Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Aravella

Czekamy na oświadczyny

Polecane posty

Gość Camille 86
dzieki, moze dolacze ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aravella
Mnie to np osobiście dziwi podejście dzisiejszych ludzi, zwłaszcza te "zachodniomodne" podejście, że niby ślub przed 25 r.ż. to patologia? Kurczę, to ja nazwać patologią mogę kiedy 40 letnia babka bierze pierwszy ślub. To naprawdę kwestia priorytetów i ja naprawdę o wiele bardziej wolę mieć tradycyjne priorytety, czy wręcz staroświeckie- założyć rodzinę, bo to jest prawdziwa wartość w życiu- miłość, rodzina, uczucia, a nie praca, imprezy, pieniądze. I dlaczego korzystanie z życia kończy się kiedy zakładamy rodzinę? To jest dopiero staroświeckie podejście :P jakby wychowywać dzieci można było tylko w czterech ścianach własnego domu. Osobiście znam kilka fajnych par, które prawdziwe życie zaczynają właśnie wraz z etapem rodzicielstwa ;) i to jest fajne i piękne :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja uwazam, ze sluby w mlodym wieku sa normalne jesli ludzie sa dojrzali. Ja akurat w wieku 23 lat mialam sianko w glowie i zerowe pojecie o milosci i zwiazku. Potrzebowalam lat zeby dojrzec. W moim wypadku slub bylby wlasnie patologia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aravella
No jasne ;) poprawkę na to trzeba brać, że dużo od ludzi zależy, ale od razu tak uogólniać? ;) poza tym ludzie 20-kilkuletni już coś mają w głowie (przynajmniej część :P), to już nie jest ten kontrowersyjny wiek powiedzmy 16 lat, gdzie liceum, ciąża i ślub :P Nie wszyscy chcą w życiu szaleć do 40-tki :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moj facet jest Belgiem ma 36 lat..kawaler..tutaj znajdziesz pelno wolych facetow po 30-tce .jak wyżej pisala jedna kobieta o sytuacji w Holandii to zgadzam się z nią. .bo w Belgii tez jest to normalne ze rodzine zaklada sie pozno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aravella
A ja sama bym się zastanawiała o czym świadczy zakładanie rodziny w późnym jednak dość wieku... Czy to wtedy nie jest tak, że człowiek "pożyje", a potem trzeba założyć rodzinę? Po prostu zastanawiam się na ile wygodne życie singla, trwające powyżej 30 lat, chce się później naprawdę zamieniać się na rodzinę, bo to jednak wygodne jej nie mieć :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wkurza Was dziewczyny kiedy zagladacie na fb (zazwyczaj po weekendzie), a tam kolejna dziewczyna oglasza radosnie zareczyny? I to po roku-dwoch znajomosci. A Wy sie wtedy zastanawiacie, co jest do cholery nie tak ze mna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba nikt oprocz mnie tak nie ma. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja sie k***a mac (normalnie nie przeklinam...:O ale dzis mam dosc) co ZE MNA NIE TAK? Mieszkamy razem 2 i pol roku. Jest miedzy nami bardzo dobrze, obydwoje dobrze zarabiamy. I NIC. Mylicie zeby dac mu jakas granice czasowa? Po prostu wyznaczyc sobie czas: do 1 stycznia 2014 albo do Walentynek 2014 a potem rzucic go w diably? Powiedziec mu o tym czy po prostu postanowic to dla siebie? Nie zamierzam spedzic reszty zycia przedstawiana jaka "moja dziewczyna". Rzygam tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najpierw odpowiedz sobie na podstawowe pytanie: czy bedziesz w stanie naprawde odejsc kiedy przyjdzie co do czego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sypiacie z facetami, a potem jęczycie, że nie chcą się oświadczyć. A PO JAKĄ CHOLERĘ MAJĄ TO ROBIĆ?! Przecież mają babę w wyrku. Co on na tym ślubie niby zyska? NIC. ABSOLUTNIE NIC. Pomyślcie o tym, piękne i MĄDRE panie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bzdury piszesz. Ją mieszkam ze swoim, sypiam i nie przeszkodziło mu to, żeby oświadczyć się po roku. Nie generalizujmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gowno prawda, wszyscy teraz razem spia przed slubem i wielu facetow sie oswiadcza. Handlowanie seksem w zamian za pierscionek to raczej glupi sposob na zmotywowanie faceta do czegokolwiek, a juz na pewno nie do malzenstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sypiam z facetem bo lubie. Nie tylko on cos z tego ma ale ja tez. Nazywa sie to orgazm :P Poniewaz uklada sie nam swietnie (rowniez pod tym wzgledem) to chcem wyjsc za maz. KUZWA Z MILOSCI! A nie jako handel: ty sie ze mna ozenisz bo inaczej nie przespie sie z toba :O Jezeli sie w przeciagu 6 miesiecy nie oswiadczy to moze spadac w podskokach! Waham sie czy wyznaczyc granice na 31 grudnia czy na Walentyki. Nie bardzo mi sie chce w zimie wyprowadzac ale nie zamierzam czekac az mnie kurz pokryje :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
*chce a nie chcem Taka wkurzona jestem ze robie podstawowe bledy. Mam ochote go w leb zdzielic zeby zauwazyl co sie ze mna dzieje :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym postawila granice konca roku, lepiej oddzielic 2013 gruba kreska i zaczac nowe zycie w pojedynke. A on w ogole cokolwiek wspomina o slubie, czy zupelnie nic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz racje! 2014 bedzie nowym rokiem dla mnie. Albo wte albo we wte :-D Nie ma co czekac na kolejne okazje bo pol zycia zleci na tym czekaniu :O On cos gadal o slubie 2 lata temu, potem rok temu znowu wspominal ALE nic nie orbi w tym kierunku! Moze nie jestem ta wlasciwa dla niego :O Sama nie wiem... Nie dam sie tak wiecej traktowac. Czekam ylko do nowego roku. Potem ariverci, bywaj zdrow!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzymam kciuki zebys wytrwala w postanowieniu zatem. A co do informowania go, ja bym nie mowila, ze daje mu czas do konca roku, bo to troche jak szantaz. Po prostu powiedz, ze w Waszym zwiazku czas juz chyba na kolejny krok, Ty jestes gotowa i pora na jego ruch, ale wiecznie czekac na niego nie bedziesz. Tylko uwazaj, bo najgorsze co mozesz zrobic to powiedziec mu o swoim terminie, on sie nie okresli, 2014 nadejdzie, a Ty nic nie zrobisz. Wtedy juz nigdy nie bedzie traktowal Twoich slow powaznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kiedy znajdzie sie osobe, z ktora chce sie dzielic reszte zycia, to wtedy chce sie by zwiazek ewoluowal w cos wiecej niz tylko bycie chlopakiem i dziewczyna do konca zycia. Wtedy chce sie tworzyc formalna rodzine, osiagac cos razem jako malzenstwo. Po to nam zareczyny wlasnie. A jesli facet ociaga sie latami z tym pierwszym krokiem to zaczynamy sie zastanawiac, czy to na pewno odpowiedni partner na cale zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie bede mu nie mowic bo nie zamierzam zabrac o to zeby mi sie oswiadczyl. Nie zrobi tego to trudno. Lepiej wiedziec na czym sie stoi niz sie ludzic w nieskonczonosc. Czekam do konca roku. Zaplanuje juz sobie jakies 2 tygodniowe wakacje na styczen zeby sie nie wykonczyc emocjonalnie po rozstaniu. Czuje, ze on sie jednak nie oswiadczy bo przeciez jakby chcial to by juz zrobil :O na co czeka? Fajerwerki, tecze na niebie i skowronki srajace slodnimi perniczkami w ksztalcie serc??? Wiem jedno. Gdyby nawet potem za mna latal z pierscionkiem z diamentem wielkosci kurzego jaja to nic z tego nie bedzie!!! Wymuszonych oswiadczyn "po rozstaniu" nie chce i nie zamierzam przyjac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mialo byc: nie bede mu nic mowic bo nie zamierzam zebrac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mysle, ze dobrze robisz. Masz dosyc sytuacji i nie boisz sie walczyc o wlasne szczescie. Duzo jest dziewczyn, ktore daja sie zwodzic latami i boja sie odejsc zamiast znalezc pelnowartosciowego faceta, na ktorego zasluguja. Tak przy okazji, sama sie zastanawiam nad odejsciem z podobnego ukladu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja znalazłam taka osobę i nie mam wrażenia, ze mój związek nie ewoluuje, troszkę nie kumam takiego rozumowania, ale staram sie szanować, z mojego 31 letniego doświadczenia wiem ,ze laski, które bardzo pragną zaręczyn przede wszystkim chcą: - mieć faceta na własność (złudne) - mieć poczucie bezpieczeństwa,stabilizacji (niby jakiego ?) - "odciąć" go od potencjalnych innych kandydatek (bulls**t) - jest im głupio bo: rodzina, koleżanki itp. nie mogą być gorsze - przede wszystkim chodzi o popisanie się i "lansacje" na FB żeby można było status zmienić na ostatnim miejscu jest wiara

