Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kamil_27

pytanie do kobiet

Polecane posty

Gość kamil_27

Witam. Byłem z dziewczyną prawie 3 lata ale ostatnie 10 miesięcy na odległość wyjechała do pracy do stolicy. Bardzo mnie to męczyło i po przemyśleniach postanowiłem ze nie chce takiego związku i to ja to zerwałem.(nie byłem idealny ale nigdy jej nie zdradziłem pomagałem jej itp) Bardzo zle sie z tym czułem,żeby jakoś się ogarnąć kupiłem motocykl i pojechałem do chorwacji ale i tak myślami byłem z nią,żeby przestać myśleć o niej po powrocie zapisałem sie na skoki spadochronowe(fajna sprawa) i basen nie pomogło. Odezwałem sie pierwszy po prawie 4 miesiącach,myślałem ze sie ucieszy bo dawałem jej sygnały że chce wrócić a tu wielki szok ona ma mnie teraz w du.. Już nie wiem co robić walczyć czy dać sobie spokój ale czuje ze to spier.... NIE WIEM CO JUŻ MAM ROBIĆ i meczy mnie to strasznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamil_27
a jak to miłość mojego życia ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siekiera26
bo szczerze to s**********ś, choć przypuszczam, że to prowo jest, ale mniejsza o to... ty miałeś ją wcześniej w d***e, zrywając z nią, ona ma cię gdzieś teraz... uczciwy układ ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siekiera26
jakby ona była miłością twojego życia to byś nie zerwał... nie znam cię, ale przypuszczam, że teraz nikogo nie masz i albo brak ci 2 osoby do pogadania, albo seksu... troszkę może brutalnie piszę, możesz zarzekać się, że tak nie jest, ale na 99% mam racje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamil_27
dobrze ze mam 1% bo jesteś w błędzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siekiera26
no to szczerze... jak tak ją niby kochasz, to czemu ją zostwiłeś? z powodu odległości? marna wymówka jak dla mnie... miłości swojego życia nie zostawia się z tak prozaicznego powodu... jasne jest, że to albo prowo, albo miłości nie rozróżniasz od zauroczenia, przywiązania, wygody, czy pożądania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamil_27
nie wiem czy byłaś w takim związku nie życzę Ci tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siekiera26
uniosłam się bo cię nie rozumiem... skoro to miłość twojego życia to nie mówiłbyś, że nie chciałabym być w takim związku, nawet na odległość... szczerze, to nie pozwoliłabym 2 połówce wyjechać, bo ja sama choć mam możliwości nie wyjechałam... skoro nie zawalczyłeś wcześniej to teraz trudno wymagać od dziewczyny wybaczenia... nie prosiłeś jej jak zaczęło się psuć by wróciła? no i decyzji o wyjeździe nie podjęła z dnia na dzień! skoro byliście w związku to takie kwestie się konsultuje i osiąga kompromis hello!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
byłem w tym związku 3 lata ,a ostatnie 10 miesięcy na odległość i widywałem ją raz na 4 tygodnie przez parę godzin(pracuje w szpitalu i ma dziwny grafik),bardzo brakowało mi jej brakowało i ta decyzja była przemyślana i bardzo trudna dla mnie. jak bym jej nie pozwoli jechać to by była bez pracy i naprawde walczyłem o ten związek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamil_27
sorry za styl ale sam sobie sie dziwie ze aż tak to przeżywam i dlatego wydaje mi sie ze to była miłość mojego życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siekiera26
praca nie jest wartością nadrzędną i to cholera trzeba zrozumieć... przykro mi, że tak wyszło, ale tak jak mówię, nie możesz mieć do niej pretensji... widać tak miało być i tak naprawdę nie była to miłość... bo może i ja nie mówię dziennie swojemu facetowi, że go kocham, jestem wulgarną jędzą, ale pomimo wyższego wykształcenia i perspektyw nigdy bym nie wyjechała, wiedząc, że go to zrani, nawet gdyby mi groziło bezrobocie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamil_27
szkoda że nie mam więcej takich wulgarnych kobiet w moim życiu może bym sie szybciej ogarną ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja zylam w zwiazku na odleglosc przez dwa lata i choc bylo ciezko, to przez mysl nam nie przeszlo, zeby zerwac z powodu odleglosci. Mam przyjaciolke, ktora w takim zwiazku jest juz 3 lata i tez daja sobie rade. Przykro mi, ale moim zdaniem nie masz juz na co liczyc. Zerwales z nia, ona zaczela sobie ukladac zycie bez ciebie, daj jej spokoj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamil_27
może macie racje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×