Gość gość Napisano Listopad 2, 2013 :o Zawsze śnią mi się głupoty ale teraz to już przesada. Śniło mi się mianowicie, iż ziemia byłą ogarnięta zombie apokalipsą. Ja i grupa ludzi przejęliśmy jakiś budynek, po czym oczyściliśmy parter z żywych trupów i tam mieszkaliśmy jakiś czas. Po jakimś czasie okazało się, że nocami czasem ktoś chodzi pod drzwiami i nie był to nikt z naszej grupy. Postanowiliśmy więc zeksplorować piętro naszego budynku. Poszłam tam pierwsza i wybijając po drodze zombie dotarłam do innej grupy ludzi, którzy jak się okazał byli nastawieni przyjaźnie a nawet podzielili się ze mną paroma tajemnicami :D Okazało się, że reszta świata żyje spokojnie od jakiegoś czasu, bez żadnej zombie apokalipsy (albo może zombie zostały pokonane?) a to co dzieje się w promieniu paru kilometrów od naszego budynku to tajny rządowy eksperyment :D Potem uciekaliśmy do nowoczesnego samolotu (który stał tak sobie) za rogiem aby uciec stamtąd i rozprawić się z rządem :D Niestety wtedy się obudziłam, więc nie wiem czy udało nam się zemścić :D Pamiętam jeszcze nie związany z powyższą sytuacją fakty, że gdzieś wśród tego zamieszania polowałam z jakimś facetem na bardzo jadowity gatunek krocionoga, tkóry ciągle zakopywał się w piasku :o Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach