestem bardzo specyficznym człowiekiem, jestem bardzo emocjonalny, najmniejsze drobnostki na mnie strasznie działały jeżeli chodziło o nią.) Spędzaliśmy ze sobą każdy dzień, było pięknie. Po pewnym czasie ona okłamała mnie i olała to o co ją poprosiłem, zadawała się z ćpunami, wyciągłem ja z tego bagna, po czym dowiedziałem się po jakimś czasie że spotkała się jednym z nich żeby po prostu porozmawiać, dodam że nie byli ze sobą przyjaciółmi tylko w przeszłości kolegami. On był od niej starszy o 4 lata. Nie dość że się z nim spotkała to jeszcze okłamała mnie nie mówiąc mi o tym, twierdząc że tego dnia spokojnie w domu siedziała. Oczywiście ciągłem ją za jezyk az w koncu powiedziała prawde. bylem tym faktem bardzo zalamanym, przestalem jej ufac. po okolo 3 tygodni, powiedzialem jej ze mam nadzieje iz to ostatni raz jak cos takiego zrobila, obiecala mi i przepraszala. uwierzylem w to na nowa i odbudowalismy w sobie zaufanie. Co jakis czas były podobne tego typu akcje, bylo ich okolo 5. Z kazdym razem co raz gorzej sie czulem, doszło do tego że przestałem spać, plakalem. pytajac sie boga dlaczego ona mi to robi. przeciez ja ja tak kocham, robie dla niej wszystko. Pozniej ustapily te klamstwa, ale ja popadlem przez to wszystko w straszna nerwice. Gdy dochodziło do sprzeczek miedzy nami, zdarzalo sie ze uderzylem ja w reke, kilka razy uderzylem ja w twarz. bylo rowniez pelno wyzwisk w jej strony typu '' p**********a debilka''. I tak jakos minely 2 lata. Chce dodac ze ona nie byla bita doslownie przez zemnie. nie uderzylem jej nigdy z piesci w twarz, ale wiem ze to mnie nie usprawiedliwa, zachowalem sie jak zwykly smiec dodalem jeszcze ze za kazdym razem ja przepraszalem i obiecywalem ze to byl ostatni raz,to nie byly puste slowa bo probowalem kontorlowac siebie ale to bylo za silne :/ wiem ze nikt i tka nie potrafi tego rozumiec, ale nikt tez nie siedzial w mojej glowie i nie wie co czulem., po prostu gdy dochodzilo do sprzeczek nie panowalem nad soba.. Wracajac do sprawy, chciala odpoczynku mowila ze musi to wszystko przemyslec. TO trwalo jakies 2 tygodnie, Kazala mi sie przez ten czas zmienic ochlonac, przemyslec swoje bledy. I teraz tu sie zaczyna nowa historia. Po 2 tygodniahc chciala sie spotkac, powiedziala ze mnie kocha, wszystko wrocilo do normy, al to trwalo zaledwie miesiac gdy powiedziala ze to definitywny koniec. nie umie zyc z ta mysla ze jej takie rzeczy robilem. Co prawda podczas tego odnowionego zwiazku zrozumialem ile ona dla mnie znaczy, byla moja 1 miloscia i docenilem to, nigdy wiecej na nia reki nie podnioslem, probowalem jej to wszystko wynagrodzic choc wiedzialem ze to niemozliwe. traktowalem ja jak ksiezniczke. nawet gdy nie miala racji w wielu sprawach przymykalem na to oko, bo po prostu ja kochalem i bylo mi okropnie z tymi myslami jaki bylem kiedys. ehh no wiec powiedziala ze to koniec po czym nie odzywala sie do mnie przez miesiac.. teraz zaczelismy ze soba pisac. pisze mi ze widzi ze sie zmienilem i chciala by wymazac nasza przeszlosc, wtedy na pewno by mnie pokochala. tzn ja kazdego ranka i wieczorem, pisalem jej jak bardzo jap rzepraszam i jak ja kocham.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ozzz
Reszta mojej historii. Zmieniłem sie dla niej o 160 stopni, i uwierzcie mi ze to prawda. moi przyjaciele znajac ta historie cala widzieli nowego czlowieka we mnie.. strasznie sie ciesze z tej zmiany, strasznie mi dalej na niej zalezy, kocham ja z dnia na dzien co raz mocniej, schudlem juz 10 kg przez te wszystkie nerwy, w sumie z tesknoty. nie spie, ciagle placze. siedzi mi w glowie przez caly dzien. bylem nawet z tym u ksiedza, wyspowiedalem sie z tego wszystkiego co bylo kiedys. dzisiaj mam 18 lat a ona 16. Napisalem to wszystko chaotycznie, musicie mi wybaczyc, mam nadzieje ze sie choc troche polapiecie. To jest cudowna dziewczyna, nie chce jej stracic, za duzo dla mnie znaczy, s*******ilem strasznie sprawe. wiem o tym, zachowywalem sie jak smiec, ale wszystko zrozumialem juz dawno, zmienilem sie,.. Mam pytanie czy po tych przezyciach przez ktora ona przeszla widzac moja zmiane, nie tylko w slowach ale i w czynach, czy jest taka mozliwosc ze mi wybaczy.. co mam zrobić żeby wszystko wrocilo do normy. prosze tylko bez hejtow. juz wystarczajaco po d***e od zycia dostalem.. ;/ jestem mlody ale na prawde, duzo przeszedlem w swoim zyciu.. Co mam zrobic zeby ona do mnie wrocila .. ;/ ? Nie jestem taki jak ta cala reszta s*******i ktorzy nie szauja swoich kobiet bija je kopia itd itp. na prawde jestem bardzo uczuciowym chlopakiem.. mimo tych wydarzen, ;/ moze to sie wydawac glupie ale moze przez to ze jestem za wrazliwy i za bardzo mi na niej zalezalo wpadlem w ta nerwice..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ozzz
Prosze o jak najwiecej odpowiedzi.. jest 5 rana a ja dalej nie spie cale wakacje, towarzyszy mi te pieklo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spotkaliscie sie juz po tej calej Twojej przemianie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, ona widziala ta cala zmiane, sama mi to powiedziala. ale na tym sie skonczylo.. a dzisiaj w nocy wyslala mi sms o takiej tresci '' chcialabym moc z calkowicie czystym kontem zlapac cie za buzke, spjrzec w oczy i pocalaowac tak jak najbardziej to lubimy.. I czuc tylko milosc nic poza nia. '' ja jej nie rozumiem wyslala mi takiego sms, a wczesniej przez miesiac sie do mnie nie odzywala. i to takie cos, nie wiem jak mam to odebrac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×