Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

dostałem kosza

Polecane posty

Gość gość

dała mi do zrozumienia że nic z tego. nie wiem jak mam jej teraz spojrzeć w oczy, pracujemy razem. jak wy się zachowywaliscie w stosunku do tej osoby jezeli musieliscie ją widywac w pracy/na uczelni czy w jakimkolwiek innym miejscu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Piernicz te skrupuły. Żyj po swojemu. Chrzań idiotkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martynka264374
olrj. zostan gejem, wy faceci sie zawsze ze soba dogadacie, hihihi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wy, kobiety, zawsze znajdziecie wspólny język. Z męskim organem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myth
Ja właśnie nie chcę popełnić tego błędu, chciałbym spróbować ale później lipa u wspólnych kolegów i koleżanek z pracy. Ciężko w ogóle później normalnie porozmawiać. Teraz ona patrzy jak ja nie patrze a ja patrze jak ona się nie patrzy :) Wolę to niż świadomość że raz na zawsze mnie skreśliła. P******e to życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zalamany extremalnie
"P******e to życie." Masz racje. Moge sobie wyobrazic co czujesz. Ja jeszcze co prawda kosza nie dostalem ale jakos dalej niz "kolezenstwo" nie moge dojsc. I jak tak patrze na nia, to nachodza mnie mysli spiskowe, ze moze robi ze mnie blazna a koledzy maja ubaw. Ty to masz juz przynajmniej sytuacje jasna okreslona, ciezka bo ciezka, ale jasna. "P******e to życie."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×