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja akurat jestem niewierzaca, na fb sie nie lansuje, rodzina mi nad uchem nie truje i nie potrzebuje faceta do siebie uwiazac. Ale po 4 latach zwiazku i wspolnego mieszkania mysle, ze czas zdecydowac co dalej z nami bedzie. Czy juz jestesmy pewni, ze chcemy sie razem zestarzec, czy nadal ze soba "chodzimy" i sie testujemy jak dzieci. Ja juz jestem pewna, teraz czas zeby on sie okreslil. I czynami, nie slowami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet co czyta
Do poprzedniczki-> mam rozumieć, że chodzi ci o zmianę stanu cywilnego w Urzędzie stanu cywilnego, żeby się było łatwiej rozliczać, i żebyście byli wobec Państwa "rodziną", bo nie o ślub w kościele?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trolik, kobieto, to cudownie ze jestes szczesliwa! Pieknie i wogole. ALE to jest topik dla tych co chca oswiadczyn. Ja chce wyjsc za maz, chce oswiadczyn i chce tego zeby chlopak wzial moment i pomyslal o mnie i naszej przyszlosci powaznie. Jak Ci z tym dobrze to super! Mi nie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludziska, jezeli nie chcecie malzenstwa to mozecie przeciez filozofowac na temat tego jakie to piekne gdzie indziej. Ja chce wyjsc za maz i to sie nie zmeni wiec nie po co te rozwazania? Ja was nie namawiam do wychodzenia za maz, nie namawiajcie mnie do zycia bez malzenstwa. Nie przekonamy sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja mam 30 lat i nie chcę ślubu, po co mam się ograniczać do jednego faceta jak mogę spotykać się z kilkoma na raz, fajnie być wolną, bez zobowiązań. Nie chcę zakładać rodziny ani rodzić dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×