Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość confused_

Czy to normalne zachowanie

Polecane posty

Gość confused_

Witam Was, kochane kobietki! Znajduję się w cholernie trudnej sytuacji uczuciowej, jestem dosłownie zdezorientowana! Sprawa wygląda tak - banał, poznaliśmy się na wakacjach rok temu. Wtedy nic się nie wydarzyło, ja byłam tam ze znajomym, a on myślał, że coś nas łączy. Wymieniliśmy się facebookiem. Przez cały rok mieliśmy ze sobą kontakt. (tyle komplementów chyba w życiu nie słyszałam). W te wakacje znowu się spotkaliśmy. Wpadłam jak cholera. Zachowywał się, jakbym była ósmym cudem świata, jeszcze żaden facet nigdy w życiu mnie tak nie trakował. Wakacje dobiegły końca. Obiecaliśmy sobie, że za rok się spotkamy. Przez pierwszy miesiąc pisaliśmy do siebie codziennie, pisał, że chce ze mną być, że jestem ideałem, zapytał się, czy w przyszłości chcę z nim zamieszkać. Aż tu nagle - na facebooku ogłasza, że jest w "wolnym związku". Zabolało. Cholernie. Jak się go zapytałam, co to ma znaczyć, to on na to, że to nie jest żaden związek, że on jest wolny (czy ja wyglądam na idiotkę). Udałam głupią i pisząc "aha :)" postanowiłam się nie odzywać. Nie pisaliśmy przez dwa tygodnie. W tym czasie wyprowadziłam się z Polski. I nagle pewnego dnia dostaję wiadomość, jak mi się mieszka w Niemczech i dlaczego do niego nie piszę. To mu mówię, że przecież on też mógł do mnie napisać, ale widocznie o mnie zapomniał. I znowu zaczęliśmy ze sobą pisać. Znowu jestem jego "księżniczką". Że zawsze byłam i na zawsze już pozostanę. Chociaż nadal jest w tym "wolnym związku". Ale to już nie jest to, co było zaraz po wakacjach. Jak nie dostaję od niego wiadomości (mimo, że jest online!) przez jeden dzień, wariuję. Ale dzielnie się trzymam i nie piszę pierwsza. Przestaję wierzyć w szczerość jego komplementów i tego, że ciągle tęskni. Do Niemiec wyprowadziłam się dla niego, on nie jest Polakiem, tu się poznaliśmy, on też chce tu się niedługo przeprowadzić. Ale już nie pisze o wspólnym mieszkaniu. A ja non stop o nim myślę. Co chwilę sprawdzam telefon, czy nie ma wiadomości od niego. Wariuję, jak jest online, ale mimo to nie pisze do mnie. Kobietki kochane poradźcie, bo zwariuję! Pozdrawiam, zakochana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eheehe
Hmmm nie wiem,czy mogę pomóc chyba nie,ale mimo to życzę powodzenia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A moze ten wolny zwiazek to ty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lumka91
Znacie się słabo prawda?... a już się tak zakochałaś? Może jest to zauroczenie??te wszystkie jego słodkie słówka.Co jak co,ale bajer mają niektórzy taki,że tylko pozazdrościc myślę,że gdyby jemu zależało bardziej by się starał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale że naprawde wierzyłas, że on rok wytrzyma bez d**y? Gratuluje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz dwa wyjścia szybkie i konkretne- piszesz mu co czujesz, i się określasz, on na to reaguje tzn. wiesz że ma w******e lub nie, albo robisz tak jak jest tzn,. nic i czekasz bóg wie dokąd. Zawsze warto spróbować, przynajmniej za pół roku będziesz wiedziała na czym stoisz, lub za parę dni wóz albo przewóz. Niema czegoś takiego że się tobą interesuje lub nie, gościowi trzeba bodźców, jeśli ty się określisz w jakimś stopniu dasz mu wybór- nic nie stracisz a oszczędzisz swoją psychik- pomyśl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak nie piszesz pierwsza nigdy dajesz gościowi do zrozumienia że masz w******e i traktujesz tą znajomość jako nic znaczącą tzn relacja kolega- koleżanka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×