Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Brak pracy mnie dobija

Polecane posty

Gość gość

Prawie dwa miesiace jestem bez pracy. Dobija mnie ten stan. Po pierwsze ze jestem na utrzymaniu rodziny, po drugie cale dnie spedzam w domu, nie majac kontaktu z ludzmi, ani mozliwosci poznania kogos fajnego. jutro ide do Urzedu Pracy, ale nie sadze zeby byly jakis oferty. Jak jest u was, kto z was nie pracuje i jak sie z tym czuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pieszczoch65430
ja właśnie w tym roku skończyłam szkołe i tez siedze w domu:-( tez nie mogę nic znalec... ja mam pare groszy swoichale nie wystarcza i tez jestem na utrzymaniu. no i nudów szukam żeby z kimś ciekawym czasem popisać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czym dluzej sie siedzi tym czlowieka dopada wiekszy marazm, traci sie motywacje i checi do czegokolwiek :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pieszczoch65430
a ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślałaś może o samozatrudnieniu? Do końca roku można utrzymać bezzwrotne dotacje z Urzędu Pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
28 stara d***a juz jestem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wlasne firma ? pytalam w UP na wstepie placisz 420 zl ZUSu. Poza tym nie wie w jakiej branzy mialabym taka firme zalozyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pieszczoch65430
a gdzie tam stara

