Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mam dosc mojej przyjaciolki

Polecane posty

Gość gość

Kiedys naprawde swietnie sie dogadywalysmy, a od jakiegos roku zaczela mnie strasznie draznic. Jest marudna, wiecznie niezadowolona, potrafi rzucac niby w zartach przykre teksty, jest zazdrosna o moje sukcesy, chociaz sama radzi sobie o niebo lepiej niz ja... Meczy mnie juz ta znajomosc, ale z drugiej strony nie chce jej stracic, nie mam nikogo poza nia i znamy sie bardzo dlugo, wiec szkoda mi tracic takiej znajomosci... Poradzcie mi co mam robic... Spedzanie z nia czasu daje mi coraz mniej radosci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tama sugestia.... moze po prostu powiedz jej co Cie "boli" ...? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez taka mialam, niepracowala nigdy, ma 2 dzieci i meza ktory zarabia bardzo duzo, co roku wycieczki, piekny samochod, 2 domy, ale....zrobila sie nie zniesienia, obgadywala ludzi, kazda znajoma, ich dzieci, wiecznie narzekajaca, wiecznie niezadowlona, a ja zawsze bylam pogodna, nie miala tego co ona wiec o co jej chodzilo, powinna tryskac energia, i sie dowiedzialam ze obgadala mnie jak bylamw ciazy, zadzwonilam i zapytalam, nawet sie nie przyznala cos tam krecila, wiec sie pozegnalam, i nie odebralam od niej tel. powiem ci ze to nie jest twoja przyjaciolka tylko osoba ktora dlugo znasz, szkoda zycia na takich ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mialam taka sama kumpele ale sie juz do niej nie odzywam bo mam dosyc jej chamswta i tekstow typu: Postanowilam sobie w tym roku cie odwiedzic (mieszkam za granica)..... moze wypada poczekac na zaproszenie najpierw???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też miałam kiedyś wieloletnią znajomość od podstawówki, najlepsze przyjaciółki i takie brednie. Potem zaczęło się psuć, zrobiła się z koleżanki totalna patologia, to zerwałam znajomość bez sentymentów. Na cholerę mi coś takiego? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×