Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak wygląda DEPRESJA pytajnik

Polecane posty

Gość gość

Wczoraj siostra powiedziała mi, że ma depresję, chodzi do psychiatry, który stwierdził ciężką postać depresji, zszokowało mnie to, bo siostra jest osobą aktywną, pracuje, jest spokojna, ma męża, paru znajomych. Zawsze myślałem, że osoby z depresją leżą w łóżku, nie jedzą nic, płaczą i mają wszystko w d***e. Czy to możliwe, że moja kuzynka ma depresję?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to siostra czy kuzynka ? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
siostra. I właśnie z nią rozmawiałem przed chwilą przez telefon, nie wyczuwam u niej depresji, kto by ją zobaczył to powie, że niemożliwe, żeby była chora. Może to zła diagnoza lekarza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kuzynka wie, ze ma depresje i stara się walczyć - próbuje wychodzic, leczy sie itp. Ale w przypadku tej choroby nie odczuwa sie radosci z takiej walki. Ja mam łagodna postac depresji, pracuje, staram sie udzielac w zyciu towarzyskim, chodze na siłownię. Ale bywaja takie dni ze nie mam siły walczyc ze sobą. Wtedy leze w łozku tyle ile moge, jem duzo i nie płaczę.Tylko czuje niemoc i niechęc do dzialania. Zanim zaczełam brac leki to miałam napady lęku - taki nagły strach bez żadnego powodu. Paralizował mnie na pewien czas, ale to juz mineło. Nadal bardzo nie lubie wychodzic z domu - ale robie to. Ubieram sie tak, zeby nie rzucac sie w oczy i bardzo źle sie czuje w tlumie. Nienawidze rano wstawac z łozka dlatego pracuje w nienormowanym czasie, wieczorami nie umiem zasnac. a przede wszystkim nie oczuwam szczescia nawet jesli zdarzy sie cos bardzo dobrego w moim zyciu, ciagle czuje ciężar i przygnebienie.. odkad sie lecze to coraz mniejsze ale taka zwykła radosc jest mi obca. Tak wyglada moja depresja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
acha - moja babcia, która nie wie ze sie leczę,zawsze mi mówi ze uwielbia rozmawiac ze mna przez telefon bo ja tak pozytywnie te rozmowy nastrajają :) W zyciu by nie uwierzyła ze mam deprę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Depresyjnaaaaaaaaaa
Depresja to choroba którą każdy przezywa w inny sposob. Większosc chorych jednak stara się żyć tak by nikt nie zauważył ich choroby. Osoby te nie znoszą pytan typu co sie dzieje, jak ci pomoc, jak to itp.. Oszukuja innych i po czesci samych siebie aby w jakis sposob sobie z tym poradzic. mozliwe wiec ze nie dowierzasz kuzynce, masz do tego prawo ale jesli ktos jest chory i zdobyl sie na odwage aby o tym z kims porozmawiac to warto mu pomoc i wesprzec a nie zastanawiac sie czy klamie czy nie.. nie wydaje mi sie aby byl sens w tym aby na ten temat klamac bo co mozna tym zyskac? nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Depresji często po człowieku nie widać,też miałam z nią doczynienia, do tego objawy PTSD. Nikt z mojego otoczenia nic nie zauwazyl(jedynie chłopak, bo z nim byłam non stop). Nie dziwię się,że tego nie dostrzegli, bo na codzień sprawiam wrazenie osoby aktywnej i zadowolonej z życia, jestem zadbana, uprawiam sport,mam niezłą syt materialną i nie mam zwyczaju narzekać,jednak miewam takie dni,ze chciałabym zasnąć i się już nie obudzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziękuję za odpowiedzi. Nie myślę, żeby ona kłamała, raczej chodziło mi o to, że może to lekarz postawił taką błędną diagnozę, bo słyszałem, że psychiatrzy lubią każdemu przypisac chorobę i faszerować tabsami. Zastanawiam się jak jej pomóc i jak z nią rozmawiać, bo ona nigdy się na nic nie skarżyła i zachowuje się normalnie, może nie uśmiecha się za często i jest trochę wycofana z życia towarzyskiego, ale nic poza tym, albo tak jak piszecie może dobrze to ukrywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja prdlę przecież widać, że to prowo do wyciągania od chorych ludzi zeznań, ta k****, nie wie czy ma siostrę czy kuzynkę:O palant.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niekoniecznie. kuzynka = siostra cioteczna/stryjeczna. ja cale zycie uzywalam na kuzynki zwrotu siostra i zawsze powstawaly w gronie obcych nieporozumienia, bo jestem jedynaczka :D no to na sile uczylam sie uzywac zwrotu kuzynka i teraz czesto mowie wymiennie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×