Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość GO 67

szczepic czy nie

Polecane posty

Gość GO 67

Ciekawi mnie co sadzicie na temat szczepien.?Moja synowa postanowila ,ze nie bedzie szczepila swojego dziecka.Twierdzi ze jest bardzo duzo skutkow ubocznych.Co myslicie o tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie szczepię. Szczepienia są jak loteria, nie wiadomo na kogo trafi, a skutki poszczepienne mogą być na prawdę tragiczne w skutkach, wystarczy przypomnieć sobie choćby przypadek nieżyjącego już 1,5 rocznego Kubusia Skalika. Aby mieć pewność, że dziecku nic nie będzie po szczepieniu należałoby wykonać testy alergiczne, badania genetyczne i kilka innych zasadniczych ważnych badań. Inaczej ryzyk-fizyk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I przez takie glupie baby mamy nawroty chorob, ktore teoretycznie byly juz zduszone. Ja rozumiem, ze te wszystkie dodatkowe szczepienia sa kompletnie bzdurne (no moze poza rotawirusami), ale niezaszczepienie dziecka na krztusiec, gruzlice czy tezec to dla mnie jakis poroniony pomysl. Z jakiegos powodu te szczepienia sa obowiazkowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
WZW albo gruźlica to dopiero mają skutki uboczne!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakie nawroty chorób, gdzie? W Polsce jak 99% dzieci jest szczepionych, bo taki jest obowiązek. To skąd biorą się te nawroty, u dzieci szczepionych? Nie ma to jak właściwa propaganda i strach. W zeszłym roku było głośno o przypadkach zachorowań na gruźlicę w przedszkolu i oczywiście propaganda, że nawroty straszne gruźlicy są... jasne, a w przedszkolu dzieci były szczepione... wszystkie, no to skąd te nawroty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A kto powiedzial, ze te nawroty sa u nas? Jeszcze ich u nas nie ma bo wiekszosc dzieci jest zaszczepionych. Ale im wiecej matek uzna, ze nie bedzie szczepic, tym wieksze prawdopodobienstwo ze wroci i u nas. Ale nie moj cyrk, nie moje malpy. Ja juz jednego rotawirusa w rodzinie przeszlam, wiecej tego bledu nie popelnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pomijając kwestię tego czy choroby wracają czy nie, to na przykład złapanie tagiego WZW B czy tężca nie jest specjalnie problematyczne. A nie wiem, czy podanie szczepionki na tężca u dzieci, które się nim zarażą, które nie były wcześniej na to szczepione wywoła taki sam efekt jak u dorosłego, który wcześniej był. A WZW B jest tak powszechnie występujące, że nawet studenci farmacji muszą dostarczyć zaświadczenie o odbytym szczepieniu, mimo, że te studia mało mają wspólnego z kontaktem z pacjentami, od których można się zarazić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to gdzie jeszcze są te nawroty? Bo jakoś nie zauważyłam (nie mieszkam w Polsce). Może w Niemczech... hmmm... nie, pewnie we Francji, a może w Austrii, Włoszech? No gdzie są te straszne nawroty? W Niemczech i w Austrii szczepienia nie są w ogóle obowiązkowe i na przykład od dekad w ogóle nie szczepi się w ogóle przeciwko poliomyelitis, a napływ emigrantów/azylantów z Azji i Afryki jest całkiem spory, tam występuje polio do dziś, więc gdzie te nawroty choćby polio? przecież społeczeństwa niezaszczepione, a tu jeszcze emigranci/azylanci z epidemicznych krajów się zwalają, a np. w Austrii ostatni przypadek polio był w 1980. Poniżej link do screena z tabelą ze strony WHO, w których krajach Eurpy i Azji szczepi się przeciw polio: http://www.tinypic.pl/ms20wqmf5wpv >No i gdzie te straszne nawroty, epidemie, przecież to już dekady minęły od momentu, gdy wiele krajów zaprzestało szczepień przeciw polio?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GO67