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tak samo, prawie od 2 miesięcy jestem bez pracy. Powysyłałam setki CV, bez odzewu. Już dostaję w łeb i pomału tracę nadzieję. Utrudnieniem jest fakt, że mieszkam w małym mieście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak będziesz j****a po kilkanaście godzin dziennie za najniższą krajową to nie będzie ci się nudzić i poznasz ciekawych ludzi? :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy sądzisz, że Urząd pracy znajdzie ci pracę??? Przecież oni nie są od tego. Jeśli tylko tam szukasz, to będziesz na bezrobociu do końca życia. Nie masz żadnej gazety z ogłoszeniami o pracy? Tam się szuka przede wszystkim a nie w UP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mnie też choć jeszcze nie szukam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"wlasne firma ? pytalam w UP na wstepie placisz 420 zl ZUSu. Poza tym nie wie w jakiej branzy mialabym taka firme zalozyc" Co to za bzdura z tym zusem. Jak składasz wniosek NIC nie płacisz. Dopiero jak zarejestrujesz firmę (czyli po otrzymaniu dotacji) musisz płacić co miesiąc ZUS, ale jest to kwota obniżona (chyba 300 zł miesięcznie, jeśli dobrze pamiętam). A co do firmy to musisz przemyśleć jaką być chciała. Nie wiem co u ciebie można akurat robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na wstepie czyli nawet jest to twoja pierwsza dzialalnosc i tak wlasnie mi powiedzieli: 20 tys dotacji a potem 420 ZUSu miesiecznie. To mnie zniechecilo, bo to kupa kasy jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
420 zł miesięcznie do dużo? Zakładając że będziesz ZUS płacić tylko za siebie to jest bardzo mało. Zarobisz pewnie o wiele więcej niż byś pracowała na etacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam ukonczony licencjat , kierunek pedagogiczny, myslalam o kursie masazu , ale boje sie , ze nie bedzie klientow. Poza tym mieszkam 17 km od wiekszego miasta.Natomiast co do wyksztalcenia to szkoda mi pieniedzy i czasu na magisterke a z niepelnym nie wiem co mozna by robic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Poważnie pytam
A ja własnie podpisałam umowe, oczywiscie za najniższą krajową... A mieszkam w Warszawie. Ciekawe jak wyżyć za taką kase (6 zł za godzine :) ). Mam farta, bo mieszkam z rodzicami. Ale chciałabym sie usamodzielnic, a przecież nic nie wynajme za taka pensje, śmiechu warte w ogóle.. Myśle, że jak zdobęde doświadczenie, popracuje te 2-3 miesiace to spróbuje sie zmyć gdzieś, gdzie mi zapłacą wiecej... chociaż TROCHE wiecej... To jest zbrodnia pracować za tak śmieszne pieniądze... Ciekawe, czy doczekam czasów gdy będziemy tyrać za 1 zł za godzinę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Każdy się boi na początku.Musisz się zorientować czy ludzie byliby na takie coś chętni.Jest mnóstwo rzeczy, które możesz robić bez mgr, albo po jakiś krótkich kursach. Zastanów się na co jest zapotrzebowanie w twoim mieście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chyba spotkam sie z doradca zawodowym, moze mi cos podpowie. jak splajtuje to uciekam za granice :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ty czym sie zajmujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zawsze według mnie warto spróbować. Lepiej to niż siedzieć bezczynnie na łaskę losu. Ja zajmuję się instalacją przydomowych oczyszczalni ścieków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wasza ziomalka
ja tez jestem bez pracy ,byłam juz na paru rozmowach które kończa sie na tekscie :oddzwonimy do Pani ! taaa jasne i głucha cisza ! pomijam juz beznadzuejne pytania na rozmowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goscinka
boje sie ze w dlugi wpadne i kto potem bedzie splacal hehe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moj znajomy po studiach czekal rok, dokladnie rok byl bezrobotny, az wkoncu trafil na dobra posade, uszy do gory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to nie zaciągaj kredytu tylko weź kasę z UP. Ona jest bezzwrotna! Z ZUSem może ci rodzina pomóc na początku. Jeśli to będzie mała działalność to nie wiem jak miałabyś w długi popaść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiadomo,ze zaczyna sie na spokojnie,jesli nie chcesz dlugow to oferuj masaze w domu u klienta (bierz gaz pieprzowy ze soba,bo nigdy nie wiadomo kto sie trafi). wystarczy tylko zainwestowac w jakies przenosne lozko czy materac i tyle.nawet glupie kanapki na lunch rozwozic sie oplaca. ja tez probuje zaczac firme,tyle ze w holandii,cos malego,tyle,ze mnie tu skladka nie cisnie.do jakis tam dochodow nie placisz nic,tylko za raport rozliczenia rocznego.tez sie boje,nie mam doswiadczenia w pracy w klientem,tylko jakis czas w szatni i tyle.ale cos kombinowac trzeba,bo ciagle na tasmie sie zyc nie da,mi wysiadaja nadgarstki,musze walczyc o lepsze jutro!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goscinka
Holandia? Wlsnie wrocilam stamtad :) Wiem o czym mowisz z ta praca fizyczna. W jakiej czesci Holandii jestes? Z UP jesli bierze sie dofinansowanie to trzeba utrzymac firme 2 lata inaczej trzeba zwracac kase. O tego typu dlu mi chodzilo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goscinka
A kto moze mi powiedziec cos o rynku pracy, o tym na co jest zapotrzebowanie w moim regionie ? Do kogo mam sie z tym zglosic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Z UP jesli bierze sie dofinansowanie to trzeba utrzymac firme 2 lata inaczej trzeba zwracac kase. O tego typu dlu mi chodzilo" Wcale nie 2 lata, tylko rok. Przez 12 miesięcy musisz płacić ZUS po prostu. To tyle. Nie musisz mieć nawet przychodu przez te 12 miesięcy. Po roku możesz zwinąć działalność bez żadnych długów, jeśli stwierdzić że jest to nieopłacalne. Możesz iść do swojego doradcy zawodowego (dostaniesz go jak się rejestrujesz w UP) i może jakiś pomysł ci podsunie. Najlepiej popytaj znajomych, poszukaj w internecie, być może powiedzą ci czego brakuje im akurat w tym mieście. Możesz iść oczywiście do doradcy, ale za taką wizytę należy zapłacić. Według mnie nie opłaca się. Jeśli mieszkasz w małym mieście to łatwo dowiedzieć się od ludzi na co byłby popyt. Najlepiej pomyśl na sam początek o takiej działalności, która nie wymagałaby wynajmu biura. Mogłabyś np przyjmować w swoim domu mieszkalnym, albo (zależnie od usługi) przychodzić do czyjegoś domu. Możesz też prowadzić jakiś sklep internetowo (tzn magazyn mieć w swoim domu, a zamówienia odbywałyby się on-line, a ty byś tylko wysyłała produkty na adresy klientów).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×