Pytanie do goscia ,ktory nie szczepi.Nie boisz sie ze Twoje dziecko zachoruje?Co wplynelo na Twoja decyzje ze nie szczepisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To wpłynęło, jak na własne oczy widziałam, co potrafi zrobić z dzieckiem z pozoru niewinne szczepienie. Na własne oczy widziałam, jak moje tryskające (wcześniej) zdrowiem dziecko, w ciągu niecałych 48 godzin po szczepieniu, stało się niepełnosprawne, do dziś w 50% mam niepełnosprawne dziecko. A żeby to jakkolwiek opowiedzieć, zajęłoby sporo czasu i nie życzę żadnemu rodzicowi patrzeć, doświadczać tego na własnym dziecku. Kto ma czas może dużo informacji zebrać i nie mówię, aby wciągać wszystko co popadnie, ale zwyczajnie wystarczy korzystać z oficjalnych danych WHO w zestawieniu z danymi VAERS. Oficjalne dane, a jak dużo można wyczytać. Czy boję się, że moje dziecko zachoruje? Hmmm... w zasadzie nie wiem na co miałoby zachorować bardziej niż inne dzieci. W zeszłym roku w przedszkolu syna było sporo przypadków krztuśca, jak na niewielkie przedszkole, uznali, że ma to rozmiar epidemii lokalnej. Mój syn nie szczepiony. Dyrektorka zasugerowała, abym jednak zaszczepiła. Zapytałam tylko, ile przypadków krztuśca było wśród dzieci nieszczepionych... okazało się, że ani jeden przypadek, bo nieszczepiony był tylko mój syn. Przebywał w przedszkolu aż do zamknięcia na czas dezynfekcji, przebywał wśród dzieci, u których następnie stwierdzono krztusiec. Nie zachorował. Miał się całkiem dobrze i tyle tylko, że wykonaliśmy niezbędne badania dla pewności, że nie jest zarażony. Nie był. Jaki z tego wniosek? Dzieci szczepione stanowiły potencjalne zagrożenie dla mojego nieszczepionego dziecka. Trochę danych z WHO: Krztusiec Polska (obowiązkowe) – 2012/4683 osoby, 2011/1669 osób, 2010/1266 osób, 2009/2390 osób. Niemcy (nieobowiązkowe) – 2012/0 osób, 2011/0 osób, 2010/0 osób, 2009/0 osób. Australia (obowiązkowe) – 2012/23855 osób, 2011/38040 osób, 2010/34285 osób, 2009/29545 osób. Austria (nieobowiązkowe) – 2012/0 osób, 2011/309 osób, 2010/414 osób, 2009/183 osoby. >W Polsce szczepienia obowiązkowe przeciwko krztuścowi zaszczepionych jest 98-99% dzieci, w Australii 97%, w Niemczech, gdzie szczepienia nie są obowiązkowe prawie 89%, w Austrii nieobowiązkowe 85%. I co te liczby mówią? Matematyki nie oszukasz, patrząc trzeźwym okiem Polacy powinni być traktowani w Niemczech czy w Austrii jak siedlisko zarazy krztuścowej, a nie są. I gdzie te nawroty. Ludzie wierzą, co im się poda w tv czy innych oficjalnych mediach. Mało kto próbuje pomyśleć, poszukać informacji (oficjalnych). Jeden buc krzyknie, mamy nawroty chorób, a reszta jak pokorne cielaczki wierzą. W dobie internetu, mnie aż dziw bierze, że nikomu nie chce się poszukać informacji, pomyśleć, ale zdać się na myślenie i propagandę tych, którzy we wciskaniu naszym dzieciom świństwa mają zysk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W Austrii miało być 10 osób w 2012. Jedynka mi uskoczyła, bo spisywałam dane z tabeli, bo nie dało rady skopiować, bo z tabelą się kopiowało i nie chciało iść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GO67
Twoje aegumenty daja duzo do myslenia.Ja nie ingeruje w decyzje mojej synowej.Sama pracuje w przedszkolu I powiem Ci ze czesto zastanawiam sie co sie teraz dzieje z dzieciaczkami.Na grupe 20 osob moze 3 ,4 nie ma zadnych przepraszam za zwrot " odchylen od normy" tz problem z mowa , adhd itd.Zastanawiam sie czy to nie wplyw szczepien.Z drugiej strony drze na mysl mze maly moze zachorowac I pojawia sie komplikacje.Czytajac artykuly na temat szczepien mozna sie przestraszyc.Niektore powiklania koncza sie smiercia.Zdrugiej strony jak spojrzysz na skladniki niektorych szczepionek to wlos staje deba.Ciekawi mnie czy sa jeszcze inne osoby ktore BIE SZCZEPIA?I jesli tak to dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na polio też nie szczepicie dzieci? Jak bym mogła to bym sie na wszystko zaszczepila.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×